Partnerzy serwisu:

Walka o wcześniejszą przejezdność obwodnicą Marek trwa

Elżbieta Pałys 17.08.2017

Walka o wcześniejszą przejezdność obwodnicą Marek trwa
fot. EP
Budowana w ciągu drogi ekspresowej S8 obwodnica Marek ma być gotowa pod koniec października. Wcześniej zapowiadano jednak, że przejezdność może być zapewniona pod koniec sierpnia lub na początku września. Choć wykonawca pierwszego odcinka ma jeszcze sporo do zrobienia, sprawa nie jest zamknięta.– Robimy wszystko, by jak najszybciej oddać ten ciąg komunikacyjny – mówi Marian Gołoś, dyrektor warszawskiego oddziału GDDKiA.
O możliwym, wcześniejszym udostępnieniu trasy pisaliśmy TUTAJ. Czy uda się przejechać przed październikiem? – Cały czas monitorujemy te prace – zapewnia Marian Gołoś. – W tej chwili wykonawca robót na pierwszym odcinku napotkał na przeszkodę związaną z transportem kruszyw do podbudowy na ciągi główne – informuje. – Podjęte zostały decyzje, że budujemy jedną jezdnię i jeżeli nie uda się do tego [wcześniejszego – dop. red.] terminu wykonać drugiej jezdni, to ruch będzie puszczony jedną jezdnią – tłumaczy szef warszawskiego oddziału GDDKiA. Oznaczałoby to, że do czasu umownego, październikowego terminu, dostępne byłyby dwa pasy ruchu w jedną stronę, jeden w przeciwną. – Takie rozwiązania są rozważane, by skrócić ten termin i wprowadzić ruch znacznie wcześniej – dodaje Marian Gołoś.

Jak podkreśla przedstawiciel inwestora, do umownego terminu, droga oczywiście ma być gotowa w pełnym zakresie, zgodnie z tym co przewiduje kontrakt.

Pogoda nie sprzyja

Poza problemami związanymi z dostawą kruszywa, czynnikiem niesprzyjającym przyśpieszeniu prac była tegoroczna aura. – Pamiętajmy, że między wiosną tego roku, a obecnym dniem było trochę niesprzyjających warunków. Mieliśmy intensywne opady deszczu, co nie ułatwiło prowadzenie robót – zauważa Tomasz Kwieciński, zastępca dyrektora w warszawskiej GDDKiA. – Wykonawca musiał teraz zmobilizować dodatkowe środki, w postaci cementów na stabilizację gruntów, by kontynuować roboty – mówi Kwieciński. 

– Obecnie wszystko zmierza w dobrym kierunku. Zadanie drugie jest prawie ukończone, na zadaniu pierwszym jest jeszcze trochę robót do wykonania, jednak ten termin październikowy na chwilę obecną na pewno nie jest zagrożony – mówi dodając, że cały czas podejmowane są działania na rzecz wcześniejszego zapewnienia przejezdności. – Zmierzamy do tego, by jak najszybciej umożliwić przejazd – jeżeli się uda, to w pełnym przekroju, jeżeli nie, to częściowo, tak żeby odciążyć Marki od ruchu tranzytowego – stwierdza Tomasz Kwieciński.

Optymistycznie: wrzesień

Na dziś, zdaniem wicedyrektora, w wersji optymistycznej, uda się przejechać nową drogą we wrześniu.

Obwodnica Marek powstaje w ciągu drogi ekspresowej S8. To 15 km dwujezdniowej drogi podzielonej na dwa odcinki realizacyjne. Pierwszy, o długości 8 km, od węzła Marki (bez węzła) do węzła Kobyłka (z węzłem) realizuje konsorcjum, na którego czele stoi Salini. Za realizację tego fragmentu wykonawca otrzyma 331,6 mln zł.

Drugi odcinek, od węzła Kobyłka (bez węzła) do węzła Radzymin Płd. buduje Astaldi. To fragment o długości ponad 7 km. Koszt jego wykonania to 405,9 mln zł.

Obwodnica Marek będzie fragmentem drogi ekspresowej wiodącej od Wrocławia, przez Sieradz, Piotrków Trybunalski, Warszawę, Zambrów aż do Choroszczy na przyszłej S19. Trasa jest ważna m.in. dla podróżujących między Warszawą a Białymstokiem, którzy stoją w uciążliwych korkach w centrum Marek. Bardzo czekają na nią także mieszkańcy tej podwarszawskiej miejscowości, który liczą na odpoczynek od korków, hałasu i spalin.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony