Partner serwisu

Adamczyk: Kolejarze poradzą sobie z transportem węgla z portów

ep. 01.08.2022

Adamczyk: Kolejarze poradzą sobie z transportem węgla z portów
fot. Pixabay
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk nie ma wątpliwości, że polscy kolejarze poradzą sobie z transportem węgla z portów morskich w głąb kraju. Zwraca jednak uwagę, że tabor, który mają do dyspozycji jest przestarzały.
Szef resortu infrastruktury był w poniedziałek rano gościem Radia Kraków. Minister poinformował o rozmowach z władzami Rygi na temat współpracy z tamtejszym portem w zakresie przeładunków węgla, który jeszcze przed zimą musi być zaimportowany z innych kierunków niż Rosja.

– Port w Rydze ma wielkie możliwości przeładunkowe węgla i nowy sprzęt. Tam były duże inwestycje niedawno. Ten port w sposób znaczny ustabilizuje nasz problem przepustowości portów – powiedział w Radiu Kraków minister infrastruktury.

W pokonaniu ograniczeń przepustowości w portach ma także wspierać Polskę Litwa.

– Polskie porty mają podpisane umowy, operatorzy mają umowy na przeładunek towarów. My z tym węglem musimy się zmieścić. Stąd działania w kierunku portów łotewskich, litewskich – mówił szef resortu.

Kolejnym wyzwaniem będzie wywóz węgla z portów w głąb kraju. – Polscy kolejarze wiele razy wykazali, że są w stanie zrealizować najpoważniejsze zadania. Pytanie tylko, czy będą mieli tabor, odpowiednią ilość wagonów i lokomotyw – mówił w Radiu Kraków minister. Zapewnił jednak, że odpowiedni tabor zostanie zapewniony. 

Szef resortu pochwalił sprawność kolejarzy, nadmieniając, że częsty zarzut kierowany w ich kierunku dotyczy opóźnień pociągów. – Jednak jakim taborem są realizowane te połączenia? On jest przestarzały.

Wymieniamy tabor, są inwestycje na torach. Torowiska zaniedbane przez kilkadziesiąt lat powodują, że są awarie, pociągi nie mogą jechać szybko, brakuje wiaduktów. To powoduje, że wypadki opóźniają przewozy. Kolejarze robią, co mogą – powiedział minister.

Odnosząc się do transportu z portów zwrócił uwagę na wąskie gardło, które tworzy się na samym wyjeździe z portów. – Trzeba tak połączyć działania operatorów na nabrzeżach z przewoźnikiem kolejowym, żeby każdą godzinę przeznaczyć na załadunek. Jak miniemy Tczew, to punkt graniczny, linie kolejowe mają dużo zapasu w przepustowości. Wiele par pociągów może pojechać, nie zakłócając przewozu pociągów osobowych i towarowych z innymi produktami – mówił Andrzej Adamczyk.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony