Partnerzy serwisu:

Kongres Transportu Intermodalnego: Kolej towarowa w Polsce musi być szybka, by stała się konkurencyjna

Kasper Fiszer 04.09.2019

Kongres Transportu Intermodalnego: Kolej towarowa w Polsce musi być szybka, by stała się konkurencyjna
Fot,. Łukasz Piotrowski, SM42.pl
Polska kolej towarowa jest wolniejsza, a tym samym staje się też droższa niż konkurencja – nie tylko drogowa, ale i kolejowa z krajów sąsiednich. Istotnie wpływa to na konkurencyjność polskich portów bałtyckich – to podstawowy wniosek z wystąpienia Radosława Pacewicza, wiceprezesa Urzędu Transportu Kolejowego, na Kongresie Transportu Intermodalnego.
– Transportowi nie mogła przydarzyć się większa rewolucja niż wynalezienie kontenera – mówił w swoim wystąpieniu, które zainaugurowało Kongres Transportu Intermodalnego w Katowicach Radosław Pacewicz, wiceprezes Urzędu Transportu Kolejowego. Przypomniał on o ogromnej historycznej roli konteneryzacji: to dzięki niej nawet mały producent mający swoją fabrykę „na końcu świata” mógł zacząć wytwarzać i eksportować swoje towary. Znacząco zwiększyło to udział eksportu w PKB wielu państw.

Kontenery dają korzyść większą niż jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe

Ocenił on, że uczestnictwo w żadnej organizacji międzynarodowej ani zawarcie żadnego porozumienia dotyczącego transportu nie przynosi takich korzyści, jak otwarcie się na standard kontenera. Podkreślał jednocześnie, że światowe trendy gospodarcze prowadzą do zmiany roli transportu. PKB wytwarzany jest bowiem coraz silniej przez segment usług, a nie produkcji. Dlatego właśnie zdaniem prelegenta tak istotna jest tocząca się właśnie debata o wprowadzeniu standardu przesyłu danych 5G. Dzięki niemu możliwe będzie świadczenie usług w dowolnym miejscu na świecie, tak jak możliwe jest eksportowanie swoich towarów w kontenerach do w zasadzie dowolnego miejsca na ziemi.

Stawia to przed branżą logistyczną nowe zadania, bo zmienia się światowy rynek produkcyjny. – Tylko 17 proc. produktów jest obecnie wysyłane z krajów o tańszej sile roboczej do państw, gdzie praca jest droższa – wskazywał wiceprezes UTK. Na znaczeniu nabierają zaś powiązania wewnątrz Unii Europejskiej: 63 proc. handlu międzynarodowego krajów Unii odbywa się dziś wewnątrz wspólnoty. Zdaniem Radosława Pacewicza znaczenie handlu wewnętrznego UE będzie jeszcze rosło.

Sprawna kolej warunkiem sukcesu portu morskiego

Równocześnie zmienia się struktura handlu z Chinami, które stały się krajem bogatym, gdzie zleca się produkcję coraz rzadziej ze względu na jej koszt, a coraz częściej z uwagi na jakość tamtejszych producentów. Chiny wciąż są głównym kierunkiem transportu kontenerowego – w zeszłym roku rynek ten wygenerował 700 mln TEU. – Pięć największych portów świata to pięć portów azjatyckich – obrazował rangę tego kierunku przedstawiciel Urzędu Transportu Kolejowego.

Radosław Pacewicz wskazywał przy tym, że warto przyglądać się także roli Holandii, która mimo swoich rozmiarów jest jednym z największych eksporterów produkcji rolnej świata. Zdaniem prelegenta jest to możliwe, bo tamtejsze porty są bardzo dobrze skomunikowane z krajami sąsiednimi, np. Belgią czy Niemcami. Dzięki sprawnym połączeniom kolejowym rozwijają się także porty niemieckie, które obsługują aż ok. 90 proc. ruchu do Czech i na Słowację.

Wielka rola korytarza wschód – zachód

Dlaczego rola portu w Hamburgu jest w tym zakresie większa niż tego w Gdańsku? – Czas to pieniądz – podsumował krótko Radosław Pacewicz. – Nikt nie będzie puszczał towarów przez Polskę, jeśli będzie to trwać dłużej i będzie droższe – ocenił. Dodał, że podczas gdy z portu w Hamburgu uruchamiane jest ponad 2 tys. pociągów tygodniowo, z portu w Gdańsku – 5,5 tys. pociągów rocznie. Do tego tylko 1 proc. pociągów z Gdańska kursuje w relacjach międzynarodowych, podczas gdy z Hamburga – aż ok. połowa.

Radosław Pacewicz postawił więc tezę, że międzynarodowy korytarz transportowy nr 5 w praktyce nie działa (ma znaczenie w zasadzie głównie w ruchu wewnętrznym w Polsce). Inaczej jest z korytarzem nr 8, który rozpoczyna się w Małaszewiczach i biegnącym do portów Morza Północnego. – Ok. 61 proc. pociągów tranzytowanych przez Polskę jedzie właśnie tym korytarzem – wskazywał prelegent.

Rozwój kolei pasażerskiej powinien skutkować separacją ruchu towarowego?

Wiceprezes UTK dodał, że ważnym pytaniem jest, jak zagospodarować transportem kolejowym te potoki ładunków, które dotychczas niemal w całości obsługiwane były drogami. Wskazywał, że kolejowej alternatywy nie ma np. w Budzisku. Dodał, że wyzwaniem dla operatorów kolejowych staje się rozwój kolei pasażerskiej. – Należy więc myśleć, czy nie warto by przeprowadzić separacji ruchu – zakończył Radosław Pacewicz.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony