Partnerzy serwisu:

Piwowarczyk: Samorządy boją się PPP, bo mało o nim wiedzą

Roman Czubiński 26.06.2017

Piwowarczyk: Samorządy boją się PPP, bo mało o nim wiedzą
fot. jswieringa, flickr.com, CC
Obawa przed budową infrastruktury w formule partnerstwa publiczno-prywatnego wynikają często z niewiedzy przedstawicieli sektora publicznego – uważa zastępca dyrektora Departamentu PPP w Ministerstwie Rozwoju Michał Piwowarczyk. Aby zmienić ten stan i uczynić PPP opcją równego wyboru przy planowaniu inwestycji, resort zamierza propagować doświadczenia tych jednostek, które przystąpiły do projektów w partnerstwie zakończonych sukcesem. Zmiany w prawie mają natomiast zmniejszyć ryzyko zatrzymania projektu w razie bankructwa partnera prywatnego.
Roman Czubiński, RynekInfrastruktury.pl: Jakie szanse i zagrożenia wiążą się z realizowaniem projektów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego?

Paweł Piwowarczyk: Szanse wynikają przede wszystkim z charakteru formuły PPP jako długoterminowego kontraktu, który przy założeniu przygotowania we właściwy sposób jest rowną opcja wyboru przy planowaniu inwestycji. We właściwy sposób muszą zostać opisane zwłaszcza kluczowe elementy kontraktu, takich jak zakres prac wymaganych i obowiązków strony prywatnej oraz publicznej w zakresie ubezpieczenia projektu czy podziału zadań i ryzyk. Taki kontrakt jest zaprogramowany co najmniej na kilkanaście, a zwykle na dwadzieścia kilka lat. Pomaga on stronie publicznej , którą zwalnia z szeregu prac, jakie ta musiałaby wykonać, gdyby to nie był kontrakt PPP. Strona prywatna ma natomiast zagwarantowany stały strumień płatności, który powinien być skalkulowany tak, by projekt był spłacalny, utrzymywalny i dobrze funkcjonował.

Podstawowe zagrożenia występują przede wszystkim na etapie przygotowania projektu. Obserwujemy deficyt należytej staranności w przygotowaniu transakcji PPP od strony prawnej, ekonomicznej i finansowej. Ze względu na wieloletni okres, jakiego PPP wymaga, wiele elementów trzeba rozpatrywać w dłuższej perspektywie. Jeśli w analizach przedrealizacyjnych pojawią się błędy, niedoszacowania lub pominięcie ryzyk, które później wystąpią – może to prowadzić do poważnych problemów aż do upadku projektu i rozwiązania stosunku między stronami włącznie.

Niedawno nakładem Ministerstwa Rozwoju został wydany przeznaczony dla instytucji publicznych podręcznik inwestowania w formule PPP. Skąd przekonanie o potrzebie takiej publikacji?

Jesienią ubiegłego roku przeprowadziliśmy wśród podmiotów publicznych ankietę. Okazało się, że ten model inwestowania jest znany wielu podmiotom – głównie samorządowym, bo to one są pod tym względem najaktywniejsze. Jednocześnie jednak bardzo duże grono podmiotów publicznych – szacujemy je na ok. 40% - dla którego partnerstwo publiczno-prywatne pozostaje wciąż tajemnicą. Utrzymują się też negatywne konotacje, ukształtowane na przestrzeni ostatnich lat. Jesteśmy przekonani, że PP nie powinno być postrzegane w taki sposób, a obawy wynikają często z braku wiedzy i przygotowania, a także z pewnych zaszłości. Warto więc propagować wiedzę i propagować doświadczenia innych podmiotów publicznych, które odnotowały w tym zakresie pewne sukcesy. Nie można powiedzieć, że PPP w ogóle się w Polsce nie rozwija: zrealizowano ponad 100 projektów, z których wiele działa dobrze. Jako przykład można podać wartą 800 mln zł budowę spalarni odpadów w Poznaniu.

Wydanie wspomnianego podręcznika nie jest naszym jedynym działaniem. Na prowadzonej już od kilku lat stronie internetowej www.ppp.gov.pl można znaleźć bogatą literaturę branżową, specjalistyczną i o charakterze ogólnym poświęconą PPP. Zapoznanie się z nią może pomóc w bezpiecznym i skutecznym przeprowadzeniu inwestycji.

Jakie przedsięwzięcia nadają się do realizacji poprzez PPP, a jakie – nie?

Nie można a priori wykluczać z PPP żadnego przedsięwzięcia, szczególnie infrastrukturalnego. Zależy to od wielu czynników, związanych z pozycją podmiotu publicznego, który chce się w nie zaangażować. Istnieją przynajmniej dwa zasadnicze modele relacji między podmiotem publicznym a prywatnym w ramach partnerstwa: oparty na opłacie za dostępność oraz na przejęciu przez stronę prywatną ryzyk ekonomicznych i przychodowych oraz spłacie projektu z przychodów uzyskiwanych na rynku ze sprzedaży usługi końcowym użytkownikom. Każda z koncepcji wymaga indywidualnej analizy, przeprowadzenia konsultacji rynkowych, zbadania szeregu czynników, by można było stwierdzić, czy dla konkretnego przypadku model PPP jest właściwy, czy nie.

W jaki sposób można wybrać partnera prywatnego do konkretnej inwestycji?

PPP można nazwać pewnego rodzaju trybem zamówienia publicznego. Są dwie podstawowe metody wyboru partnera: poszukiwanie wykonawcy długoterminowego kontraktu poprzez dialog konkurencyjny w kilku rundach (bardzo często będzie występowała przesłanka polegająca na tym, że zamawiający nie może opisać w sposób wyczerpujący przedmiotu zamówienia) lub model koncesyjny.

Co zrobić, gdy w trakcie realizacji projektu prywatny partner zbankrutuje?

Również tu odpowiedź zależy od konkretnego przypadku, przede wszystkim – od sposobu ukształtowania w umowie lub zespole umów relacji ze stroną prywatną oraz z finansującym projekt. To te dokumenty będą decydowały o tym, jakie mamy możliwości. Aby ułatwić postępowanie w takich wypadkach, w projekcie nowelizacji ustawy o PPP chcemy w bardzo jasny sposób zapisać możliwość przejęcia projektu, który boryka się z taką sytuacją, przez inny podmiot – w pierwszym rzędzie przez podmiot finansujący, czyli np. instytucję finansową, która dostarczyła kapitał i jest żywotnie zainteresowana jego spłatą. Rozwiązania takie funkcjonują w systemach PPP na świecie, do tej pory nie miały jednak odpowiednika w prawie polskim.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony