Partner serwisu

Intermodal na kolei rośnie, ale wyniki nieadekwatne do przyrostów rynku

Kasper Fiszer 08.12.2021

Intermodal na kolei rośnie, ale wyniki nieadekwatne do przyrostów rynku
fot. K. Jahne, lic. CC BY-SA 2.5
Przewozy intermodalne to najszybciej rozwijający się segment kolei towarowej, który ma szanse zastąpić obsługę ładunków masowych, w tym przede wszystkim węgla, który będzie eliminowany z gospodarki. Transport szynowy wciąż wozi jednak tylko ułamek tego, co ładowane jest na samochody ciężarowe. Trudno więc o pełne zadowolenie z osiąganych wyników. O roli poszczególnych gałęzi transportu dyskutowano podczas Kongresu Kolejowego.
Marcin Trela, wiceprezes Urzędu Transportu Kolejowego, zwracał uwagę, że kolej towarowa osiągnęła wzrosty w roku, który był trudny dla całej gospodarki z uwagi na pandemię koronawirusa. Przewozy intermodalne, które oceniane są jako najbardziej perspektywiczny i nowoczesny obszar rynku, były zaś dotknięte skutkami światowego kryzysu w relatywnie najmniejszym stopniu. – Dane za pierwsze dziewięć miesięcy tego roku pokazują, że nie tylko wracamy do wyników z 2019 r., jeśli chodzi o ogół towarów, ale też będziemy notować wyniki lepsze niż przed pandemią – dodał. Zaznaczył, że w zakresie intermodalu także w kończącym się roku 2021 utrzymany zostanie trend wzrostowy.

Zwracał także uwagę, że wzrosty notowane w transporcie drogowym dotyczyły głównie obsługi handlu internetowego. – Tu transport drogowy rzeczywiście zwyciężył – przyznał. Zaznaczył, że w przyszłości kolej powinna być obok ruchu kołowego uwzględniona w łańcuchach logistycznych w tym zakresie, a miniony okres pokazał, że transport szynowy można traktować jako bardzo pewny, bo działał on pomimo problemów w czasie, gdy inne gałęzie funkcjonowały z dużymi trudnościami.

„Ostatnia mila”, a w zasadzie kilkaset ostatnich mil dla samochodów

– Segment intermodalny ciągle rośnie. Rozwijamy nowe kierunki, działamy aktywnie na Nowym Jedwabnym Szlaku, łączymy też porty z ich zapleczem. W przypadku naszej firmy głównym portem jest Hamburg, ale jesteśmy obecni także na Adriatyku – opisywał Tomasz Mioduszewski, dyrektor zarządzający w Metrans Polska. Podkreślił, że z punktu widzenia operatora logistycznego transport drogowy powinien pełnić rolę ostatniego ogniwa w całym łańcuchu. – Jeśli weźmiemy pod uwagę np. Nowy Jedwabny Szlak, ta „ostatnia mila” może być dość długa, bo z Małaszewicz podejmowane są kontenery i rozwożone na setki kilometrów – powiedział.

Zapewnił, że jego firma stara się optymalizować przepływy i oferować klientom przewozy kolejowe z Małaszewicz do Czech i Niemiec albo na Słowację. Nie bez znaczenia mają być tu kwestie ekologiczne. Z perspektywy chińskich nadawców końcowy odcinek, który może być obsługiwany samochodami, jest jednak dłuższy, niż uznaje się w Polsce, bo w niektórych przypadkach przekracza tysiąc km.

Wzrosty na rynku przewozów drogowych szybsze niż na kolei

– Widzimy większe zainteresowanie naszymi usługami, widzimy też, że zwłaszcza na Nowym Jedwabnym Szlaku przewozy intermodalne się rozwijają. Niestety chyba prawdą jest jednak, że kolej stanowi tylko niewielki wycinek całego procesu transportowego – stwierdził Rafał Gawliński, kierownik przewozów w Lotos Kolej. Podkreślał, że transport kolejowy ma zalety, dzięki którym powinien skutecznie konkurować z przewoźnikami drogowymi, np. korzysta z energii elektrycznej.

W jego opinii wzrosty odczuwalne w sektorze kolejowym są nieadekwatne do ogólnych przyrostów całego rynku przewozów towarowych. Także Lotos Kolej chciałby mocniej uczestniczyć w obsłudze ruchu. – Tak się jednak na ten moment nie dzieje – stwierdził prelegent.

Nie będzie optymalnego rozwoju bez poprawy stanu infrastruktury

– Nie należy szukać łyżki mlodu w beczce dziegciu. Absolutnie nie powinniśmy być zadowoleni z aktualnych wyników. Jeżeli w transporcie towarów udział kolei to 8,5 proc. w masie i 9,5 proc. w pracy, to moim zdaniem dwucyfrowy wzrost w intermodalu jest bardzo słabym bodźcem do zadowolenia – stwierdził Maciej Gładyga, dyrektor zarządzający Izby Gospodarczej Transportu Lądowego. Określił transport intermodalny mianem championa na kurczącym się rynku, podkreślając jednocześnie, że może być on przyszłością kolei towarowej. Przekonywał też, że duży nacisk powinien zostać położony na wzmocnienie roli kolei w całym systemie transportowym, a nie tylko w wąskim obszarze przewozów intermodalnych.

Z punktu widzenia banków, które finansują inwestycje w transport intermodalny, wciąż jest to dziedzina perspektywiczna – przekonywał Szymon Domański, dyrektor ds. klienta strategicznego w PKO Leasing. Zaznaczył jednak, że elementem koniecznym do dalszego rozwoju firm z tego obszaru jest poprawa jakości infrastruktury. – Kolejną kwestią są rozwiązania związane z szeroko pojętą ekologią – mówił, podkreślając, że powinny one wpływać na zwiększenie roli kolei. Czynnikiem sprzyjającym jest także daleko idąca konteneryzacja transportu związana m.in. z aktualnymi trendami w portach morskich.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony