Partner serwisu

Poseł Lewicy wylicza wady e-Toll. „Kierowca podróżujący sam musi sprawdzać czy ma zasięg”

Grzegorz Rekiel 25.09.2022

Poseł Lewicy wylicza wady e-Toll. „Kierowca podróżujący sam musi sprawdzać czy ma zasięg”
fot. Google Maps
Utrata zasięgu w telefonie na dłużej niż kilkanaście minut wymusza na kierowcy postój – zauważył poseł Maciej Kopiec z Lewicy, który zwraca uwagę na problemy związane z działaniem systemu e-Toll.
Funkcjonuje on na polskich autostradach od połowy ubiegłego roku – w założeniu miał usprawnić ruch na płatnych odcinkach: Stryków-Konin (w ciągu A2) oraz Wrocław-Sośnica (A4). W grudniu 2021 r. zlikwidowane zostały bramki na części płatnych fragmentów autostrad, dlatego aplikacja e-TOLL, stała się niezbędna.

Poseł Maciej Kopiec z Lewicy zwrócił jednak uwagę, że system płata kierowcom figle. – W przypadku korzystania z e-TOLL utrata zasięgu w telefonie na dłużej niż kilkanaście minut wymusza na kierowcy postój do czasu ponownego złapania zasięgu. Jeżeli kierowca tego nie zrobi, to opłata nie zostanie naliczona i będzie mu grozić 500 złotych mandatu – zauważył.

Zdaniem parlamentarzysty e-Toll ma dwa główne mankamenty. – Jeśli kierowca jedzie bez pasażerów, musi co kilkanaście minut używać telefonu i kontrolować, czy ma zasięg, a korzystanie z telefonu podczas jazdy jest niebezpieczne i zabronione – podkreślił i dodał, że drugi minus to wspominana konieczność zjazdu z trasy i postoju do czasu odzyskania zasięgu.

Jedną z możliwości jest uiszczenie opłaty po zakończonym przejeździe. Kopiec ocenił jednak, że „wątpliwości budzi okres, w którym kierowcy przysługuje prawo do uregulowania płatności po fakcie”. – Ma na to jedynie 3 dni. W przypadku kierowców starszych lub osób niekorzystających na bieżąco z bankowości internetowej i innych aplikacji, weryfikacja tego, czy opłata została pobrana w odpowiedniej wysokości często wymaga pomocy osób trzecich lub pójścia do banku – podkreślił parlamentarzysta, który napisał w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury.

Anna Chałupa, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej oceniła, że „3 dni są wystarczające do wniesienia opłaty przez kierowców, którzy nie zrobili tego przed rozpoczęciem podróży”. Urzędniczka broniła systemu e-Toll i zapewniała, że „karanie kierowców nie jest celem samym w sobie”. – Istotą e-Toll było stworzenie przyjaznych rozwiązań, np. kierowcy korzystający z odcinka autostrady A2 Konin-Stryków z problemem korków i oczekiwania przed bramkami borykali się praktycznie w każdy weekend – przypomniała.

Z odpowiedzią udzieloną przez Chałupę nie zgadza się poseł Kopiec. – Czy ministerstwo w dalszym ciągu nie zamierza nic zrobić ze wskazanymi problemami? – docieka.

Mariusz Gojny, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej w wymijający sposób odniósł się do tego pytania. Podkreślał, że bilet można kupić z wyprzedzeniem, a ponieważ „jest on ważny przez 48 godzin, każdy ma czas na przygotowanie się do przejazdu autostradą”.

Urzędnik wyliczał działania informacyjne, jakie zostały podjęte, aby upowszechniać wiedzę o e-Toll. – Jesienią ubiegłego roku prowadzona była ogólnopolska kampania polegająca m.in. na emisji spotów w ogólnopolskich i tematycznych stacjach telewizyjnych czy kampania w Internecie z wykorzystaniem: Google Ads, GDN, YouTube, FB, portali internetowych oraz w internetowej aplikacji drogowej Janosik – wyliczał.

Gojny oszacował również, że „koszt budowy i wdrożenia systemu e-TOLL, wyniósł 246,2 mln zł”. – Z tego koszt wdrożenia aplikacji e-TOLL, służącej do nadawania sygnału pozycjonowania satelitarnego, to 9,2 mln zł – dodał urzędnik.

PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony