Partner serwisu

Jak obecnie radzi sobie branża transportowa

Magdalena Chajzler 13.07.2022

Jak obecnie radzi sobie branża transportowa
fot. Pixabay
Jaka jest kondycja finansowa branży w dobie postpandemicznej, w trakcie wojny na Ukrainie i zawieszenia rynków rosyjskiego i białoruskiego, inflacji, wysokich cen paliw oraz zawirowań legislacyjnych. Czy mamy jeszcze do czynienia ze spowolnieniem na rynku transportowym, czy perspektywy na drugą połowę roku są obiecujące?
Rok 2022 miał być rokiem wychodzenia z obostrzeń po pandemii COVID-19. Branża transportowa miała duże nadzieje na nadrobienie strat. Niestety inflacja, spotęgowana przez inwazje Rosji na Ukrainę wywołała zjawiska gospodarcze mające daleko idący wpływ na logistykę i łańcuchy dostaw , a także przekreśliła nadzieje wielu przedsiębiorców na spokojniejszy rok i możliwość rozwoju w bardziej stabilnych warunkach rynkowych.

– Po znaczącym spowolnieniu transportu drogowego spowodowanym pandemią COVID-19, perspektywy na ten rok były bardzo obiecujące. Niestety wybuch wojny, inflacja i wzrost ceny paliw, a ponadto wprowadzenie postanowień kolejnego etapu Pakietu Mobilności, zaowocowały narastaniem problemów finansowych. W konsekwencji wiele firm upadnie lub zostanie wchłoniętych przez dużych, międzynarodowych graczy. Przyczynia się również do tego inflacja i wzrost oprocentowania kredytów oraz rat leasingowych co wpływa bezpośrednio na koszty prowadzenia firmy oraz utrzymanie płynności finansowej – mówi Bartłomiej Wujec, prezes Ray Trans.

Według ekspertów, w drugiej połowie roku będziemy obserwować pewne spowolnienie w transporcie drogowym, a najbardziej wrażliwy na obecną sytuację gospodarczą jest sektor FMCG.

– Żyjemy obecnie w czasach VUCA, które charakteryzują się dużą zmiennością i nieprzewidywalnością. Z tego też względu coraz ważniejsze dla przedsiębiorstw staje się bezpieczeństwo – zarówno pod względem ekonomicznym, jak i ciągłości łańcucha dostaw. Na ten moment odczuwalne jest nieznaczne spowolnienie, spowodowane niepewnością dotyczącą sytuacji gospodarczej w kraju w kolejnych miesiącach. Możemy się również spodziewać nieznacznego wyhamowania wolumenów w drugiej połowie roku. Niewątpliwie najbardziej wrażliwy na sytuację rynkową jest sektor FMCG – mówi Dariusz Gołębiowski, dyrektor floty Rohlig Suus Logistics.

Problemy na wschodzie spowodowały znaczny wzrost cen na stacjach paliw.

– W Polsce od końca lutego obserwujemy ogromny wzrost cen oleju napędowego. Jeszcze nigdy w XXI wieku nie mieliśmy do czynienia z tak wysokimi stawkami, a także z tak gwałtowną dynamiką ich wzrostu. Czynnikiem pogłębiającym wzrost cen oleju napędowego w Polsce jest spadek wartości złotówki w stosunku do euro i dolara amerykańskiego. Nie dziwi zatem fakt, że zakupy ropy rozliczane głównie w dolarach amerykańskich stały się kosztowniejsze – mówi Antoni Zbytniewski, Business Development Manager, Fresh Logistics Polska. – Kontrakty logistyczne opierają się na mechanizmach korekt paliwowych, absorbujących skutki wzrostów cen paliw.

Przy tych mechanizmach fakt pojawienia i utrzymywania się wysokich cen nie jest głównym problemem. Logistyka zaczęła doznawać turbulencji z powodu gwałtowności wzrostu cen. Mechanizmy korekt paliwowych najczęściej są oparte o miesięczne średnie ceny paliw, rzadziej o ceny kwartalne lub roczne – dodaje.

Kolejnym problemem transportu drogowego jest masowy odpływ ukraińskich kierowców i pracowników magazynowych spowodowany mobilizacją wojskową na Ukrainie. – Wojna na Ukrainie obok wzrostu cen paliw doprowadziła do odpływu kierowców, którzy wrócili, aby walczyć w ukraińskiej armii i obronie terytorialnej. Przy istniejącym już deficycie kierowców, zjawisko to ma olbrzymi wpływ na zachowanie ciągłości łańcuchów dostaw. Ze względu na braki na naszym rynku pracy około 105 000 osób z Ukrainy zostało zatrudnionych jako kierowcy transportu międzynarodowego. Wielu z nich w ciągu jednej nocy zdecydowało się opuścić Polskę i wrócić do ojczyzny pozostawiając przewoźników bez rąk do pracy. W tej chwili tysiące ciężarówek nie może opuścić swoich baz i działać, ponieważ na rynku nie ma wystarczającej liczby kierowców,
aby zastąpić tych, którzy wyjechali. Deficyt rąk do pracy dotyczy również pracowników magazynowych, co także stanowi duże wyzwanie dla ciągłości przepływu towarów – mówi Antoni Zbytniewski z Fresh Logistics.

Europa Wschodnia, w szczególności Ukraina i Białoruś, była przed wybuchem wojny wiodącym dostawcom palet EUR na Europę. Działania wojenne i zniszczenia na Ukrainie oraz sankcje nałożone na Białoruś spowodowały znaczne niedobory tego towaru. Problemem są także ograniczenia w dostawach stali i wysokie ceny materiałów stalowych, co będzie się przekładać na zaburzenia w produkcji samochodów ciężarowych i naczep oraz na budowę obiektów logistyczno-magazynowych.

Eksperci zaznaczają, że najbliższe miesiące będą niejako papierkiem lakmusowym dla dalszego funkcjonowania branży transportowej. – Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, najbliższe miesiące to czas wielkich wyzwań dla branży logistycznej. Przekładać się to będzie na wzrost cen usług, przy jednoczesnej walce o dostępność zasobów. Nie cena, lecz możliwość zapewnienia ciągłości dostaw staje się kluczowym czynnikiem decyzyjnym dla klientów. Rolą operatora logistycznego jest spełnienie oczekiwań rynku, bez względu na trudności. Jesteśmy przekonani, że dzięki ciągłej optymalizacji procesów z wykorzystaniem narzędzi lean management oraz tworzeniu angażującego środowiska pracy będziemy mogli efektywnie stawiać czoła obecnym wyzwaniom. Takich działań nie można prowadzić ad hoc – tylko strategiczne podejście jest gwarantem sukcesu czyli zadowolenia nawet najbardziej wymagającego klienta – mówi Antoni Zbytniewski.

– We Fresh Logistics od wielu lat realizujemy program doskonalenia biznesu Better Everyday. W ramach realizacji programu, wykorzystując narzędzia lean, wspólnie z naszymi klientami i partnerami analizujemy procesy pod kątem ich złożoności, standaryzacji czy ewentualnych marnotrawstw. Wspólne działania w poszukiwaniu optymalizacji kosztowych i procesowych są obecnie koniecznością i pomogą wszystkim uczestnikom łańcucha dostaw w realizacji ich celów biznesowych na wysoko konkurencyjnym rynku, szczególnie w obliczu obecnych wyzwań – dodaje.


PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport