Partnerzy serwisu:

Coraz więcej pijanych kierowców. Niewiele z tym robimy

ep. 12.10.2021

Coraz więcej pijanych kierowców. Niewiele z tym robimy
fot. pixabay.com/pl/expresselblag
To bardzo niepokojący trend – od 2017 r. z roku na rok rośnie liczba tych, którzy wsiadają za kierownicę po spożyciu alkoholu lub innych środków odurzających. Sytuacja niepokoi tym bardziej że niewiele robimy, by mienić te sytuację – alarmuje NIK.
Statystyki mówią same za siebie: w 2017 r. nietrzeźwa była jedna na 160 skontrolowanych osób prowadzących pojazdy, trzy lata później – już jedna na 70. W 2020 roku po drogach jeździło blisko 99 tys. osób których stan nie nadawał się do prowadzenia pojazdu. A to tylko ci kierowcy, których zatrzymała policja.


Kierujący po spożyciu w ubiegłym roku spowodowali 1 656 wypadków powodując śmierć 216 osób. Aż 1 847 osób zostało rannych w wyniku tych zdarzeń. Gdyby spojrzeć na całą minioną dekadę, to od 2011 r. liczba kierujących pod wpływem środków odurzających wzrosła 5-krotnie.

W jaki sposób przeciwdziałano tej sytuacji? Na pewno w sposób niewystarczający. Raport NIK wskazuje, że dotychczasowe działania w zakresie eliminowania z ruchu drogowego kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu lub środków odurzających były nieskuteczne. W latach 2017-2020 za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego skazano w pierwszej instancji prawie 26 tys. osób, które były wcześniej prawomocnie skazane za prowadzenie pojazdu pod wpływem tych substancji – czytamy w raporcie. W tym samym czasie wykryto ok. 424 tys. przypadków prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu, przy czym blisko 80-proc. to osoby, które były nietrzeźwe, zatem popełniły przestępstwo, a nie wykroczenie. W raporcie odnotowano także, że jeśli chodzi o przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, to ponad 87 proc. wyroków dotyczy właśnie prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem innych środków odurzających.

Brak działań

Mimo narastającego problemu, na szczeblu ministerialnym nie zostały podjęte żadne działania zaradcze, nie analizowano także przyczyn tego stanu – stwierdzili kontrolerzy NIK.

Odnotowali także niską ściągalność należności Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ponad 77 proc. zasadzonych kwot nie została wypłacona, a jedna z przyczyn tego stanu rzeczy może być banalna: nie ma sankcji za uchylanie się od tego obowiązku.

Nie został także rozwiązany problem trzeźwości kierowców w komunikacji publicznej. Mimo apeli podmiotów związanych z tym rynkiem, nie podjęto prac na rzecz uregulowania obowiązku poddania się pracownika (w tym kierowcy) prewencyjnemu badaniu na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu.

Inicjatywy legislacyjne dotyczące nietrzeźwych kierowców, które były podejmowane, nie były sprawdzane pod kątem skuteczności.

Kuleją też, jak wynika z raportu NIK, badania lekarskie, które powinny wychwytywać kierowców uzależnionych od alkoholu, czy innych środków odurzających, ale także i badania psychologiczne, które powinny wskazać, że dana osoba ma zaburzenia osobowości sprzyjające naruszaniu norm prawnych i społecznych. Nad jednymi i drugimi badaniami nieskutecznie sprawowały kontrole samorządy województw – często nie prowadzili kontroli w ogóle. Jeśli do kontroli dochodziło, wykrywano liczne nieprawidłowości, ale przeważnie nie skutkowało to wykreśleniem lekarzy czy psychologów z rejestrów.

Samorządy nie bez winy

Nieskuteczność działań zauważono także na niższym poziomie. Starostowie, w których kompetencjach jest m.in. wydawanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, czy kierowanie na badania lekarskie, wydawali je nierzetelnie i nieterminowo. W skrajnym przypadku od prawomocnego wyroku do wydania decyzji minęły 434 dni.

Czasem wina leżała po drugiej stronie – w niektórych sytuacjach to sądy przesyłały do starostw informacje o wyroku dotyczącym zakazu prowadzenia pojazdu z istotną zwłoką. „W wypadku zakazu prowadzenia pojazdów na krótki okres taka zwłoka uniemożliwiała starostom wydanie decyzji o cofnięciu uprawnień kierującemu i w konsekwencji konieczne było wydanie zatrzymanego prawa jazdy” – pisze NIK.

Drogówka nieprzygotowana

Z kolei policjanci odpowiedzialni za kontrole ruchu drogowego nie byli dostatecznie przygotowani do oceny, czy kierujący znajduje się pod wpływem substancji innych niż alkohol. Na szkoleniach poświęcano im zbyt wiele czasu, a część policjantów drogówki w ogóle nie ukończyło specjalistycznych kursów.

Na braki w tym zakresie wskazywali sami zainteresowani – ponad połowa policjantów odpowiadających na anonimowa ankietę nie potrafiła ocenić, czy kierujący znajduje się pod wpływem środków odurzających oraz jakie czynności powinna wykonać podczas przeprowadzania badań z użyciem każdego typu narkotestu.

Więcej niż 75 proc. policjantów nie dysponowało podczas każdej służby testera do przeprowadzania badań na obecność środków odurzających, a z drugiej strony aż 2/3 pytanych policjantów przyznało, że w ostatnim roku miało kontakt z kierującym, którego zachowanie mogło wskazywać, że jest pod wpływem środków odurzających. Z tego też powodu, kontrole na obecność w organizmie tzw. innych środków prowadzone były zbyt rzadko.
PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony