Partnerzy serwisu:

Dlaczego nie chcieli budować A1? Wzrost cen sięgnął 40 procent

Elżbieta Pałys 07.11.2018

Dlaczego nie chcieli budować A1? Wzrost cen sięgnął 40 procent
fot. GDDKiA
Powody nieprzystąpienia wykonawców do podpisania umowy na budowę autostrady A1 na odcinku Kamieńsk – Bełchatów są prozaiczne – wzrosty cen w czasie od złożenia oferty są kilkudziesięcioprocentowe. Jak nietrudno się domyślić, w takiej sytuacji kontrakty już na starcie są nierentowne.
Jak informowaliśmy wczoraj, nie udało się znaleźć wykonawcy dla budowy ostatniego odcinka autostrady A1 pomiędzy Kamieńskiem i Bełchatowem (tzw. odc. B). GDDKiA musi teraz unieważnić przetarg i wszcząć nowe postępowanie.

Ostatnim wykonawcą, na którego decyzję co do podtrzymania oferty czekała GDDKiA w Łodzi było konsorcjum Budimex i Strabag. „Nie mogliśmy po 10 miesiącach przedłużyć oferty na A1 Kamieńsk – Bełchatów. Od 2017 r. ceny materiałów (beton, stal) wzrosły średnio o 40%, robocizny o ok. 20%” – napisał dziś na portalu społecznościowym Michał Wrzosek, rzecznik prasowy Budimeksu – lidera konsorcjum.

Wcześniej podobne uzasadnienie dla odstąpienia od podpisania kontraktu wskazało konsorcjum Kobylarni i Mirbudu.

Oferty sprzed roku

Przypomnijmy, dwa przetargi na budowę autostrady A1 pomiędzy Tuszynem i Częstochową (w podziale na cztery odcinki w województwie łódzkim oraz jeden odcinek w śląskim) ruszył dokładnie w połowie 2017 roku. Oferty cenowe poznaliśmy w drugiej połowie grudnia ub. roku. Oznacza to, że zawarte w nich wyceny były oparte o realia jakie na rynku obserwowaliśmy blisko rok temu.

W przetargu na odcinek, który nie znalazł wykonawcy wpłynęły 4 oferty: najtańsza złożył Intercor (650 mln zł), który nie przedłużył terminu związania ofertą, drugą w kolejności przedłożyło konsorcjum Kobylarnia i Mirbud (678,047 mln zł) i ta oferta została wybrana jako najkorzystniejsza. Oferent jednak odmówił przystąpienia do kontraktu, wskazując na wzrost cen, który w międzyczasie miał miejsce. Ponieważ najdroższa oferta złożona przez firmę Polaqua została odrzucona, jedyną ofertą, która po rezygnacji Mirbudu była ważna, pozostawała propozycja z trzeciego miejsca złożona przez Budimex i Strabag (758,568 mln zł). Wczoraj dowiedzieliśmy się, że także i ten oferent nie jest skłonny realizować zadania.

Dodajmy, że wszystkie oferty mieściły się w budżecie inwestora wartym 943,018 mln zł, a Budimex wspólnie ze Strabagiem podjęły się realizacji dwóch innych (A i C) odcinków A1, które sąsiadują z pozostawionym bez wykonawcy, a Intercor, który nie przedłużył terminu związania ofertą będzie budował odcinek D na tej trasie. Mimo to wykonawcy nie podjęli się budowy.

Przyszłość mało optymistyczna

Sytuacja na rynku budowlanym jest obecnie bardzo trudna. Jak mówił podczas tegorocznego seminarium technicznego Dni Betonu w Wiśle prezes Budimeksu Dariusz Blocher, rentowność w branży wynosi obecnie 0,7 proc., a wkrótce zejdzie poniżej zera. – To oznacza, że wszystkie firmy zaczynają dokładać do biznesu – mówił prezes największej firmy budowlanej. Niestety nie wróży to dobrze kontraktom drogowym – ani tym które dopiero maja się zacząć, ani tym, które są już w trakcie realizacji.



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Budimex
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony