Partner serwisu

Co czwarty przewoźnik notuje spadek przewozów o 30 proc. Spora część jeszcze wyższe

ep. 13.03.2020

Co czwarty przewoźnik notuje spadek przewozów o 30 proc. Spora część jeszcze wyższe
fot. pixabay.com/pl/marcinjozwiak
Wiadomo jak koronawirus wpłynął na branżę transportową. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych poinformowało o wstępnych wynikach ankiety przeprowadzonej wśród przewoźników. Spora część przedsiębiorców pracujących na rynku międzynarodowym notuje spadki przewozów przekraczające 50 proc. Są tacy, dla których obecna sytuacja oznacza całkowity zastój, ale to nie jedyny problemu.
Wstępne wyniki ankiety oparte są na odpowiedziach ponad 1,1 tys. respondentów. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, które przeprowadziło badanie, chce wypływającą stąd wiedzę wykorzystać jako podstawę do rozmów o wsparciu dla branży. Po pierwszych odpowiedziach podsumowano: epidemia zagraża egzystencji wielu firm.

Jak wynika z odpowiedzi nadesłanych przez przedsiębiorstwa, więcej niż co czwarty przewoźnik jest dotknięty spadkiem przewozów o 30 proc. Dla 16 procent przedsiębiorców, którzy wzięli udział w ankiecie obecna sytuacja oznacza spadek o 40 proc. a dla 15 proc. przedsiębiorców z branży transportowej koronawirus oznacza o połowę mniej realizowanych usług.

Również 15 proc. poinformowało, że na epidemii traci 20 proc. przewozów. Szczególnie dramatycznie sytuacja wygląda w przypadku ok 7 proc., które notują spadki o 80 i 90 proc. (tak odpowiedziało 4 proc. respondentów) lub całkowite ustanie przewozów (3 proc. badanych).

Jak podaje ZMPD, najgorszej sytuacja wygląda w przypadku plandek, gdzie spadek przekracza 66 proc). chłodnie maja spadek na poziomie 21 proc., a przewozy kontenerowe 9,4 proc. Inne przewozy e – blisko 22 proc. Sami przewoźnicy uważają, że „stosunkowo niewielki” spadek w przypadku chłodni to wynik zwiększonych obecnie zakupów żywności.

Największe ograniczenia przewozów dotyczą obecnie Włoch, Francji, Niemiec, a także Hiszpanii i krajów Beneluksu.

Przewoźnicy obawiają się dalszych konsekwencji rozprzestrzeniania się wirusa, pesymizmem napawa ich także niepewność co do czasu trwania obecnej sytuacji. Boją się także wysyłać kierowców w delegacje. Z drugiej strony sami kierowcy nie chcą przyjmować kursów na Półwysep Apeniński.

Wśród innych problemów wskazują m.in. na dłuższe kolejki na granicach czy anulowanie zleceń z powodu niekorzystnych kursów walut.
PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony