Partner serwisu

Budownictwo wciąż zagrożone upadłościami. Ma być lepiej

Rynek Infrastruktury 09.07.2014

Budownictwo wciąż zagrożone upadłościami. Ma być lepiej
fot. mrdisaster, sxc.hu
W drugim kwartale 2014 roku przybyło upadłości w budownictwie. Bankrutują głównie firmy budownictwa ogólnego, mniej upadłości odnotowano wśród firm wyspecjalizowanych w pracach wykończeniowych – wynika z danych zebranych przez Euler Hermes. Eksperci wskazują, że w tym sektorze można spodziewać się poprawy.

Dane z czerwca tego roku pokazują, że upadło 20 firm z sektora budownictwa, natomiast rok temu było to 21 podmiotów. Jak podaje Newseria Biznes, natężenie upadłości w tym sektorze wynosiło w okresie od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku 3,34 procent. Branża powinna wkrótce złapać oddech.

– Widzimy, że budownictwo, które po dwóch kryzysowych latach, i to bardzo poważnych, na początku tego roku poprawiło swoje wyniki. Natomiast widać też, że poprawa niejako wyhamowała, ale budownictwo jest to ta branża, w której mogą pojawić się pozytywne zmiany – ocenia w rozmowie z Newseria Biznes Andrzej Kochman, ekonomista z Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Na rynku rozpoczynają się nowe inwestycje infrastrukturalne, co ma związek z nową perspektywą finansową na lata 2014-2020. GDDKiA już podpisuje pierwsze umowy na budowę nowych dróg ekspresowych. W związku ze zbliżającymi się wyborami o inwestycjach myślą też samorządy. To powoduje, że mniejsza jest skala problemów firm wykończeniowych, które są ma samym końcu łańcucha inwestycyjnego.

– Zwiększająca się w porównaniu do ubiegłego roku fala zamówień w budownictwie wzbudza niestety obawy o powtórzenie się scenariusza sprzed kilku lat – mówi Tomasz Starus, członek zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń Euler Hermes, odpowiedzialny za ocenę ryzyka. – Niewiele firm budowlanych może pozwolić sobie na twarde negocjowanie kontraktów, konkurowanie nie tylko ceną ale również innymi swoimi atutami w postaci know-how: technologii, organizacji i skali działalności gwarantujących szybkie wykonanie prac – dodaje.

 

Starus przyznaje, że większość firm walczy o bieżące przychody, przepływy finansowe oferując ceny, które nie zapewniają im w dłuższej perspektywie rentowności, a to grozi powtórką scenariusza sprzed Euro 2012. – Niestety, zamawiający wciąż przy wyborze kierują się głównie najniższą ceną (mimo iż maja z reguły zapewnione odpowiednie, wyższe środki na ich realizację), co nie gwarantuje wykonania prac w terminie. Czy znowu będą one kończone trzy lata (i kilku wykonawców) później...? – zastanawia się członek zarządy TU EH.

PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Kryzys w budownictwie
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony