Partnerzy serwisu:

PFR: Wnioski o wsparcie z tarczy składamy do końca lipca. Każdy może złożyć odwołanie

Magdalena Romanowska 15.05.2020

PFR: Wnioski o wsparcie z tarczy składamy do końca lipca. Każdy może złożyć odwołanie
fot. GDDKiA
100 mld zł na pomoc 670 tys. przedsiębiorcom. Tarcza Polskiego Funduszu Rozwoju to największy w historii Polski rządowy program pomocy dla przedsiębiorstw. O procedurze składania wniosków i odwołań mówił na European Economic Congress podczas sesji „Z tarczą na wirusa” Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju. Podczas sesji poruszono również kwestie planu przygotowanego w Banku Gospodarstwa Krajowego, na temat którego wypowiadała się prezes zarządu BGK Beata Daszyńska-Muzyczka.
− Tarcza finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju to program subwencji finansowych, dostępnych za pośrednictwem banków, w których firmy mają rachunek. Mogą je otrzymać mikroprzedsiębiorcy w przeliczeniu na liczbę pracowników, małe i średnie przedsiębiorstwa w zależności od obrotu i co warto przypomnieć to program służy pomocy tym przedsiębiorcom, którzy mają największe problemy związanymi z działaniem koronawirusa. Duża część tej subwencji, nawet 75 proc., może być umorzona, głownie w zależności od tego, czy firmy utrzymują zatrudnienie – powiedział Paweł Borys.

Jeśli ktoś nie otrzymał pozytywnej odpowiedzi na złożony wniosek, może go złożyć ponownie, po wyjaśnieniu różnic z urzędem skarbowym czy z ZUS-em. Każdy kto spełnia kryteria otrzymania subwencji może ją otrzymać.

Podczas sesji wskazano również, że składający wnioski skarżą się na niejasność przepisów, a czasem nawet na zmianę warunków z w umowach dnia na dzień. Zdaniem Pawła Borysa, formularz zgłoszeniowy i sam proces zgłaszania wniosków był prosty.

− To zaledwie kilka pól, które trzeba wypełnić., czyli jaki mamy obrót, przychody ze sprzedaży i kiedy firma powstała. Kwota subwencji wylicza się automatycznie, klika się kilka oświadczeń. W ciągu kilku tygodni prawie sto tysięcy firm bez problemu te wnioski złożyło. Od startu programu, ani jego program, ani umowy nie zmieniały się ani razu. Być może część przedsiębiorców jest rozczarowana odmowami, być może też zdarzają się jakieś rozbieżności w danych pomiędzy tymi, które otrzymujemy z ZUS-u czy z Urzędu Skarbowego. Ale tak jak powiedziałem, wszystkie te rozbieżności można spokojnie wyjaśnić. Nie mamy też żadnych wniosków nierozpatrzonych, są one procedowane w ciągu 24 godzin.

Kiedy środki się wyczerpią?

Pojawiają się również głosy niepokoju, na ile wystarczy tych środków. Przedsiębiorcy zastanawiają się, czy fundusz zakłada możliwość rozszerzenia programu , gdy obecna pula się wyczerpie.

− Polski Fundusz Rozwoju jest operatorem tego systemu, natomiast to jest program rządowy. Na małe i średnie przedsiębiorstwa przeznaczono 75 mld ze 100 mld zł. W ciągu dwóch tygodni zostało przyznane 20 mld, więc do wyczerpania środków jeszcze daleko. Pula środków jest wystarczająca do udzielenia pomocy każdemu, kto będzie jej potrzebował. Wnioski można składać do końca lipca. Czekamy jeszcze na zgodę Komisji Europejskiej na uruchomienie 25 mld dla dużych przedsiębiorstw. – zapewnił prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju.

Przedsiębiorcy, którzy złożyli wniosek o subwencje finansowe i otrzymali odmowę mogą złożyć odwołanie. Niektórzy z nich obawiają się, że nie z powodu pierwotnego odrzucenia wniosku nie zmieszczą się w czasie i nie otrzymają wsparcia.

− Wszystkie procesy wyjaśniania są automatyczne, tzn. onarzędziowane odpowiednio. Między nami i bankami działa komunikacja elektroniczna. Czasami, w bardziej skomplikowanej sytuacji, wyjaśnienie wymaga bardziej indywidualnego podejścia. Do lipca jest jednak jeszcze dużo czasu. Maksymalny termin rozpatrywania odwołań to 14 dni – dodał prezes PFR.

Kryteria BGK

Jednym z filarów rządowego wsparcia dla polskich przedsiębiorców jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Przygotowano wiele produktów pomocowych – rozszerzone gwarancje de minimis, wsparcie z udziałem funduszy płynnościowych, a także pożyczki płynnościowe.

− Kryteria uzyskania wsparcia są bardzo proste. Trudno byłoby udzielić normalnego kredytu, jeżeli wzięlibyśmy pod uwagę bieżącą sytuację, która w wielu przedsiębiorstwach poskutkowała spadkiem przychodów o ok. 70, a w niektórych przypadkach nawet 90 proc. Dlatego ustalono, że spadek przychodów jest kryterium, który kwalifikuje do uzyskania gwarancji płynnościowych. Drugim kryterium jest uznanie, że firma funkcjonowała normalnie – bez zaległości w opłacaniu podatków – przed okresem 1 lutego – powiedziała Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport