Partner serwisu

Dyrektor Budimeksu: PKP PLK powinna mieć na uwadze dobro polskich firm

Grzegorz Rekiel 30.01.2022

Dyrektor Budimeksu: PKP PLK powinna mieć na uwadze dobro polskich firm
fot. bart-ms/Pixabay
Po odblokowaniu przetargów kolejowych PKP PLK powinna stworzyć polskim firmom warunki do wyjścia z zastoju – powiedział Maciej Olek z Budimeksu podczas niedawnej debaty poświęconej relacjom zamawiających z wykonawcami.
Wydarzenie było częścią Kongresu Kolejowego, organizowanego przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR. Maciej Olek, dyrektor dywizji budownictwa kolejowego w Budimeksie zauważył, że w Polsce udało się już rozwiązać sporo problemów na linii zamawiający-wykonawca.

– Z PKP PLK prowadzimy stały dialog w ramach Forum Inwestycyjnego, natomiast to nie oznacza, że wszystkie trudności udało się przezwyciężyć. Jednym z palących tematów jest waloryzacja kontraktów – zauważył, nawiązując do podnoszonego przez branżę budowlaną postulatu podniesienia 5-procentowego limitu, który został ustanowiony trzy lata temu (obecnie po jego przekroczeniu, to wykonawcy ponoszą pełne ryzyko dalszego wzrostu cen materiałów).

Problemów, które wymagają rozwiązania, jest więcej. – Pozostają też sprawy podpisania umowy bazowej, określenia zasad odbiorów robót czy zwrotu kosztów ogólnych. Te kluczowe kwestie powinny zostać rozstrzygnięte, bo w innym razie może się to skończyć sporami sądowymi, czego należy uniknąć – podkreślił Olek.

Moderująca dyskusję Katarzyna Kuźma z DZP przypomniała, że polski rynek kolejowy zmaga się obecnie z zapaścią inwestycyjną. Business Insider oszacował niedawno, że w 2021 roku PKP PLK planowała ogłoszenie przetargów o łącznej wartości 17 miliardów złotych, a ostatecznie ogłoszono postępowania o opiewające na ponad 3 mld. – Czy wprowadzacie strategię przeczekania? –dociekała Kuźma, przypominając, że obecna sytuacja nie sprzyja utrzymaniu wysoko wykwalifikowanego personelu.

M. Olek przyznał, że „luka inwestycyjna jest faktem, a jednocześnie zaskoczeniem dla rynku”. – Wszyscy liczyli na to, że uda nam się płynnie przejść z jednej perspektywy finansowej (unijnej – aut.) do drugiej.

Obecnie firmy, które zajmują się projektowaniem czy wykonywaniem robót stricte kolejowych, stoją przed dużym wyzwaniem. Na szczęście Budimex jest firmą zdywersyfikowaną – przypomniał dyrektor, który zauważył, że przedsiębiorstwa zajmujące się inwestycjami typowo kolejowymi, raczej nie będą w stanie wyjść z zastoju, stając do przetargów ogłaszanych w innych krajach. – Rynki ościenne są w dużo mniejszym stopniu otwarte na podmioty zagraniczne. Na przykład Czesi wymagają od kierownika budowy władania językiem czeskim. Jeżeli dana firma nie ma takich osób, to praktycznie nie jest w stanie stanąć do przetargu – zauważył Olek.

Dyrektor ocenił, że w nieco podobnym kierunku powinno podążać PKP PLK. – Po odblokowaniu przetargów kolejowych polskie firmy powinny mieć możliwość odbudowania się. Nie chodzi o to, aby je faworyzować, ale podmiotom, które są obecne na krajowym rynku od wielu lat, trzeba stworzyć warunki do odrobienia strat. Nie chcielibyśmy, żeby finał był taki, że krajowe firmy przecierpią rok czy półtora, a potem przedsiębiorstwa np. z Turcji, Indii czy Chin, zaczną realizować projekty, na które wszyscy dzisiaj czekamy, dostosowując się do sytuacji na rynku – powiedział Olek.

Dyrektor odniósł się też do słów Anny Oleksiewicz, prezes Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów (ZOPI), która oceniła, że „w Polsce zamawiający chcą mieć dobre relacje przede wszystkim z generalnymi wykonawcami inwestycji kolejowych, zapominając często o projektantach”. – Wierzę, że serce zamawiającego bije dla dobra sprawy. Do tego, żeby zadania były skutecznie realizowane, potrzebne jest wzajemne zrozumienie – przypomniał.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Budimex
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony