Partnerzy serwisu:

Nie zmarnujmy potencjału wyremontowanych dworców

Paweł Rydzyński 09.05.2015

Nie zmarnujmy potencjału wyremontowanych dworców
Gdynia Głównafot. Barbara Maliszewska, wikimedia commons
Jeśli dbałość o nowo wyremontowane dworce będzie niedostateczna, jeśli ponownie zaczną na nich królować bezdomni, to dworce szybko mogą znów stać się skazą na wizerunku polskiej kolei – pisze Paweł Rydzyński, dyrektor ds. projektów transportowych w ZDG TOR.
Na razie coraz więcej dworców staje się okrętami flagowymi transportu kolejowego w Polsce. Od największych aglomeracji po małe miasta – w coraz większej liczbie ośrodków dworce wyglądają tak, że gdyby pozdejmować polskie napisy i pokazać zdjęcia przypadkowym osobom, większość z nich zapewne powiedziałaby, że są to dworce w którymś z państw Europy Zachodniej. Czyste i zadbane dworce są tak samo ważne dla wizerunku kolei jak nowoczesne, szybko jadące pociągi, atrakcyjne rozkłady i taryfy. A może nawet i ważniejsze, bo od nich zaczyna się styczność pasażera z koleją, a efekt pierwszego wrażenia jest kluczowy dla całości finalnej oceny.

Niestety, zaczynają w tym względzie napływać niepokojące symptomy. Na przykład na dworcu w Gdyni Gł. – odremontowanym przed Euro 2012 za ponad 40 mln zł – coraz częściej dochodzi do sytuacji, że w porze późnowieczornej i nocnej większość ławek okupują bezdomni. Nie chcę oczywiście generalizować, że tak jest na wszystkich wyremontowanych dworcach w Polsce (bo nie jest), ale jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć. Warto byłoby, żeby PKP SA przyjrzały się, czy i gdzie pojawia się podobny problem. Być może trzeba np. sprawdzić, czy wynajmowana ochrona działa prawidłowo – bądź skalę ochrony wzmocnić.

To ostatnie naturalnie kosztuje, ale przecież, patrząc z drugiej strony, za kilka-kilkanaście lat kosztować też będzie kolejny kapitalny remont (o ile uda się wówczas zdobyć na to pieniądze – pamiętajmy, że jesteśmy prawdopodobnie w ostatniej tak korzystnej dla Polski unijnej „siedmiolatce”). Nie wspominając oczywiście o kwestiach pośrednich, czyli np. o ryzyku zmniejszenia zainteresowania wynajmowaniem powierzchni handlowych na dworcach czy mniejszych wpływach z biletów dla przewoźników od zniechęconych pasażerów, którzy niezmiennie (lub ponownie) będą kierować swoją uwagę ku transportowi drogowemu. Tu warto przytoczyć kolejny wskaźnik: według Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, koszty zdarzeń drogowych w Polsce w 2013 r. oszacowano na 49,1 mld zł, czyli na prawie 3% naszego PKB.

Spróbujmy wyobrazić sobie rzesze bezdomnych okupujących ławki w centrach handlowych, urzędach, na lotniskach. Raczej mało prawdopodobne… A wieloletni wizerunek polskich dworców – wraz z ich stałymi bywalcami – sprawił, że w powszechnym odczuciu społecznym dworzec musiał być brzydki, brudny i niebezpieczny. Włożono w ostatnich latach wiele trudu i pieniędzy, żeby to się zmieniło. Bardzo źle się stanie, jeśli wrócimy do punktu wyjścia.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Dworce kolejowe
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony