Partner serwisu

Polacy wydają ok. 142 mld zł na paliwo

inf. pras oprac. JM 01.12.2022

Polacy wydają ok. 142 mld zł na paliwo
fot. PKN Orlen
Według raportu Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, Polacy wydają na stacjach benzynowych setki miliardów złotych. Branża zgadza się na dekarbonizację, ale na własnych warunkach. 
Informacja prasowa Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego została zamieszczona w płatnym serwisie Polskiej Agencji Prasowej z okazji prezentacji przygotowanego przez nią raportu „Zielony transport. Stan obecny i perspektywy”. – Zmiana modelu transportu to w najbliższych latach kluczowe wyzwanie dla Polski. Ważne będą koszty, które już zaczynają dominować w wyliczeniach firm transportowych. Niezbędne są również odpowiednie uregulowania prawne, zarówno na poziomie Polski, jak i Unii Europejskiej – czytamy w relacji z debaty, która towarzyszyła prezentacji raportu. 

Transport samochodowy jest nieefektywny


Choć wśród naukowców panuje konsensus, że najbardziej skuteczna dekarbonizacja transportu to przede wszystkim odejście od samochodów (również elektrycznych) na rzecz transportu publicznego, pieszego i rowerowego, to w raporcie organizacji lobbystycznej nie brakuje ciekawych informacji. I tak w analizie obliczono, że rocznie Polacy na stacjach benzynowych wydają ok. 142 mld złotych na paliwo. Zaledwie ok. 25 proc. energii z silników tradycyjnych zamieniana jest w ruch, a reszta jest tracona - czytamy (choć to dobry argument przede wszystkim za rozwojem kolei –przyp. JM.).

– Długofalowo trzeba przyspieszyć zmiany na rzecz zielonego transportu. Ważna jest – jak wykazaliśmy w raporcie – efektywność nowych napędów, która jest dużo wyższa niż spalinowych – stwierdził Grzegorz Brycki z agencji Bridge, który brał udział przygotowaniu raportu cytowany w komunikacie dodając, że nie tylko silniki elektryczne są brane pod uwagę w technologii zielonego transportu, ale także biopaliwa, wodór, biogaz oraz paliwa syntetyczne.

Redukcja CO2 "się opłaca"


Organizacja chce też promocji biometanu, przede wszystkim pod kątem prawnym. Jest za tym, czemu również trudno się dziwić, Jacek Nowakowski, wiceprezes Polskiej Platformy LNG i bio-LNG. Michał Wekiera, dyrektor wykonawczy w Polskim Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, podkreślał z kolei, że jest optymistą, jeżeli chodzi o zmiany w sektorze transportowym, ale „branża chciałaby mieć wybór”. Zdaniem przedstawiciela PZPM „na pewno zredukujemy CO2, bo to się opłaca”.

– Oszczędzimy na energii, obniżymy koszty, staniemy się konkurencyjni. Prawie 80 proc. transportu wykonywane jest na kołach. Według ostatnich danych około 30 proc. towarów w UE jest przewożone przez polskie firmy. To kluczowa sprawa dla polskiej gospodarki – wskazał Michał Wiekiera.

Ogromna branża motoryzacyjna straci na zmianach

Tomasz Bęben, dyrektor zarządzający Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych zwrócił uwagę na kwestię dostosowania się firm do wymogów UE. – Szacuje się, że w pojazdach elektrycznych znajduje się jedną trzecią części mniej w porównaniu do pojazdu z napędem tradycyjnym, Te firmy muszą bardzo szybko dopasować portfolio, aby poradzić sobie na rynku motoryzacyjnym, i to w niezwykle niesprzyjających okolicznościach gospodarczych – stwierdził dyrektor Bęben.

– W tym roku 23 proc. europejskich producentów części motoryzacyjnych zanotuje straty. W przyszłym roku będzie to ok. 27 proc. Jeśli do obecnie notowanych problemów i wyzwań dodamy presję regulacyjną to perspektywy są niezwykle pesymistyczne – dodał. W jego opinii należy dążyć do neutralności klimatycznej z poszanowaniem interesów społeczno-gospodarczych. Ale jego słowa można odczytywać również tak, że samochody elektryczne będą budować swoją przewagę nad spalinowymi dzięki łatwiejszemu utrzymaniu .

– Pamiętajmy, że 8 proc polskiego PKB to branża motoryzacyjna. Nie wolno zabić tej kury, znoszącej złote jajka. Nie powinniśmy stawiać wyłącznie na jedną technologię, gdy znaczny wkład do obniżania emisji CO2 i spalin mogą wnieść także inne. To nie technologia jest problemem tylko emisje CO2 czy spalin, i to z nimi powinniśmy walczyć – zaapelował Tomasz Bęben.

– Branża się zgadza co do celu, czyli dążenia do zmniejszania emisji CO2. Ale nie zgadzamy się co do wyboru narzędzi do jego realizacji. Forsowana przez polityków elektryfikacja transportu nie jest i nigdy nie powinna być jedynym sposobem na zmniejszenie śladu węglowego w drogowych przewozach rzeczy – wskazał Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”. 

Według niego, a podano to również w raporcie „Zielony transport. Stan obecny i perspektywy”, w naszym kraju ograniczono emisję CO2 o 30 proc. – Chcemy zmniejszać emisję CO2 i już robimy to skutecznie, bez unijnego przymusu – powiedział prezes Wroński. – W transporcie mamy do czynienia z ok. 20 proc. tzw. pustych przejazdów, m.in. z powodu Pakietu Mobilności. Jeżeli zwiększymy w tym obszarze efektywność, wtedy zmniejszy się emisyjność o kolejne kilkanaście proc. – dodał przedstawiciel „Transportu i Logistyki Polska”.

Leszek Wiwała, prezes, dyrektor generalny POPiH dodał, że kluczową rolę, która ukształtuje ceny, a tym samy wpłynie na rynek, będą odgrywały unijne sankcje na Rosję. – Jako branża jesteśmy gotowi odciąć się od Rosji. Nie wszystkie państwa Europy są tak przygotowane jak Polska. Działania na rzecz ograniczenia zużycia paliw kopalnych są istotne, żeby zmniejszyć emisyjność CO2 w transporcie – wskazał prezes Wiwała. 
PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony