Partnerzy serwisu:

 

Drogi | Krajowe - Polska

Nie byliśmy gotowi na pierwszy boom w inwestycjach drogowych. Jak będzie teraz?

| Elżbieta Pałys źródło: RynekInfrastruktury.pl 08.05.2018

PARTNER DZIAŁU


 

Nie byliśmy gotowi na pierwszy boom w inwestycjach drogowych. Jak będzie teraz?
fot. GDDKiA

 

Zakończona unijna perspektywa finansowa była pierwszą, w której realizowaliśmy inwestycje na tak dużą skalę. Żadna ze stron – ani wykonawcy, ani administracja, nie byli przygotowani na to, by zmierzyć się z niektórymi problemami – to jedno z możliwych tłumaczeń, dlaczego okres, w którym wybudowano setki kilometrów dróg miał tak katastrofalne skutki dla branży drogowej.
Czy tych problemów można było uniknąć i co było ich przyczyna – zastanawiali się uczestnicy debaty „Polska droga do sukcesu” zorganizowanej podczas targów Autostrada w Kielcach przez tygodnik Wprost. Odnosili się przy tym do niedawnego raportu NIK, który w tym kontekście negatywnie ocenił działania Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), zwracając uwagę m.in. na skutki w postaci nieopłaconych podwykonawców.

– NIK oceniał GDDKiA, a nie oceniał podwykonawców, którzy brnęli w nierealne, obarczone dużymi ryzykami umowy – powiedziała Iwona Stępień-Kotlarek, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Odnosząc się do braku doświadczeń z realizacją tak wielu inwestycji w krótkim czasie, stwierdziła, że wiele firm nie zdawało sobie sprawy z potencjalnych zagrożeń.

Zauważyła też, że zawierane wówczas umowy większość ryzyk lokowały po stronie wykonawcy, a ci nie byli w stanie ich udźwignąć, stąd dochodziło do odstąpień od realizacji kontraktów. – Nie było wtedy takiego jak obecnie badania rażąco niskiej ceny. Wybierane były oferty, które w sposób oczywisty zawierały rażąco niską cenę – przyznała Iwona Stępień-Kotlarek, dodając, że dziś taka ocena jest obligatoryjna. – Błędy były po obu stronach – uznała.

Silniejszy powinien zabezpieczyć słabszego

Z brakiem doświadczeń w wydawaniu tak dużych pieniędzy zgodziła się Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD), która dodała do tego niemal z założenia nierealne terminy realizacji inwestycji pod presją Euro 2012. Wine widzi jednak w dużej mierze po stronie inwestora. – Państwo nie było przygotowane na taką ilość przetargów, a przepisy nie zabezpieczały najsłabszych uczestników procesu inwestycyjnego – stwierdziła.

– Największe problemy były tam, gdzie oferty były na poziomie 50 proc. kosztorysu, kłopoty można było przewidzieć z góry – mówiła szefowa OIGD. Zwróciła uwagę, że brakowało odpowiednich mechanizmów prawnych, które zapewniałyby skuteczną kontrole tego co się działo na budowach, tymczasem firmy ufały, że na kontrakcie, gdzie płatnikiem jest skarb państwa nic im nie grozi, nie obawiały się przypomnianego w raporcie NIK braku wynagrodzenia. –Może byli naiwni, ale na kontraktach państwowych nie powinno dochodzić do takich sytuacji, bo cierpi na tym zaufanie do państwa – stwierdziła.

Pierwszym i podstawowym problemem była jej zdaniem najniższa cena na przetargach. – To był pierwszy grzech, potem była już równia pochyła – zaznaczyła Dzieciuchowicz. Jej skutkiem był upadek ponad 250 firm drogowych.

Ale najniższa cena psuła rynek nie tylko drogowy. Tę samą tendencję można było zauważyć choćby przy budowie kieleckiego centrum targowego, na co zwrócił uwagę Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce, winiąc jednocześnie regulacje prawne. – Zgodnie z przepisami musieliśmy wybrać ofertę najtańszą, czyli najgorszą – powiedział. – Problem był nie w tylko w GDDKiA, a grzech pierworodny tkwił w samej ustawie, która skłaniała do tego, by wybierać firmę najtańszą. Z punktu widzenia państwa firmy powinny mieć marżę taką, która pozwala na inwestycje – zauważył.

Nie dojrzeliśmy do niektórych rozwiązań

Wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz dostrzega z kolei problem braku dojrzałości do pewnych mechanizmów. – Za wcześnie przeszliśmy na rozwiązania, które powinny być w późniejszym etapie rozwoju gospodarki – powiedział odnosząc się do realizacji inwestycji w trybie projektuj i buduj. – Kiedyś był projekt wykonawczy, obmiar, wykonawca składał kosztorys ofertowy, można było porównać oferty – mówił. – Za szybko przeszliśmy na projektuj i buduj. Wykonawcy nieprecyzyjnie podchodzili do ofertowania, nie wiedzieli na co się porywają – ocenił przedstawiciel rządu.

Uczestniczący w debacie Adam Wojczuk z Lotos Asfalt do błędów przeszłości dodał brak partnerskiego podejścia do rozwiązywania problemów. Zwrócił także uwagę na czynniki makroekonomiczne, które miały wpływ na ogromny wzrost cen asfaltu w tamtym okresie.

Co na przyszłość

Rozmowa o przeszłości ma jednak sens, jeśli pozwala wyciągnąć wnioski na przyszłość. – Dziś zauważamy zawirowania na rynku. Ceny materiałów rosną i mogą być problemy z ofertami przygotowywane wcześniej, a realizowanymi obecnie. Wspólnie z Radą Ekspertów próbujemy to rozwiązać – mówił Marek Chodkiewicz. 

Dodał, że w kontraktach drogowych wprowadzane są rozwiązania, które mają ograniczyć problemy. – Likwidujemy firmy teczki poprzez wymóg, ze część robot trzeba realizować silami własnymi, wprowadziliśmy zapis, że podwykonawców nie można karać większymi karami niż ma wykonawca generalny – wymieniał.

– Ale trzeba pójść dalej, nauczyć się oceniać cykl życia produktu i wybierać te projekty, które będą najtańsze w perspektywie 30 czy 50 lat – powiedział wiceminister infrastruktury.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS