Partnerzy serwisu:

Lawina problemów na Jedwabnym Szlaku. Pociągi opóźniane nawet o... miesiąc

Roman Czubiński, Jakub Madrjas 18.08.2021

Lawina problemów na Jedwabnym Szlaku. Pociągi opóźniane nawet o... miesiąc
Zdjęcie ilustracyjneFot. bahn.photos, Flickr
Od kilku miesięcy trwają zakłócenia ruchu kolejowego w różnych punktach Nowego Jedwabnego Szlaku. W efekcie kolej traci jeden ze swoich głównych atutów, jakim jest krótszy niż w transporcie morskim czas przejazdu. Jak dotąd klienci nie okazują jednak zniecierpliwienia - zapewnia Żaklina Kaczmarek z łódzkiej firmy spedycyjnej Hatrans Logistics.
Do Redakcji portalu rynekinrastruktury.pl od spływają informacje o coraz większych problemach z transportem kontenerów z Chin na Jedwabnym Szlaku. Przyczyn jest bardzo wiele - dotyczą zarówno infrastruktury, jak i dostępności kontenerów czy przepustowości granic a także zjawisk pogodowych i pandemii koronawirusa.

Kontenery z Chin jadą do Europy ponad miesiąc

Informacje o problemach na Jedwabnym Szlaku potwierdzają wszyscy przewoźnicy i spedytorzy, z którymi się kontaktowaliśmy. Według ich szacunków, czas przejazdu kontenerów z Państwa Środka do granicy Polsko-Białoruskiej w Brześciu wzrósł z 14-15 dni do 30, a nawet 40 i więcej dni. - Opóźnienia na wschód od naszych granic to w tej chwili największa przyczyna problemów - potwierdza Ireneusz Kluczyk, ekspert ZNPK.

Pociągi na Jedwabnym Szlaku już na samym początku trasy napotykają na problemy. Najpierw przyczyną były silne ulewy i powodzie, m. in. w regionie Zhengzhou. Dochodzi do tego chińska polityka “zero tolerancji” w walce z koronawirusem. Niedawno trzeci największy terminal kontenerowy świata - port Ningbo-Zhoushan został częściowo zamknięty ze względu na wykrycie koronawirusa u jednego z pracowników.

Zamknięcia centrów logistycznych, oprócz opóźnień bezpośrednich, prowadzą do kolejnych problemów - z samymi kontenerami, których coraz bardziej brakuje także z powodu wydłużonego czasu przejazdu. 

Tak długo, jak statkiem

Żeby zredukować kongestię na własnych granicach, chińskie władze ograniczyły wysyłanie pociągów z terminali (m .in. Xi’an, Xiamen, Shenzhen i Ganzhou). Do tego ruch kolejowy dzieli się tam na dwie kategorie pociągów: „centralne” mają pierwszeństwo w przekraczaniu granicy przed „lokalnymi”. Pociągi z tej drugiej grupy czekają na możliwość przekroczenia granicy czasami nawet 20 dni. Ale problemy są również po stronie Kazachstanu, gdzie brakuje odpowiednich wózków kontenerowych (zdarza się nawet 20-dniowe oczekiwanie z tego powodu). Spedytorzy przestają już szacować, kiedy poszczególne kontenery dotrą do celu.

Żaklina Kaczmarek z łódzkiej firmy spedycyjnej Hatrans Logistics zwraca uwage, że skoro transport z Chin potrafi trwać nawet pięć tygodni zamiast dwóch, to czas dostawy ładunku praktycznie zrównuje się z transportem morskim, choć ten też zmaga się z opóźnieniami. 

Zakłócone łańcuchy dostaw

Wszystkie opóźnienia po drodze mają swoje dalsze konsekwencje - odstawione na stacji składy wymagają ponownego obsadzenia i ułożenia rozkładu, w związku z czym zdarza się, że pociągi które wyjechały z Chin później, docierają na miejsce wcześniej. Wydłużone czasy obrotu wagonów i kontenerów powodują piętrzenie się problemów na całym Jedwabnym Szlaku, co zakłóca łańcuchy dostaw. 

Efektem są coraz bardziej zauważalne problemy z dostawami np. części samochodowych. – Na rynku zaczyna brakować podzespołów, a fabryki mają coraz większe problemy z kompletowaniem nowych pojazdów – mówi przedstawicielka Hatransu. Jak zaznacza, mimo tych problemów popyt na usługi transportowe jest wciąż bardzo duży, a zamówienia napływają przez cały czas.

– Klienci końcowi podchodzą do problemów ze zrozumieniem. Zakłócenia na światowym rynku logistycznym wynikają z wielu powodów – komentuje dodając światowa gospodarka i system logistyczny są układem naczyń połączonych, zaburzenia w jednym punkcie prędzej czy później wywołują więc perturbacje nawet w oddalonych od niego miejscach.

Problemy za naszą wschodnią granicą nie są bowiem jedynymi. Opóźnione pociągi, które docierają do Brześcia-Małaszewicz z Chin napotkały m.in. na intensywne prace torowe po polskiej stronie granicy. Pociągi jadące dalej zmagają się z nocnymi zamknięciami torowymi w Polsce, strajkiem maszynistów w Niemczech czy efektami powodzi które znacząco uszkodziły infrastrukturę kolejową od Czech po Belgię. Przeczytaj drugą część tekstu.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Chiny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony