Partnerzy serwisu:

Postępowania jednostopniowe – czy będzie krócej?

Michał Wojciechowski, Michał Gajdek 20.02.2017

Postępowania jednostopniowe – czy będzie krócej?
fot. Thoursie, sxc.hu
Już od dłuższego czasu pojawiały się zapowiedzi Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, zgodnie z którymi nowo ogłaszane postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na budowę dróg prowadzone miały być w trybie przetargu nieograniczonego, czyli jako postępowania jednoetapowe. Znalazły one potwierdzenie w przypadku przetargów na dwa odcinki S61 Via Baltica, ogłoszonych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad na początku lutego. Skąd ta zmiana i co ona będzie oznaczać w praktyce? – zastanawiają się eksperci Kancelarii DZP.
Formuła przetargu nieograniczonego stanowi zasadniczą zmianę w podejściu do prowadzenia tego typu postępowań. Dotychczas, zwłaszcza przy dużych projektach infrastrukturalnych, preferowano postępowania wieloetapowe (najpierw kwalifikacja wykonawców, potem złożenie ofert wyłącznie przez tych uprzednio wyselekcjonowanych), oparte najczęściej o tryb przetargu ograniczonego.

Co w praktyce oznacza ta zmiana dla uczestników rynku infrastrukturalnego? By odpowiedzieć na to pytanie, należy w pierwszej kolejności zastanowić się, dlaczego podmioty prowadzące postępowania przetargowe najczęściej decydowały się na wybór jednego z trybów wieloetapowych. Działo się tak głównie z uwagi na dwie charakterystyczne dla nich cechy, które jednak obecnie stały się w dużej mierze nieaktualne.

Stan dotychczasowy - zalety

Po pierwsze, postępowania wieloetapowe pozostawiały pewien margines czasowy na odpowiednie przygotowanie SIWZ. W praktyce bowiem, zamawiający mógł zainicjować postępowanie, dokonać wyboru wykonawców kwalifikujących się do złożenia oferty, a równolegle (i bez pośpiechu) przygotowywać specyfikację. Jednakże, w obowiązującym obecnie stanie prawnym (tj. od wejścia w życie w lipcu ubiegłego roku nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych), zamawiający prowadzący postępowanie w trybie przetargu ograniczonego jest zobowiązany udostępnić specyfikację już na samym początku postępowania.

Po drugie, postępowania wieloetapowe dawały (i nadal dają) możliwość wstępnej selekcji potencjalnych oferentów. Do kolejnego etapu, zaprosić można bowiem tylko tych, którzy posiadają np. najbogatsze doświadczenie w realizacji podobnych zamówień w przeszłości. Ta okoliczność jest zresztą również potencjalnie bardzo istotna dla samych wykonawców. Złożenie wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu wymaga bowiem oczywiście mniejszego nakładu pracy niż przygotowanie oferty odpowiadającej potrzebom zamawiającego. Co za tym idzie, ograniczenie (poprzez prekwalifikację) liczby wykonawców, którzy składają ofertę w danym postępowaniu, prowadzi do minimalizacji kosztów ponoszonych przez firmy działające na rynku infrastrukturalnym (skoro nie zakwalifikowałem się do kolejnego etapu, to nie ponoszę już większych kosztów związanych z analizą SIWZ czy przygotowaniem oferty).

Należy jednak zauważyć, że wyznaczony przez podmioty prowadzące postępowania limit wykonawców często miał charakter jedynie fikcyjny – niekiedy wręcz przewyższał liczbę podmiotów zainteresowanych udzieleniem zamówienia. Ponadto, jak wynika z wypowiedzi niektórych przedstawicieli Ministerstwa (np. Jerzy Szmit), można postawić tezę, że rynek infrastrukturalny jest już na tyle znany zamawiającym, że zbędne wydaje się dodatkowe weryfikowanie potencjalnych oferentów w oparciu o posiadane przez nich doświadczenia.

Z uwagi na powyższe okoliczności, można postawić tezę, że postępowania wieloetapowe straciły na atrakcyjności.

Teoretyczna oszczędność: 33 dni

Za wyborem przetargu nieograniczonego jako docelowej procedury dla dużych projektów infrastrukturalnych przemawia natomiast głównie możliwość skrócenia czasu prowadzenia postępowań. Jednakże na pytanie, o jakich oszczędnościach dokładnie mowa, w sposób wiarygodny odpowie niestety dopiero praktyka.

Opierając się jednak o dane statystyczne Urzędu Zamówień Publicznych należy zwrócić uwagę, że w 2015 roku, w przypadku postępowań o wartości powyżej tzw. progów unijnych w przedmiocie robót budowlanych, mówimy o „średniej” różnicy pomiędzy czasem trwania przetargu ograniczonego i nieograniczonego wynoszącej 33 dni (na korzyść tego drugiego). Dane te dotyczą jednak innego stanu prawnego, a ponadto, należałoby przy ich ocenie uwzględnić wspomnianą powyżej okoliczność przedłużania przetargów ograniczonych przez zamawiających w związku z przygotowywaniem przez nich równolegle SIWZ.

Pojawia się również kolejne pytanie – czy preferowanie postępowań jednoetapowych nie będzie skutkowało większą liczbą odwołań, a zatem, czy w konsekwencji nie wylejemy przysłowiowego dziecka z kąpielą (bo zamiast skrócić, w praktyce przedłużymy postępowania)? Także w tym przypadku, trudno jest udzielić w tym momencie jednoznacznej odpowiedzi.

Szybciej z procedurą odwróconą

Warto także wspomnieć, że przetarg nieograniczony daje zamawiającym dodatkowe narzędzia, które potencjalnie mogą służyć skróceniu czasu trwania postępowań. Jednym z nich jest możliwość skorzystania z tzw. procedury odwróconej, polegającej na tym, że zamawiający może najpierw dokonać oceny ofert, a następnie zbadać, czy wykonawca, którego oferta została oceniona jako najkorzystniejsza, nie podlega wykluczeniu oraz spełnia warunki udziału w postępowaniu. Jest ona dostępna dla zamawiających wyłącznie w postępowaniach prowadzonych w trybie przetargu nieograniczonego.

Podsumowując powyższe rozważania, należy zauważyć, że duża rywalizacja wykonawców w sektorze infrastrukturalnym wpisała się już chyba na stałe w krajobraz tej branży. Wiele będzie zatem zależało od zamawiających - nowe zasady będą wymagały od nich jeszcze lepszego przygotowania się do prowadzonych postępowań. Jeżeli podołają temu zadaniu, przygotowując dokumentacje przetargowe w sposób przemyślany oraz efektywnie (w większym stopniu niż w przypadku trybów wieloetapowych) wykorzystując dostępne narzędzia prawne, można mieć nadzieję, że rezygnacja z jednego z etapów postępowania rzeczywiście skróci czas jego trwania. Jak zawsze jednak w tego typu przypadkach – diabeł będzie tkwił w szczegółach.


Autorzy:
Michał Wojciechowski, senior associate w Praktyce Infrastruktury i Energetyki kancelarii Domański Zakrzewski Palinka 
Michał Gajdek, associate w Praktyce Infrastruktury i Energetyki kancelarii Domański Zakrzewski Palinka 
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Obserwator legislacyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony