Partnerzy serwisu:

Mota-Engil: Sytuacja stabilna. Liczymy na kontynuację inwestycji publicznych

Magdalena Romanowska 15.04.2020

Mota-Engil: Sytuacja stabilna. Liczymy na kontynuację inwestycji publicznych
fot. GDDKiA
Dialog ze stroną publiczną, zapewnienie pracownikom środków ochrony indywidualnej i mobilizacja, by kontynuować inwestycje i realizować podjęte zobowiązania – takie działania podejmuje w obecnej sytuacji firma Mota-Engil Central Europe. Jest ona wykonawcą m. in. drogi ekspresowej S7 na odcinku Tarczyn – Grójec (odc. C) i obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego w ciągu S17. − Na wszystkich naszych budowach realizowanych dla GDDKiA jesteśmy już po etapie uzyskiwania zezwoleń na realizację (ZRID) – mówi Rynkowi Infrastruktury Maciej Michałek, CEO Mota-Engil Central Europe (MECE).
Większość firm budowlanych przyznaje, że obecna sytuacja nie jest podobna do niczego, z czym przedsiębiorstwom przychodziło się mierzyć w przeszłości. Po obu stronach, zarówno inwestora, jak i generalnego wykonawcy, występuje duża mobilizacja, aby kontynuować rozpoczęte inwestycje. Pojawiają się też zapewnienia o dalszym ogłaszaniu postępowań przetargowych. Jak mówi Maciej Michałek, CEO firmy Mota-Engil Central Europe, budownictwo, zwłaszcza infrastrukturalne, ma dla gospodarki kluczowe znaczenie.

− W chwili obecnej prace trwają na wszystkich kontraktach realizowanych przez Mota-Engil Central Europe (MECE). Prowadzimy roboty na naszych kluczowych inwestycjach: S7 Tarczyn-Grójec (odc. C), S7 Szczepanowice-Widoma, S17 Obwodnica Tomaszowa Lubelskiego, S19 Janów Lubelski, S19 Kraśnik, S3 Lubin Północ- Polkowice (dokończenie po poprzednim wykonawcy), S61 Łomża oraz budowa obwodnicy Niemodlina w ciągu DK-46. Jest dla nas niezmiernie ważne, by przy zachowaniu wszelkich środków bezpieczeństwa, zapewnić ciągłość produkcji budowlanej. Na wszystkich naszych budowach realizowanych dla GDDKiA jesteśmy już po etapie uzyskiwania zezwoleń na realizację (ZRID) – zapewnia szef MECE.

Budownictwo ma kluczowe znaczenie


Jednym z większych wyzwań, z jakimi muszą mierzyć się budowlańcy, są braki kadrowe i dodatkowe procedury związane z koronawirusem. Priorytetem jest jednak zapewnienie bezpieczeństwa na placu budowy.

− Na dzień dzisiejszy nie mamy żadnego zgłoszenia zarażenia naszego pracownika koronawirusem, a tylko jeden przebywa na kwarantannie. Oczywiście, jak każda firma, mierzymy się z ograniczeniami i absencją pracowników – część z nich musi opiekować się dziećmi, część działów w centrali pracuje zdalnie, osoby z grup ryzyka sami poprosiliśmy o niepodejmowanie pracy, dając im możliwość pozostania w domu. Monitorujemy również sytuację naszych podwykonawców. Podejmujemy wszelkie starania, by prace były kontynuowane, na co z pewnością ma wpływ także mobilizacja i zaangażowanie naszych pracowników. Z naszej strony zapewniamy pracownikom zalecane środki ochrony indywidualnej, a ich bezpieczeństwo zawsze jest i będzie naszym priorytetem – mówi Maciej Michałek.

Jednym z największych niebezpieczeństw związanych z epidemią jest jej nieprzewidywalność, również jeśli chodzi o jej rezonowanie na sektor gospodarczy. Wszystkie prognozy przygotowywane na początku tego roku zupełnie się zdezaktualizowały, a sytuacja jest na tyle dynamiczna, że trudno przewidzieć kolejne scenariusze. Wśród głosów z branży przeważa jednak opinia: budowy powinny zostać otwarte.

− Sytuacja finansowa MECE jest stabilna i obecny poziom środków finansowych zapewnia bieżące funkcjonowanie spółki w kolejnych miesiącach oraz realizację wymaganych zobowiązań. Nie da się jednak ukryć, że przez trwającą pandemię prognozy dotyczące gospodarki nie są już optymistyczne, rozmawiamy o zupełnie innej sytuacji niż na początku tego roku. Budownictwo, zwłaszcza infrastrukturalne, ma dla gospodarki kluczowe znaczenie, będąc strategicznym obszarem rozwoju państwa. Stąd też nasza mocna mobilizacja, by kontynuować inwestycje i realizować podjęte zobowiązania. Nie byłoby to możliwe bez dialogu i wzajemnego zrozumienia możliwości i potrzeb ze strony publicznej, klientów prywatnych czy sektora finansowego – stwierdza dyrektor Mota-Engil, Maciej Michałek.

Niedługo kolejne umowy

Niedawno ruszyły pracy na − kończonej przez konsorcjum Mota-Engil Central Europe, Masfalt oraz Drogomex − drodze ekspresowej S3 między Polkowicami a Lubinem. Inwestycja ma być gotowa do maja 2021 roku. Pod koniec marca oferta złożona przez konsorcjum Porr i Mota Engil Central-Europe została oceniona jako najkorzystniejsza w przetargu na budowę drogi ekspresowej S1 od Oświęcimia do Dankowic.

− Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, nasz główny Zamawiający, zapewnia o ciągłości w realizacji inwestycji, jak i ogłaszaniu nowych przetargów oraz podpisywaniu umów, na co niewątpliwie liczymy (np. na szybkie podpisanie umowy na zaprojektowanie i budowę odc. II S1 Oświęcim − Dankowice). To bardzo istotne, ponieważ w niepewnej sytuacji ekonomicznej inwestycje infrastrukturalne są niewątpliwie strategiczne z punktu widzenia całej gospodarki – dodaje Maciej Michałek.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport