Partnerzy serwisu:

Mostostal gotowy na kryzys. 40 z 41 inwestycji w realizacji

Magdalena Romanowska 14.04.2020

Mostostal gotowy na kryzys. 40 z 41 inwestycji w realizacji
fot. GDDKiA
Pomimo trudnych okoliczności największe firmy budowlane realizujące inwestycje na terenie Polski zapewniają o ciągłości prac. Jak mówi Miguel Angel Heras Llorente, prezes zarządu firmy Mostostal Warszawa, stan pandemii wpływa na pracę budowlańców, ale kontrakty są w dalszym ciągu realizowane. − Administracyjne zamknięcie budów, jak pokazuje przykład z innych krajów, oceniam jako możliwe, ale w Polsce mało prawdopodobne – zapewnia Miguel Angel Heras Llorente.
− Prawie wszystkie budowy (40 z 41) Mostostalu Warszawa pracują, realizujemy powierzone nam inwestycje. Organizacja i jej elementy: zespoły i działy zachowały ciągłość pracy. W sensie zarządczym tj. funkcjonujących w spółce procedur, zasobów, kultury organizacyjnej jesteśmy przygotowani na obecny kryzys, mimo że mierzymy się z wyzwaniami, których skali nie możemy porównać do żadnego z doświadczeń z naszej 75-letniej historii – mówi w rozmowie z Rynkiem Infrastruktury Miguel Angel Heras Llorente, prezes zarządu firmy Mostostal Warszawa.

Jak przyznaje prezes Mostostalu Warszawa, jest jednak oczywistością, że obecna sytuacja wpływa na pracę przedsiębiorstwa.

− Obserwujemy odpływ pracowników, w dużym stopniu związany z zamknięciem granic i wyjazdem do krajów pochodzenia, np. na Ukrainę, ale także ze zrozumiałą absencją pracowników, którzy w związku z zamknięciem placówek oświatowych opiekują się teraz swoimi dziećmi, jednocześnie pracując zdalnie To nie jedyny problem. Inne dotyczą dostępności podwykonawców i materiałów. Jak jednak powiedziałem: dzięki naszemu potencjałowi, też organizacyjnemu i proceduralnemu, zachowujemy ciągłość pracy na realizowanych przez nas kontaktach – zapewnia Miguel Angel Heras Llorente.

Jednocześnie dodaje, że bezpieczeństwo i zdrowie pracowników jest dla firmy Mostostal Warszawa priorytetem.

− Mogę powiedzieć, że, na szczęście, do tej pory główne wyzwania stojące przed budownictwem nie są związane z samą pandemią, a jej administracyjnymi i gospodarczymi skutkami – mówi prezes zarządu.

Prace trwają mimo trudności

Obecnie wśród zadań realizowanych przez Mostostal Warszawa znajdują się duże inwestycje drogowe, między innymi budowa odcinka S11 pomiędzy Zegrzem Pomorskim i miejscowością Kłanino, a także odcinka S19 Nisko Południe-Podgórze.

− Prace na realizowanym przez nas na odcinku S11, tak jak i na pozostałych kilkudziesięciu inwestycjach, są w toku. Zachowanie ciągłości pracy jest wyzwaniem, któremu sprostaliśmy. Obecnie, poza wspomnianym wyżej odcinkiem S11, realizujemy odcinki dróg S19 Nisko Południe-Podgórze, S61 Ełk Południe-Wysokie, a także obwodnice Praszki, Stalowej Woli i Niska, Morawicy – dodaje Miguel Angel Heras Llorente.

Podczas pandemii generalny wykonawca napotyka szereg trudności, z którymi nie musiał mierzyć się przed stanem epidemii. Wśród nich prezes zarządu firmy Mostostal Warszawa wymienia te związane z dostępem do siły roboczej, materiałów, a także ze spotykanym na niektórych kontraktach wolniejszym działaniem nadzoru inwestorskiego, utrudnionymi odbiorami.

− W naszej ocenie główna trudność związana jest z tym, że wpływ pandemii na gospodarkę jest niemożliwy do przewidzenia. W samym budownictwie sytuacja nie wydaje się krytyczna, ale nie wiemy, jak pandemia wpłynie na branże powiązane, np. huty, cementownie, producentów chemii budowlanej, ich łańcuch dostaw – ocenia prezes zarządu.

Zamknięcie budów mało prawdopodobne

Trudno również nie wspomnieć o obawach dotyczących administracyjnego zamknięcia budów. Według opinii osób związanych z branżą, taka decyzja mogłaby być katastrofalna w skutkach, a zdecydowało się na nią już kilka państw. W Polsce nie wprowadzono zakazu, ale pytanie o to, jakie mogłyby być jego skutki, wciąż powraca.

− Nie chciałbym, żeby moje słowa były odebrane jako krytyka jakiejkolwiek strategii, którą może przyjąć administracja – uważam, że takie decyzje powinny wynikać z analiz epidemiologów, nie opinii budowlańców. Mogę jedynie powiedzieć, że taka decyzja wywołałaby chaos. Czy wywołałaby też spory, m.in. związane z podziałem kosztów stałych – zależałoby od postawy inwestorów i wykonawców, a także od skutecznych i konsekwentnych decyzji władz – ocenia prezes Mostostalu i dodaje: − Administracyjne zamknięcie budów, jak pokazuje przykład z innych krajów, oceniam jako możliwe, ale w Polsce mało prawdopodobne.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport