Partnerzy serwisu:

Poprawa przepustowości tras do Trójmiasta odzwierciedleniem skoku cywilizacyjnego

Rynek Infrastruktury 27.03.2014

Poprawa przepustowości tras do Trójmiasta odzwierciedleniem skoku cywilizacyjnego
fot. wetape, sxc.hu
– Planując inwestycje trzeba mieć przez oczami nie obraz dnia dzisiejszego, lecz należy uruchomić wyobraźnię i zobaczyć, jak ten obraz wyglądać będzie za 20-30 lat – uważa Paweł Rydzyński, dziennikarz portalu „RynekInfrastruktury.pl” i współautor raportu przygotowanego przez ZDG TOR, na temat problemów z przepustowością sieci PKP PLK na terenie polski północnej.

Raport ten – opublikowany w środę – podejmuje problematykę potencjalnego „zakorkowania” w kolejnych latach linii kolejowych prowadzących do Trójmiasta, co może odbić się niekorzystnie zwłaszcza na przewozach towarowych. Jego celem było ukazanie, że problemy z przepustowością zarówno linii przez Tczew (ciąg 131/9/202), jak i przez Kościerzynę (linia 201), już dziś niemałe, w kolejnych latach będą sukcesywnie się zwiększać – jednocześnie też, autorzy raportu wskazali główne kierunki działań, które pozwolą te problemy rozwiązać.

Jak pogodzić przewoźników pasażerskich i towarowych

Należy wymienić cztery zasadnicze przyczyny przewidywanego wzrostu przewozów – tak pasażerskich, jak i towarowych – na ww. liniach:
• Gwałtowny wzrost przeładunków w polskich portach. Zarówno w Gdyni, jak i w Gdańsku uzyskano w 2013 r. najlepsze w historii wyniki (łącznie w obu portach przeładowano prawie 50 mln ton towarów). Biorąc pod uwagę zaplanowane w obu portach inwestycje, związane zwłaszcza z obsługą kontenerów (budowa drugiego terminala DCT Gdańsk, podnoszącego jego przepustowość z 1,5 do 4 mln TEU rocznie; budowa obrotnicy w Gdyni, pozwalającej na przyjmowanie kontenerowców o ładowności ok. 12 tys. TEU – 5 tys. więcej niż obecnie), nie ma wątpliwości, że wskaźniki te będą w dalszym ciągu rosnąć;
• Plany PKP PLK związane z poprawą drożności odcinków bezpośrednio przylegających do portów. W połowie roku ma się w końcu rozpocząć modernizacja linii nr 226 (Pruszcz Gd. – Gdańsk Port Północny), PKP PLK prowadzi też obecnie procedurę przetargową na studia wykonalności działań związanych m.in. z przebudową stacji Port Północny oraz odcinka linii 201 Gdynia Gł. – Gdynia Port. Realizacja wszystkich tych działań w naturalny sposób zwiększy zainteresowanie portowych kontrahentów wykorzystywaniem transportu kolejowego;
• Rosnące zjawisko suburbanizacji. Mieszkańcy Trójmiasta – tak jak każdej innej polskiej aglomeracji – wyprowadzają się z centrów na obszary peryferyjne. W samym tylko Pruszczu Gd. (licząc wspólnie miasto i gminę wiejską Pruszcz) w ciągu 10 lat liczba mieszkańców zwiększyła się o 13 tys.;
• Ściśle powiązany z suburbanizacją projekt Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.
To jednak tylko niektóre czynniki powodujące, że nie tylko wzrastać będzie liczba pociągów pasażerskich i towarowych na liniach prowadzących do Trójmiasta, ale także narastać będą kolizje interesów przewoźników towarowych i pasażerskich.

Dwa tory do Kościerzyny, cztery – do Pszczółek

Lekarstwem na te działania jest szeroko rozwinięty proces inwestycyjny na sieci PKP PLK. Dwa główne, postulowane w raporcie działania, to znacząca poprawa przepustowości na linii 201 (budowa drugiego toru przynajmniej na odcinkach pomiędzy Trójmiastem i Kościerzyną oraz Maksymilianowem i Wierzchucinem; elektryfikacja całej trasy; odbudowa i rozbudowa niektórych stacji), jak również udrożnienie trasy przez Tczew, przede wszystkim poprzez doprowadzenie 4-torowej linii z Gdańska do Pszczółek.

Jest to bez wątpienia ambitny projekt inwestycyjny. Wielu powie zapewne – że postulowany na wyrost. Ale należy pamiętać, że inwestycji nie można planować mając przed oczami obraz dnia dzisiejszego, lecz trzeba próbować wyobrazić sobie, jak ten obraz wyglądać będzie za 20-30 lat. Według szacunków, liczba pociągów w niektórych segmentach (choćby w przewozach towarowych czy też w ruchu aglomeracyjnym) może się w tym okresie nawet podwoić. A w takiej sytuacji – szeregi wątpiących w zasadność tego rodzaju inwestycji powinny gwałtownie topnieć.

Ostatnia szansa na gwałtowny skok cywilizacyjny?

Poza tym – nie brakuje głosów, że perspektywa unijnego programowania 2014-20 może być ostatnią, podczas której Polska będzie beneficjentem netto. Nie jest wykluczone, że po 2021 r. (choć naturalnie nadal środki na inwestycje będziemy z Brukseli otrzymywać) Polska stanie się płatnikiem netto: będzie więcej wpłacać do unijnej kasy, niż z niej otrzymywać. A jeśli nawet nie: to proporcje „wpłat i wypłat” z UE będą znacznie mniej korzystne niż obecnie. Dlatego też okres to 2020 r. to prawdopodobnie ostatnia szansa na gwałtowny skok cywilizacyjny Polski. Którego znaczącym odzwierciedleniem są bez wątpienia znaczące inwestycje w infrastrukturę transportową.

Jutro zaprezentujemy kolejne tezy zawarte w raporcie ZDG TOR. Z całością materiału zapoznać się można tutaj.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Dostępność portów
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony