Jak poinformował Piechociński, wiele z nich jest zagrożonych z powodu niewydolności finansowych, a także dużo mniejszych szans na realizacji inwestycji przy udziale kapitału prywatnego. Wśród projektów o istotnym znaczeniu dla Europy około 100 mld euro inwestycji jest zagrożonych ze względu na trudności związane z uzyskaniem zezwoleń, kwestiami prawnymi lub finansowymi.
- Nowym narzędziem jest unijny CEF. CEF to 40 mld euro, w tym 9,1 mld euro na energetykę. Nowy mechanizm ma być nowym dopalaczem dla jednolitego rynku europejskiego na zadania ponadnarodowe. Dlatego powinniśmy stworzyć odpowiednie regulacje, a rynek rynek energetyczny powinien przygotować szybko kilka projektów, które mają szansę w tym rozdaniu środków wygrać – stwierdził Piechociński. – A zainteresowanie jest bardzo duże, ze strony wszystkich krajów – dodał.








