Partner serwisu

Odwołania do KIO wydłużają przetargi średnio o miesiąc

Elżbieta Pałys 04.08.2021

Odwołania do KIO wydłużają przetargi średnio o miesiąc
fot. Pixabay
W 63 postępowaniach GDDKiA, które zostały rozstrzygnięte od początku tego roku złożonych zostało 67 odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej. To nie pozostaje bez wpływu na tempo rozstrzygania przetargów. Średnio od wniesienia odwołania do ogłoszenia wyroku przez KIO mija 31 dni – podała GDDKiA.
Postępowanie przetargowe związane z budową drogi to proces czasochłonny. Kolejne etapy – od momentu wysłania ogłoszenia do publikacji do zawarcia umowy z wykonawcą, zajmuje aż 150 dni. To czas, który nie uwzględnia dodatkowych komplikacji w przebiegu procedury. W praktyce, drogowy inwestor zakłada, że czas potrzebny na zawarcie umowy z wykonawcą, liczony od wszczęcia przetargu to 7 miesięcy.

Wśród czynników, które wydłużają ten proces, GDDKiA wskazuje m.in. odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.

Ile odwołań

Od początku tego roku Drogowa Dyrekcja dokonała wyboru najkorzystniejszej oferty w 63 postępowaniach przetargowych – mowa zarówno o zadaniach w ramach Programu Budowy Dróg Krajowych, jak i Programu budowy 100 obwodnic. W odniesieniu do nich wniesiono 67 odwołań do KIO, z czego 45 dotyczyło czynności badania i wyboru ofert.

Mimo że KIO to sprawnie działający podmiot, w ostatnim czasie czas oczekiwania na rozstrzygnięcie wydłużył się. Wynika to m.in. z tego, że wraz ze zmianą Prawa zamówień publicznych na początku tego roku, liczba spraw kierowanych do KIO zwiększyła się (w ślad za zwieszeniem przesłanek uprawniających do wniesienia odwołania). W maju, spraw było o ok. 400 więcej w stosunku do poprzedniego roku przy niezmienionej liczbie członków Izby.

Jak wylicza z kolei GDDKiA, czas oczekiwania na rozprawę przed KIO wynosi minimum 18, a maksymalnie aż 71 dni, czyli ponad 2 miesiące. Średni czas oczekiwania na wyznaczenie terminu rozprawy wynosił 29 dni, a na ogłoszenie wyroku 31 dni.

To, jak stwierdza inwestor, wydłuża proces udzielania zamówień. Druga strona medalu jest jednak taka, że korzystanie ze środków ochrony prawnej jest ważnym uprawnieniem wykonawców, a Izba niejednokrotnie przyznaje rację odwołującym.

– Szybkie i sprawne prowadzenie postępowań odwoławczych ma istotny wpływ na sprawność całego postępowania o udzielenie zamówienia, a w konsekwencji na dalszą realizację inwestycji – pisze Drogowa Dyrekcja w komunikacie.

Obecnie na rozprawę lub wyrok oczekuje 8 odwołań w przetargach prowadzonych przez GDDKiA.

Nie tylko KIO

GDDKiA zwraca uwagę, że nie tylko czas oczekiwania na wyrok KIO jest czynnikiem wydłużającym postępowanie przetargowe. Zwraca uwagę m.in. na badanie ofert w kontekście rażąco niskiej ceny lub składanie i wycofywanie odwołań przez oferentów. Chodzi na przykład o sytuacje, w których wykonawca wezwany do złożenia wyjaśnień dotyczących ceny nie składa ich. – W ten sposób straciliśmy czas przy postępowaniach na S19 Kuźnica – Sokółka lub w postępowaniu dotyczącym kontynuacji na S7 Widoma – Nowa Huta – podaje przykład GDDKiA (przetarg ogłoszony pod koniec grudnia zakończył się podpisaniem umowy w połowie lipca).

W przypadku obwodnicy Grzymiszewa w ciągu DK-72 trzeba było bezskutecznie oczekiwać na uzupełnienie dokumentów przez oferenta po wielu miesiącach badania ofert, a w przetargu na obwodnicę Gostynia zostało wniesione odwołanie do KIO, które następnie zostało wycofane tuż przed rozprawą KIO – wskazuje inwestor. 
PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony