Liczba kontenerów na Bałtyku będzie rosnąć. Czy trafią do polskich portów? - Rynek Infrastruktury: Porty, Stocznie, Lotnisko, Porty lotnicze, Autostrada, Obwodnica, Energetyka, Ciepłownictwo, Linie kolejowe, PKP PLK, Telekomunikacja, Operatorzy
Partnerzy serwisu:

 

Porty | Porty i terminale - Polska,Świnoujście,Gdańsk,Szczecin,Gdynia

Liczba kontenerów na Bałtyku będzie rosnąć. Czy trafią do polskich portów?

| Leonard Dolecki źródło: RynekInfrastruktury.pl 31.03.2018

 

Liczba kontenerów na Bałtyku będzie rosnąć. Czy trafią do polskich portów?
fot. LD

 

W 2017 r. w polskich portach przeładowano niemal 2,4 mln TEU, czyli kontenerów o długości 20 stóp. Taka liczba kontenerów nie realizuje nawet całej zdolności przeładunkowej terminali znajdujących się na naszych wybrzeżach. W tej sytuacji dobrą informacją jest to, że ilość ładunku skonteneryzowanego na Bałtyku ma rosnąć, a według analiz mają się one coraz bardziej przesuwać w stronę polskich portów.
Gdańsk na czele

Od kilku lat na czele pod względem przeładunku kontenerów w Polsce stoi Gdańsk. Wszystko za sprawą tamtejszego terminalu DCT, od października 2016 r. posiadającego dwa nabrzeża, które mogą obsługiwać największe statki na świecie. W 2017 r. przeładowano tam 1,590 mln TEU, co oznacza wzrost o ok. 23% w porównaniu do roku 2016, kiedy obrót kontenerów w porcie był równy 1,3 mln TEU. Wynik po 12 miesiącach 2017 r. pozwala DCT Gdańsk zająć pierwsze miejsce w rankingu bałtyckich terminali. Więcej ładunku skonteneryzowanego przewija się tylko przez port w Petersburgu. Tam jednak znajduje się więcej niż jeden terminal.

W ogólności obecna roczna zdolność przeładunkowa terminalu DCT Gdańsk jest równa 3 mln TEU. Obsługuje on jednak już dwa z trzech największych aliansów na świecie i z uwagi na brak trzeciego głębokowodnego nabrzeża nie ma możliwości na przyjęcie kolejnego.

Gdynia chce kontenerów

Przeładunek kontenerów w Gdyni w 2017 r. wyniósł 710,698 tys. TEU. Z uwagi na rosnącą konkurencyjność wspomnianego terminalu DCT Gdańsk po 2014 r. ilość kontenerów w tym porcie zaczęła spadać. Jego zarząd ma jednak plan na odwrócenie trendu i przyciągnięcie armatorów.

Pierwszym krokiem było zdiagnozowanie głównych problemów. Największym z nich był brak możliwości przyjmowania dużych jednostek. To ma się jednak zmienić dzięki budowanej obrotnicy nr 2. Inwestycja jest już zaawansowana, realizuje ją firma PORR, a prace mają zakończyć się w tym roku. W ramach przedsięwzięcia dotyczącego zwiększenia możliwości gdyńskiego portu w zakresie przyjmowania coraz to większych statków ma zostać również poszerzone wejście do portu.

Szczecin z dużym potencjałem

Obecnie najmniejszy udział w przeładunku kontenerów ma zespół zachodniopomorskich portów. W ubiegłym roku było to 93,579 tys. TEU. Należy jednak zauważyć, że ma on całkiem inny charakter. Obecnie z uwagi na to, że terminal kontenerowy znajduje się w Szczecinie, dużym ograniczeniem jest tor wodny Szczecin – Świnoujście. Jednym z priorytetów portu jest więc pogłębienie Odry na tym odcinku. Wkrótce ma ona mieć głębokość 12,5 m, co pozwoli na przyjmowanie większych jednostek. Inwestycja dotycząca pogłębienia ma już zapewnione finansowanie i jest na etapie przetargu.

Infrastruktura przyciąga kontenery

Powyższe statystyki pokazują, że terminale kontenerowe na terenie Polski są w dobrej kondycji i chcą się rozwijać. Zadaniem strony rządowej jest teraz stworzyć im dogodną sytuację do poszerzania swoich możliwości. – Nie jest tajemnicą, że ładunki przesuwają się w stronę Europy Wschodniej. Dzieje się tak z uwagi na coraz lepszą infrastrukturę – powiedział minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marek Gróbarczyk. Jego zdaniem dzięki rozwojowi sieci transportowej całego kraju zyska także rynek kontenerów. Ma być tak z uwagi na intermodalny charakter tego rodzaju ładunku. Dzięki łączeniu wszystkich rodzajów transportu taki rodzaj przewozu będzie bardzo korzystny dla wielu sektorów. To ma z kolei przyciągnąć ładunki, a co za tym idzie, inwestorów.

Tu pojawia się więc bardzo ważny aspekt zależący od strony rządowej. Transport kołowy, szynowy i wodny muszą być tak dopasowane, aby można było szybko i sprawnie przeładowywać kontenery. Do tego potrzeba inwestycji i nie tylko w same terminale intermodalne, ale w rozwój całej sieci.

W kwestii dróg dzieje się chyba najwięcej. W ubiegłym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddała do użytku 355,7 km nowych dróg szybkiego ruchu i ogłosiła przetargi na 254,6 km. W ramach tych inwestycji powstało i powstanie wiele tras w kierunku północ – południe, które są najbardziej potrzebne polskim portom. Mowa tu przede wszystkim o drogach A1, S3 czy S7. Wielokilometrowe odcinki tych tras są obecnie w budowie, przetargu lub przygotowaniu.

Równolegle z Programem Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 prowadzony jest Krajowy Program Kolejowy. Przewiduje on inwestycje o wartości ok. 66 mln zł. Część z nich ma na celu poprawę kolejowej dostępności do polskich portów morskich. Jest to szczególnie ważne z uwagi na korzystność przewożenia kontenerów za pomocą kolei. Nie mniej istotna jest kwestia prędkości pociągów cargo. – Musimy odejść od średniej prędkości pociągów cargo równej 23km/h. To dotyczy oczywiście wszystkich przewoźników kolejowych. W logistyce czas to pieniądz – mówił Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Na końcu pozostaje kwestia żeglugi śródlądowej. Jest to rodzaj transportu, który obecnie ma bardzo mały udział w przewozie ładunków w Polsce. Ma się to jednak zmienić. – Zakładamy strategię rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce do 2020 r. z perspektywą do roku 2030. Na początku zajmiemy się udrożnieniem Odrzańskiej Drogi Wodnej. Do 2020 r. chcemy, aby mogła odbywać się po niej regularna żegluga – mówi szef resortu gospodarki morskiej. W tej sprawie trwają nieustające dyskusje. Po jednej stronie stoją przeciwnicy wydawania miliardów złotych na niepewne inwestycje i ekolodzy zmartwieni o los ekosystemu, a po drugiej zwolennicy niskoemisyjnego transportu, który może być korzystny ekonomicznie.

Plany na nowe terminale

Rynek ma się jednak rozwijać i poza inwestycjami w infrastrukturę dostępową konieczna jest realizacja śmiałych przedsięwzięć na terenie portów. Bez wątpienia będą nimi projekty dotyczące budowy Portu Centralnego w Gdańsku, Portu Zewnętrznego w Gdyni i terminalu kontenerowego w Świnoujściu. Mają one być prowadzone w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.

Największą z tych inwestycji wydaje się Port Centralny w Gdańsku. Szacowany koszt budowy to 6-9 mld zł. Projekt zakłada budowę sztucznego nabrzeża, na którym powstaną nowe terminale, w tym terminale kontenerowe. – W ramach tego przedsięwzięcia podpisywane są pierwsze umowy. Trwają rozmowy z inwestorami. Niezwykle istotna jest tu sprawa dostępu zewnętrznego, czyli budowa falochronu i drogi wodnej do nowego portu. To jest zadanie strony rządowej więc finansowanie tego ma opierać się o fundusze, które będą przygotowywane na tę okoliczność – informuje Marek Gróbrczyk.

Podobnym przedsięwzięciem jest budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Tu również mówimy o budowie sztucznego nabrzeża, które powiększy tereny portu. Głównym powodem takiego wyjścia Portu Gdynia w morze jest brak wolnych terenów i rosnące wyniki przeładunkowe. Jak podaje ZMPG – strona rządowa zgodziła się z portem, że projekt budowy obiektu wychodzącego w morze jest jedyną szansą nie tylko na dynamiczny rozwój portu, ale także na utrzymanie jego zdolności konkurencyjnej oraz wysokiej pozycji na rynku usług portowych w regionie Morza Bałtyckiego. – Otrzymaliśmy w ministerstwie „zielone światło”, dzięki czemu przygotowania do budowy Portu Zewnętrznego w ramach programu Port Gdynia 2030 nabrały tempa – podkreśla Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia.

Ostatnią z inwestycji z tego zakresu jest budowa terminalu kontenerowego w Świnoujściu. Dzięki temu zachodniopomorski zespół portów uwolni się od ograniczenia przez głębokość toru wodnego Szczecin – Świnoujście i będzie posiadał głębokowodne nabrzeże zdolne przyjmować największe statki na świecie. Docelowa roczna zdolność przeładunkowa terminalu to 1,5 mln TEU. Rocznie przewiduje się 150 wejść kontenerowców oceanicznych długich na 400 m i 330 wejść tzw. feederów, czyli mniejszych kontenerowców długości 250 m. Inwestycja jest obecnie na etapie opracowywania studium wykonalności.

Czy nowe terminale są potrzebne?

Biorąc pod uwagę ogrom tych inwestycji i to, że ich wynikiem ma być pojawienie się dużego terminalu kontenerowego w każdym z większych polskich portów można podważyć ich zasadność. Czy na Bałtyku wystarczy kontenerów, aby zapełnić nabrzeża w Gdańsku, Gdyni i Świnoujściu, a także w portach Kłajpedy czy Petersburga?

Statystyki oraz analizy mówią, że jest to możliwe, a te śmiałe przedsięwzięcia mają szansę się opłacić. Badania profesora Macieja Matczaka z Akademii Morskiej w Gdyni prognozują znaczny wzrost ładunku skonteneryzowanego na Bałtyku w następnych latach. – Według tych badań do 2030 r. ilość ładunku skonteneryzowanego na Bałtyku ma sięgnąć 25 mln TEU rocznie – informuje Adam Meller. – Oznacza to, że kontenerów wystarczy dla wszystkich – dodaje.

Dzięki realizacji tych trzech projektów w trzech polskich miastach powstaną nowe głębokowodne nabrzeża, które pozwolą wszystkim naszym portom na przyjmowanie największych kontenerowców na świecie. – Po wybudowaniu Portu Centralnego w Gdańsku, Portu Zewnętrznego w Gdyni i terminalu kontenerowego w Świnoujściu potencjał przeładunku kontenerów w naszych portach wyniesie 8-9 mln TEU. To jest zdolność przeładunkowa na poziomie portu Bremen-Bremenhaven i cały czas poniżej zdolności przeładunkowej portu w Hamburgu – mówi Marek Gróbarczyk. – Oznacza to, że dopiero wtedy cały potencjał przeładunku kontenerów w Polsce będzie odpowiadał jednemu portowi niemieckiemu – dodaje.

Wartość tych przedsięwzięć pochłonie wiele miliardów złotych. Jednak jak zaznacza minister – są one niezbędne. – To wynika z czystej analizy ekonomicznej, która mówi, że jest rynek, który może się rozwijać w oparciu o rozwijające się przeładunki kontenerów – komentuje.

Ostatecznie cała sytuacja zostanie zweryfikowana przez rynek i przedsiębiorców. Będzie tak z uwagi na to, że inwestycje mają być prowadzone w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, więc muszą być po prostu korzystne finansowo.



VII Kongres Kolejowy
 

Okrągły Stół Energetyczny organizowany jest od 2016 roku jako wspólna inicjatywa Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego oraz Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Do tej pory w centrum obrad znalazły się kwestie oczekiwań Unii Europejskiej w zakresie polityki ochrony klimatu oraz krajowe zasoby surowców, które wpływają m.in. na poziom bezpieczeństwa energetycznego, a także temat potrzeb inwestycyjnych w zakresie infrastruktury przesyłowej i mocy wytwórczych. W debatach Okrągłego Stołu udział biorą członkowie rządu, szefowie największych koncernów energetycznych, wpływowi eksperci i naukowcy. Spotkanie co roku gromadzi około 300 gości. Dziś mamy zaszczyt pracować nad trzecią już edycją OSE, która odbędzie się 27 czerwca 2018r. Zapraszamy do sprawdzenia programu i rejestracji na stronie www.okraglystolenergetyczny.pl

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS