Partnerzy serwisu:

 

Drogi | Biznes - Polska

Blocher: Mogliśmy czekać na zadania jeszcze kwartał lub dwa. Nie dłużej

| Elżbieta Pałys źródło: RynekInfrastruktura.pl 14.10.2016

 

 

Blocher: Mogliśmy czekać na zadania jeszcze kwartał lub dwa. Nie dłużej
fot. Budimex

Zobacz więcej na temat:


Branża budowlana

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Dzięki mocnemu portfelowi zamówień, jeszcze dwa, trzy kwartały moglibyśmy czekać na nowe zlecenia, ale nie dłużej – mówi w rozmowie z portalem RynekInfrastruktury.pl Dariusz Blocher, prezes Budimeksu. – To jest moment, kiedy warto, by inwestycje ruszały – tak rządowe, jak samorządowe i prywatne. Inaczej branża będzie musiała zredukować swój potencjał – stwierdza.
Elżbieta Pałys, rynekInfrastruktury.pl: Dość długo trwało wyczekiwanie firm branży budowlanej, zwłaszcza drogowej, na kolejne ogłoszenia o przetargach. Niedawno Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapowiedziało tzw. wielką ofensywę drogową i kolejową. Czy to rzeczywiście „wielka ofensywa”?

Dariusz Blocher, prezes Zarządu Budimex SA
: Jest za wcześnie, by oceniać, życie to zweryfikuje. Generalnie w tej perspektywie mamy więcej pieniędzy na drogi i kolej niż mieliśmy w poprzedniej – w sumie to 23 mld euro, które zamieniły się w dwa duże strategiczne plany – 107 mld zł na drogi i 67 mld zł na kolej.

W zeszłym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozstrzygnęła sporo przetargów – prawie 60 postępowań na 1000 km dróg. Budimeksowi dało to dosyć stabilną sytuację, zwłaszcza, że połowa tych przetargów była ogłaszana w systemie zaprojektuj i zbuduj. Stworzyliśmy sobie dobry portfel.

Niestety od początku tego roku mamy w drogach trochę inny obraz. Wiele rozpoczętych postępowań zostało nagle wstrzymanych, bo się okazało, że pieniędzy, które zabezpieczono na cały program, jest za mało. Rząd mówi, że brakuje 90 mld zł, ja uważam, że 45–50 mld, jednak tych pieniędzy nie ma i teraz rząd się zastanawia co z tym zrobić. Zapewne trzeba będzie sięgnąć do kieszeni kierowców, wprowadzając na czas określony 5-6 lat zwiększenie opłaty paliwowej tak, by pozyskać dodatkowe 8 mld zł rocznie, które umożliwią wybudowanie całej, spójnej sieć dróg na następne dziesięciolecia.

To z pewnością wpłynęło na obserwowane spowolnienie w branży, ale do tego dochodzi świadoma decyzja o wypłaszczeniu cyklu. W poprzedniej perspektywie doświadczyliśmy, że jak dochodzi do kumulacji robót, mamy do czynienia z bankructwami, czy gwałtownym wzrostem cen. Teraz więc chciano realizację inwestycji rozłożyć na dłuższą perspektywę i to również miało wpływ na spowolnienie. Branża zaczęła się już trochę niecierpliwić, zwłaszcza, że jej potencjał jest teraz znacznie większy niż był – firmy zatrudniły pracowników, zainwestowały w sprzęt.

Tak samo zrobił Budimex – w zeszłym roku przyjęliśmy prawie 600 osób, w tym roku około 400 i nadal chcielibyśmy zwiększać potencjał kadrowy. Dlatego pojawiło się zniecierpliwienie, bo rzeczywiście od pewnego czasu nie rozstrzygano żadnych kontraktów drogowych.

Teraz część z postępowań będzie odmrożona. Czekamy na daty złożenia ofert, wtedy zobaczymy jaka będzie polityka cenowa.

To w obszarze budownictwa drogowego, ale podobne, jeśli nie większe, zniecierpliwienie jest obserwowane na kolei.

W kolejach jest dużo gorzej, bo tu projekty po prostu nie były przygotowane. Wszyscy zastanawiali się co zrobić, by te inwestycje wprowadzić na rynek. Była też duża niechęć do systemu zaprojektuj i buduj, który upraszcza procedurę i skraca ją o ok. półtora roku, niosąc trochę większe ryzyko dla generalnego wykonawcy.

Teraz widząc, że jest bardzo mało czasu, zdecydowano, żeby przetargi uruchomić. To bardzo pozytywna wiadomość. Mam nadzieję, że procesy będą sprawnie przeprowadzane, bo Budimex inwestuje w kolej.

Nieważne jak to nazwiemy – czy to będzie wielka, czy mała ofensywa – cieszę się, że projekty wracają na rynek. Wszyscy ich potrzebujemy, bo długie wyczekiwanie może powodować wojnę cenową między generalnymi wykonawcami, co nikomu nie będzie służyło.

Czy to wyczekiwanie nie było jednak zbyt długie? Czy już teraz nie ma zagrożenia, że dojdzie do kumulacji inwestycji?


Jeśli chodzi o drogi, to nie. Tu raczej nastąpi wypłaszczenie. Niektóre zadania były ogłaszane w systemie zaprojektuj i zbuduj, niektóre buduj, więc one się różnie rozłożą w czasie i tutaj dużego ryzyka kumulacji nie widzę. Jest natomiast ryzyko wojny cenowej, bo wiele firm nie było tak dobrze przygotowanych do wyczekiwania jak my, w konsekwencji będą najprawdopodobniej składały bardzo agresywne oferty. Tego się trochę obawiam, bo my nie możemy konkurować z w tym zakresie z „szaleńcami”.

W inwestycjach kolejowych to wygląda trochę gorzej, bo kolej w pewnym sensie zmarnowała półtora roku i tutaj – wydaje mi się – ta kumulacja prac nastąpi. Jak to wpłynie na ceny materiałów, biorąc pod uwagę oczekiwanie inwestora, że wykonawcy będą w pierwszym okresie kumulowali materiały na budowie? Dziś trudno powiedzieć.

Jeszcze większym zmartwieniem będzie jednak logistyka prac na kolei. Szlaki będą zamykane, ciężko będzie wyznaczać objazdy, a choćby wiele kruszyw trzeba dowozić koleją – tu problemów nie unikniemy. Nieważne czy to by było rozłożone na 6-7 lat, czy teraz już na 5 lat, ten problem i tak będziemy mieli.

W jakiej sytuacji są obecnie firmy budowlane? Dane GUS za lipiec i sierpień pokazują istotny spadek w branży budowlano-montażowej. Duże firmy, jak choćby Skanska, zapowiedziały zwolnienia.


Spadek inwestycji, który wskazują dane GUS, nie dotyczy tylko sektora publicznego, ale i prywatnego. Inwestorzy wstrzymują się z budową fabryk, centrów handlowych, bo obserwują sytuację w Europie i na świecie.

My, ze względu na to, że zbudowaliśmy mocny portfel zamówień, nie zwalnialiśmy pracowników, lecz zatrudnialiśmy. Po prostu ich potrzebowaliśmy. Dzięki mocnemu portfelowi, jeszcze dwa, trzy kwartały moglibyśmy czekać na nowe zlecenia, ale nie dłużej. Myślę, że wiele firm budowlanych jest w podobnej sytuacji.

Jeśli spojrzymy na wyniki spółek giełdowych lub tych, które publikują wyniki we Wiedniu czy Sztokholmie, to one nie notują istotnych wzrostów sprzedaży. Nie ma obecnie dramatycznego spadku sprzedaży, ale nie ma też wzrostu, kurczą się portfele zamówień i na to musimy zwrócić uwagę, bo portfel zamówień pokazuje przyszłość.

Paradoksalnie wiele firm poprawiło wyniki finansowe. Ponieważ pracy było mniej, to wzrosła presja na niższe ceny za materiały. To poprawiło nasze wyniki, ale też wyniki konkurencji. Czyli nie jest jeszcze bardzo źle.

Trudniejszą sytuację mają firmy opierające swoją działalność tylko na drogach, albo tylko na kolei. W ostatnim okresie ucierpiały zwłaszcza firmy kolejowe, które odnotowały dwucyfrowe spadki sprzedaży. Te, które działały w kilku obszarach, znacznie lepiej przetrwały ostatni okres.

To jest moment, kiedy warto, by inwestycje ruszały – rządowe, samorządowe – bo tych też nie ma – jak i prywatne. Inaczej branża będzie musiała zredukować swój potencjał.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 



ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS