PKP LHS od momentu utworzenia firmy stawia na sukcesywną modernizację infrastruktury i taboru, realizując te inwestycje ze środków własnych. - Planujemy budowę nowych, długich mijanek. Dwie lokalizacje są już wybrane. Dodatkowo pracujemy nad kolejnymi miejscami, głównie na styku z torami normalnymi. Chcemy także dokończenia modernizacji linii nr 65, zapewniającej większe prędkości na torze. Realizujemy również inwestycje w urządzenia srk, bo mamy jeszcze takie sytuacje w których przestawienie rozjazdu trwa kilka minut. Planujemy także dalsze inwestycje w tabor kolejowy – mówił podczas spotkania prezes PKP LHS, Zbigniew Tracichleb. Firma stawia również na dywersyfikację przewożonych towarów. - Przewozy kontenerów to przyszłość. Wciąż widać znaczący wzrost transportu kontenerów na LHS. Pod koniec tego tygodnia pojawi się pierwszy pociąg kontenerowy w całości, który będzie uruchomiony pomiędzy Polską a Ukrainą – poinformował prezes Tracichleb.
Poseł Stanisław Żmijan poruszył kwestię formuły działalności PKP LHS. Jak wskazał, zgodnie z planami unijnych urzędników, już wkrótce może nie być możliwe kontynuowanie jej na obecnych zasadach. - Zderzymy się z inicjatywami oddzielenia działalności przewozowej PKP LHS od funkcji zarządcy infrastruktury. Ale ja jestem za pozostawieniem obecnej formuły – zaznaczył.
- Przyszłość LHS-u rozegra się nie tylko w wyniku działalności samej spółki czy aktualnej struktury właścicielskiej – stwierdził Józef Marek Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Infrastruktury Krajowej Izby Gospodarczej. - W Brukseli trwają prace nad rewizją I pakietu dyrektyw kolejowych. Ma powstać akt na temat jednolitego obszaru kolejowego. Rodzi się więc dokument, który przesądzi o ustroju kolejowym w Unii Europejskiej i może zadecydować o tym, w jakim kształcie będzie funkcjonować spółka PKP LHS – podkreślił. Jak podał Kowalczyk, spółka była utworzona najpierw jako zarządca, a dopiero później jako przewoźnik. Nie zastosowano wobec niej wymogu rozdzielenia działalności przewozowej od zarządcy infrastruktury, ponieważ według dyrektywy 91/440/EWG z 29 lipca 1991 r. nie dotyczy to podmiotów, które świadczą usługi miejskie, podmiejskie lub o zasięgu regionalnym. - PKP LHS jest tzw. „podmiotem o zintegrowanej formule działania”. Im więc mniej podkreślania międzynarodowego znaczenia firmy, tym dla niej lepiej – zaznaczył przedstawiciel KIG.
Poseł Żmijan wskazał także na fakt, że prywatyzacja na kolei jest nieunikniona ze względu na historyczny dług, jaki obciąża PKP SA. - Nie zgadzam się, żeby długi były spłacane kosztem spółek kolejowych, które funkcjonują dobrze, tak jak działa PKP LHS – odparła poseł Beata Mazurek (PiS), od niedawna zasiadająca w sejmowej komisji infrastruktury.
- To, że LHS funkcjonuje tak dobrze, jest zasługą decyzji podjętych dobre kilka lat temu – stwierdził członek zarządu PKP LHS ds. finansowych, Dariusz Sikora. - Na spółkę nie należy patrzeć przez pryzmat kolei takiej, jaką mamy w Europie. Powstawała ona w zupełnie innych uwarunkowaniach - jako dedykowana, celowa, o wyodrębnionej infrastrukturze. Nigdy nie planowano jej integracji z resztą sieci – zaznaczył. – Dzięki temu, że funkcjonujemy jako przewoźnik i zarządca, korzystamy z efektu synergii. Nie ma nietrafionych inwestycji, przeszacowanych, niepotrzebnych. Firma rozwija się w kierunku takim, jaki dyktuje rynek – podkreślił Sikora.
- Zgadzam się z opinią, że działalność LHS ma charakter regionalny, ale trudno znaleźć inny podmiot który jest tak uzależniony od sytuacji globalnej. To bocian, który stoi na jednej nodze, w przeciwieństwie do gąsienicy, która stoi na stu – stwierdził prof. Wojciech Paprocki. - LHS może być podstawowym pomostem budowy więzi polsko-ukraińskiej. Państwo poprzez swoją politykę gospodarczą i zagraniczną, może zrobić wiele dobrego. Ale będzie to dobre narzędzie tylko wtedy, gdy będzie ono państwowe. To kolejny argument za tym, żeby nie prywatyzować kolei – podkreślił.
- PKP LHS potrzebuje strategii. Pamiętajmy, że nie powinna ona być sztywna, lecz dostosowująca się do zmieniających się warunków – dodał były wiceminister rozwoju regionalnego Jerzy Kwieciński.
- LHS przeszła 10-letnią drogę. Jest przykładem mechanizmu, który działa – podkreślił wiceminister infrastruktury Andrzej Massel. – Myślę, że należy tutaj kierować się lekarską zasadą „po pierwsze – nie szkodzić”. Wszyscy chcemy, żeby spółka się rozwijała, a my będziemy w tym pomagali – zakończył Massel.





zdj. 1/3 (kliknij aby wyświetlić galerię)



