Ekspert: Sytuacja na rynku budowlanym jest poważna - Rynek Infrastruktury: Porty, Stocznie, Lotnisko, Porty lotnicze, Autostrada, Obwodnica, Energetyka, Ciepłownictwo, Linie kolejowe, PKP PLK, Telekomunikacja, Operatorzy
Partnerzy serwisu:

 

Drogi | Biznes - Polska

Ekspert: Sytuacja na rynku budowlanym jest poważna

| Roman Czubiński źródło: RynekInfrastruktury.pl 25.02.2018

PARTNER DZIAŁU


 

Ekspert: Sytuacja na rynku budowlanym jest poważna
fot. Roman Czubiński

 

Płynność finansowa wykonawców inwestycji infrastrukturalnych pogarsza się. Jednym ze sposobów poprawy sytuacji może być szybsze wypłacanie zaliczek i ich podział także między podwykonawców. Instytucje finansowe udzielające kredytów i gwarancji powinny współpracować ze sobą z myślą o uchronieniu jak największej liczby firm przed upadkiem. Problemem jest także zbyt długi okres wymaganej przepisami gwarancji na roboty budowlane. 
Takie wnioski wypływają z debaty, która odbyła się podczas konferencji Executive Club „Infrastruktura Polska i Budownictwo”.


Powołując się na dwudziestoletnie doświadczenie w branży, dyrektor ds. gwarancji w Euler Hermes Andrzej Puta sformułował pesymistyczną prognozę dla polskiego rynku budowlanego. – Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, przyszłość firm w branży budowlanej wygląda nieciekawie. Nie mam na myśli firm dużych, bo one sobie poradzą – ale większość podwykonawców i polskich firm, które mają duże problemy z płynnością finansową – zastrzegł. Dzieje się tak mimo dużej ilości pieniędzy na rynku i trwającej realizacji wielu projektów.

Zbyt niskie marże

Zdaniem przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej korzenie obecnych problemów sięgają poprzedniej unijnej perspektywy budżetowej. W latach 2007-2013 wiele firm zawierało kontrakty jedynie po to, by utrzymać zatrudnienie. – Choć i tak duża część firm poniżej 50 mln zł rocznego obrotu nie wygrała żadnych kontraktów. Teraz, jak słyszymy, do przetargów zgłasza się bardzo wielu chętnych – o jeden kontrakt potrafi ubiegać się nawet po 15 konsorcjów. Kiedy jednak spojrzymy na to, jak są wybierani wykonawcy, widać, że np. z 13 złożonych ofert inwestor wybiera szóstą, bo pierwszych 5 zostało odrzuconych z powodu rażąco niskiej ceny – opisywał Puta. – Wcześniej jednak tego rodzaju oferty były przyjmowane, co spowodowało, że marże firm są bardzo niskie. 3% to już jak na dzisiejsze warunki wysoki poziom. Największym problemem jest płynność finansowa – łączne zadłużenie firm z branży przekroczyło 4,2 mld zł – kontynuował.

– Zdarzają się sytuacje, w których wygrywa oferta np. poniżej 75% budżetu inwestora. Świadczy to o tym, że wciąż dla wielu firm bardziej od opłacalności kontraktu liczy się samo jego zdobycie, by mieć pracę – wyciągnął wniosek Puta. Jak stwierdził, uczestnikom rynku powinno zależeć na realnym obniżeniu kosztów, ale nie powinno się dążyć do tego kosztem niskich zapłat za wykonanie. – Konsekwencją tego będzie brak zabezpieczenia w postaci gwarancji czy linii kredytowych z banków. Przerabialiśmy to już kilka lat temu: duże firmy upadały, nie płacąc podwykonawcom. W GDDKiA oraz PKP PLK są nadal miliardy, będące przedmiotem nierozstrzygniętych spraw w sądach – a tamtych firm już nie ma – argumentował.

Pracownicy i podwykonawcy dyktują warunki

Nakłada się na to niepewność co do finansowania kolejnych inwestycji po zakończeniu obecnego okresu programowania budżetu UE, wzrost kosztów pracy i problemy z logistyką materiałów budowlanych. – W Polsce narasta problem braku siły roboczej oraz dużego wzrostu wynagrodzeń. Pracownicy budowlani mogą wybierać nie tylko firmy, ale i rynki, na których pracują – polska siła robocza jest wysoko ceniona w całej UE i nie tylko – stwierdził dyrektor generalny FBI Tasbud Andrzej Czapczuk. Jeśli podmiot podwykonawczy ma odpowiednią liczbę pracowników mogących wykonywać usługi dla generalnego wykonawcy, zaczyna stawiać warunki. Zamówień jest dużo i istnieje możliwość wyboru budowy, jeśli chodzi o poziom trudności wykonania robót i warunki handlowe. – Podwykonawca zaczyna więc wtedy mocno negocjować umowę. Sam generalny wykonawca albo podpisał umowę na inwestycję już znacznie wcześniej, albo dopiero zaczyna negocjować z inwestorem, który jeszcze nie odczuwa zmiany sytuacji rynkowej, nie jest więc tak elastyczny, jak musi być generalny wykonawca przy negocjacji z mniejszymi partnerami – dodał przedstawiciel Tasbudu.

Sytuacja generalnego wykonawcy uległa zatem zmianie. – Nasza firma jest jednak w o tyle dobrej sytuacji, że przewidziała taki rozwój wydarzeń i już wcześniej, kiedy to podwykonawcy walczyli o zlecenia, budowaliśmy z nimi dobre relacje. Dzięki temu wszystkie nasze budowy są dziś obsadzone i przebiegają zgodnie z harmonogramem – podkreślił Czapczuk. Skierował do innych generalnych wykonawców apel, by brali z Tasbudu przykład. – Potrzeba większej świadomości dużych podmiotów, lepszej współpracy z inwestorem i reagowania na rynek, by wszyscy uczestnicy procesu byli zadowoleni – radził.

Zaliczki nie tylko dla liderów

Zdaniem przedstawiciela Euler Hermes, aby nie dopuścić do pogorszenia się sytuacji, powinno się zwrócić uwagę na trzy główne obszary. Pierwszym z nich jest szybsze przekazywanie pieniędzy podwykonawcom w trosce o ich płynność finansową. Możliwym rozwiązaniem jest szerszy podział zaliczek wypłacanych przez inwestorów. – Dziś zaliczki te przyjmuje przede wszystkim główny wykonawca, choć są już przykłady dzielenia zaliczek między wszystkich uczestników konsorcjum – zauważył Puta. Jak stwierdził, żadna duża firma nie realizuje większości swoich kontraktów sama – większość prac jest więc wykonywana właśnie przez podwykonawców. – Potrzeba więc mechanizmów, które sprawią, że pieniądze te szybciej do nich trafią. Gwarancje prawne nie rozwiązują problemu, bo kluczowy jest czas: pieniądze muszą dotrzeć do tych firm teraz, a nie za 3 lata, bo wtedy już ich nie będzie – uzasadnił. Jak dodał, naganną praktyką jest też ściąganie z beneficjenta pełnej sumy gwarancji w sytuacji, gdy wartość prac pozostałych do wykonania jest o wiele mniejsza. – Robią tak czasami małe jednostki gminne, które starają się zoptymalizować własne finansowanie. Urzędnicy boją się, że w razie kontroli zostaną zwolnieni lub aresztowani za sprzeniewierzenie środków publicznych – mówił.

Drugi obszar wymagający zmian to współpraca z instytucjami finansowymi. – Wbrew przyzwyczajeniu Polaków do działania indywidualnego zamiast zbiorowego mali wykonawcy, poszukując kapitału, kredytów i gwarancji na realizację inwestycji, powinni koncentrować się wokół kilku instytucji finansowych i ubiegać się o wspólną ofertę. Bank obejmuje wtedy część finansową i wystawia jakiś rodzaj gwarancji, choć te dłuższe pozostają przeważnie po stronie ubezpieczycieli. Jest to oferta kompleksowa. W przypadku ciągnienia nie ma ryzyka, że każdy z gwarantów osobno podejmuje decyzję w sprawie udzielenia jej pomocy, a zatem maleje ryzyko upadku firmy – przekonywał. Jak dodał, niektórym dużym firmom, będącym wciąż w trakcie restrukturyzacji, banki nie pozwoliły upaść z racji dużego zaangażowania na konkretnych projektach.

Kiedy nie przyjmować zaliczek?

Potrzebne jest także porozumienie reasekuracyjne między poszczególnymi gwarantami. – Przykładem takiego działania finansowego jest niedawny upadek drugiej co do wielkości firmy na brytyjskim rynku budowlanym – Carillion. Firma osiągała 5 mld funtów przychodów. Bardzo wielu podwykonawców zostało dotkniętych przez to, że im nie zapłacono. Wobec tego instytucje finansowe stworzyły fundusz przeznaczony na zapłaty dla podwykonawców, by mogli oni dokończyć prace – kontynuował Puta.

Trzecia sfera to działania samych wykonawców. – Jeśli PKP PLK lub GDDKiA chce wypłacić zaliczkę, to czy powinniśmy brać ją od razu, czy nie? Mając tę zaliczkę, przedsiębiorca w następnym miesiącu, jeśli nie kupi materiałów – co bywa dziś problemem – będzie musiał oddać tę kwotę w postaci VAT. Trzeba więc rozplanować to sobie w kontekście zakupu materiałów – wskazał przedstawiciel Euler Hermes.

Skrócić okres gwarancji

– Kolejna rzecz to długość gwarancji. Polska to jeden z nielicznych krajów, w których musi ona być wystawiana na 10 lat – a to bardzo długi okres: trzeba mieć wyjątkowo dobrą technologię, żeby drogi wytrzymały już 5-6 lat użytkowania przy naszym ruchu, w tym – ciężarowym. Możemy być pewni, że za tych 6 lat będzie ciągnienie z gwarancji i środki będą wypłacone. To nasza bolączka. Jeśli jednak ktoś nie wyłoży gwarancji na 10 lat i wszyscy by tego nie zrobili, drogi nie przestaną być budowane – gwarancje spadną – dowodził mówca.

Zdaniem ubezpieczyciela właściwe ustawienie tych trzech filarów pozwoli przeżyć obecną perspektywę unijną bez negatywnych zjawisk na rynku, a także przygotować się do kolejnej, w której środków unijnych będzie mniej. – W przeciwnym razie bieżący rok będzie przełomowy, a w 2019 i 2020 r. zacznie się fala upadłości małych firm, ponieważ nie poradzą sobie z płynnością finansową – podsumował Puta.



VII Kongres Kolejowy
 

Okrągły Stół Energetyczny organizowany jest od 2016 roku jako wspólna inicjatywa Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego oraz Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Do tej pory w centrum obrad znalazły się kwestie oczekiwań Unii Europejskiej w zakresie polityki ochrony klimatu oraz krajowe zasoby surowców, które wpływają m.in. na poziom bezpieczeństwa energetycznego, a także temat potrzeb inwestycyjnych w zakresie infrastruktury przesyłowej i mocy wytwórczych. W debatach Okrągłego Stołu udział biorą członkowie rządu, szefowie największych koncernów energetycznych, wpływowi eksperci i naukowcy. Spotkanie co roku gromadzi około 300 gości. Dziś mamy zaszczyt pracować nad trzecią już edycją OSE, która odbędzie się 27 czerwca 2018r. Zapraszamy do sprawdzenia programu i rejestracji na stronie www.okraglystolenergetyczny.pl

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS