Partnerzy serwisu:

 

Drogi | Regulacje - Polska

Zmiana przepisów nie oznacza poprawy w praktyce zamawiających

| Agnieszka Serbeńska źródło: RynekInfrastruktutury.pl 16.05.2016

 

 

Zmiana przepisów nie oznacza poprawy w praktyce zamawiających
fot. davdibiase, sxc.hu 1h

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Wszystkie zmiany, jakie wprowadzają nowe unijne dyrektywy dotyczące zamówień publicznych, a w ślad za nimi przepisy, które nasz ustawodawca w tej chwili przetransponował do polskiego prawa, są bardzo ważne – podkreśla Hanna Talago-Sławoj z Centrum Obsługi Zamówień Publicznych. Ale też potwierdza, że prawidłowe funkcjonowanie sytemu zamówień zależy od praktyki postępowania zamawiających. Ta musi się zmienić.
Środowisko firm drogowych ma świadomość wagi zmian w prawie zamówień publicznych, ale nie rozwiewa to jego niepokoju. Wiąże się on z podejściem zamawiających do przygotowania postępowania o zamówienie publiczne, a przede wszystkim z dyskryminującym wykonawców brakiem równowagi stron postępowania. O tym właśnie mówili przedsiębiorcy drogowi zrzeszeni w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Drogownictwa podczas dyskusji w Krakowie, przy okazji Walnego Zgromadzenia tej organizacji.

Warunki zamówienia adekwatne do jego zakresu

– W wielu przypadkach mamy do czynienia z zamówieniami fatalnie przygotowanymi przez zamawiających. Próbują później całe ryzyko związane z niedociągnięciami w przygotowaniu inwestycji przerzucić na wykonawcę – przyznała Hanna Talago-Sławoj z COZP, współpracującym z OIGD.

OIGD zbiera informacje o przetargach, w których wymagania sięgają wręcz absurdów. – Izba powinna dawać sygnał o tym, co nie podoba się w treści specyfikacji i umów, gdzie ewidentnie przerzuca się wszelkie ryzyka na wykonawcę. Izba powinna składać odwołania na treść specyfikacji, konsekwentnie raz za razem. Za którymś razem może to zacznie przynosić efekty. Trzeba walczyć o to, by „cywilizować” specyfikacje – podkreśliła Hanna Talago-Sławoj.

Oczywiście, żadne prawo nie jest w stanie w swoich przepisach przewidzieć i ująć wszelkie możliwe sytuacje. – Nie da się stworzyć idealnych przepisów – zastrzega mecenas i równocześnie dodaje, że uregulowaniu poprawnego funkcjonowania przepisów służą określone zasady, tj. przejrzystości, uczciwej konkurencji i równego traktowania.

W przepisach wdrożonych unijnymi dyrektywami z 2014 roku do polskiego prawa zamówień publicznych, uchwalonych przez Sejm 13 maja br. nowelą, wchodzi jeszcze jedna istotna zasada: proporcjonalności. Mówi ona, że zamawiający może podejmować jedynie takie działania, które są konieczne, adekwatne do celu zamówienia i zarazem wystarczające do osiągnięcia tego celu. – To ważna zasada w przypadku odwoływania się, bowiem na jej podstawie oferent będzie mógł argumentować, że wymagania postawione przez zamawiającego są nieprzystające do przedmiotu zamówienia – podkreśla Hanna Talago-Sławoj.

Czy nowe coś zmieni? To pokaże praktyka

Nowelizacja prawa zamówień publicznych jest dość obszerna i zawiera szereg przepisów istotnych zarówno dla zamawiających, jak też dla wykonawców, wprowadzając regulacje upraszczające postępowania i rozszerzające możliwości ubiegania się o zamówienie. A też nie ma wątpliwości, że pewne sytuacje skomplikuje, co na pewno wkrótce zdemaskuje praktyka postępowań.

Nowela między innymi wprowadza regulacje w zakresie zdolności ekonomicznej wykonawcy. Nowe prawo określa wymagany przez zamawiającego górny pułap na poziomie średniego rocznego obrotu, nie większy niż maksymalna dwukrotność szacunkowej wartości zamówienia. – To dyrektywa europejska przejęła w ślad za wieloma orzeczeniami Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Badając szereg spraw Trybunał doszedł do przekonania, że zwyczajowo nie należy wymagać wyższego obrotu, oczywiście przy założeniu, że zamówienie ma być wykonane w ciągu jednego roku – tłumaczy mecenas. Natomiast w szczególnych okolicznościach dyrektywa jako wyjątek dopuszcza stosowanie wyższych progów.

Uchwalona regulacja porządkuje zasady dotyczące warunków i kryteriów selekcji. Chodzi o to, że w niektórych postępowaniach zamawiający pozwala uzupełniać dokumenty, na podstawie których przyznawane są punkty w postępowaniu o zamówienia, w innych tego zabrania. Nowe przepisy jednoznacznie uregulują tę sytuację, dając możliwość uzupełniania brakujących dokumentów, potwierdzających informacje oferenta.

Uregulowaniu podlega również cena rażąco niska. Nowe przepisy będą odnosić się do szacunków zamawiającego, a także do średniej arytmetycznej. Będzie można badać zarówno cenę całkowitą, jak też jej poszczególne elementy składowe. Zamawiający zyska możliwość sprawdzenia tej składowej ceny, która budzi zastrzeżenia. Obowiązkiem oferenta będzie natomiast odpowiadanie zamawiającemu na stawiane mu pytania w tej sprawie. – Ale prawo odrzucenia oferty z ceną rażąco niską będzie tylko wtedy, kiedy to całkowita cena będzie rażąco niska – zastrzega Hanna Talago-Sławoj. Czyli dopuszcza się sytuację, kiedy jakieś składowe ceny mogą być niskie, pod warunkiem, że oferent jest w stanie udowodnić, że ma to swoje uzasadnienie, na przykład w materiale będącym na stanie magazynu, który został kupiony wcześniej po niższych cenach.

Zmienia się też pojęcie najkorzystniejszej oferty, tak by w rozstrzygnięciach przetargowych nie zawsze najniższa cena była rozstrzygająca. Najniższa cena ma być wyjątkiem, a więc to kryterium będzie miało zastosowanie w określonych sytuacjach. Nowa regulacja wręcz nakaże zamawiającemu stosowanie kryteriów innych niż cena. Przepis znowelizowanego prawa zamówień publicznych zobowiązuje zamawiającego do tego, by waga ceny stanowiła nie więcej niż 60 procent w całości stosowanych kryteriów, chyba że zamawiający jednoznacznie określi standardy jakościowe i uzasadni to w załączniku do protokołu postępowania.

Nowe prawo wprowadza też więcej możliwości składania odwołania. Oprócz dotąd obowiązujących podstaw odwołań, nowela przewiduje też inne. Przede wszystkim ustawodawca daje możliwość częściowego uwzględnienia odwołania i co za tym idzie – koszty tego będą więc adekwatne do przyjętego rozstrzygnięcia. Firmy na pewno złożyłby dużo więcej odwołań, ale w dotychczasowym stanie prawnym te koszty były niebagatelne.

Umowa na wykonanie zamówienia krokiem w stronę poprawy praktyki

Ze złą praktyką zamawiającego można walczy tylko udowadniając racje wykonawców. Zrzeszone w OIGD firmy zgłaszały swojej organizacji wniosek w sprawie powołania zespołu prawników, który mógłby reprezentować członków Izby i ich sprawy przed właściwymi organami. Mecenas H. Talago-Sławoj przyznała, że warto spróbować walczyć o to, by takie organizacje jak OIGD mogły zostać zwolnione z kosztów postępowania odwoławczego, co na pewno dałoby większe możliwości wykonawcom dochodzenia swoich racji. – Inne jest też znaczenie odwołania złożonego przez Izbę, a inne pojedynczego wykonawcy. Izba reprezentuje środowisko, w imieniu którego może tupnąć nogą i powiedzieć nie, dosyć tego – podkreśla mecenas.

Niestety, żadne napisanie nowej ustawy Prawo zamówień publicznych nie oznacza automatycznej zmiany praktyki zamawiających. – Jakość dokumentów, jakie w swoich szafach deponują zamawiający, w żaden sposób nie będzie lepsza. Dzisiaj ich jakość jest tak samo fatalna jak tych zdeponowanych w szafach zamawiającego cztery, pięć lat temu. I będzie taka sama za rok, mimo że zmienia się stan prawny – ubolewał Rafał Bałdys, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, przedstawiciel organizacji współpracującej z OIGD, obecny na krakowskim spotkaniu Izby.

Rafał Bałdys przyznał też, że w całym systemie zamówień publicznych, a więc włącznie z Krajową Izbę Odwoławczą i mechanizmem środków ochrony prawnej, wykonawca nie jest w żaden sposób chroniony. Podkreślił więc potrzebę stworzenia wzoru umowy i zawartych w niej warunków podziału ryzyk, jako efektu prac wszystkich stron postępowania o zamówienie. Pierwszym krokiem do takiego wypracowania konsensusu zamawiających i wykonawców może być planowana do powołania Rada Ekspertów przy ministrze infrastruktury i budownictwa.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 



ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS