Partnerzy serwisu:

S5 Poznań – Wronczyn. Podwykonawcy mają wrócić na budowę w tym tygodniu

Elżbieta Pałys 27.06.2018

S5 Poznań – Wronczyn. Podwykonawcy mają wrócić na budowę w tym tygodniu
fot. GDDKiA
W tym tygodniu na opóźnioną budowę drogi ekspresowej S5 między Poznaniem a Wronczynem mają wrócić podwykonawcy. – Mobilizujemy wykonawcę i na bieżąco oceniamy ryzyko oraz postęp prac – zapewnia poznańska GDDKiA.
Fragment drogi S5 Poznań – Wronczyn to część istotnego szlaku pomiędzy stolicami dwóch regionów – Wielkopolski i Dolnego Śląska. Droga, która pierwotnie miała być gotowa pod koniec ubiegłego roku ślimaczy się.

W ubiegłym tygodniu swoją irytację przeciągającymi się zamknięciami dróg lokalnych wyrazili mieszkańcy gminy Stęszew, którzy sąsiadują z inwestycją. Blokując krajową piątkę, podkreślali, że na budowie od miesięcy nic się nie dzieje, a znikające maszyny wskazują na możliwe wycofywanie się wykonawcy z budowy.

GDDKiA w poznaniu podkreśla jednak, że wykonawca – konsorcjum na czele z włoskim Toto – deklaruje chęć ukończenia kontraktu.

Ten tydzień zweryfikuje

– Podwykonawcy pracują na węźle Konarzewo, na którym dzisiaj (czwartek – dop. red.) mają zostać zamontowane bariery – informuje nasz portal Alina Cieślak, rzecznik prasowa GDDKiA w Poznaniu. – Planujemy, że do końca czerwca uruchomimy przejazd poprzeczny przez węzeł Konarzewo – dodaje.

Według przekazanych informacji, udostępnienie przejazdów poprzecznych nad budowaną trasą tj. przede wszystkim drogą wojewódzką nr 431 (węzeł Mosina) planowane jest do końca lipca br.

Jak mówi przedstawicielka inwestora, w tym tygodniu podwykonawcy powinni powrócić na budowę i kontynuować prace. Wykonawca zapewnił, że w najbliższych dniach podwykonawcy przystąpią do betonowania ustrojów nośnych obu estakad i zintensyfikują prace nawierzchniowe. – GDDKiA oceni w najbliższych dniach prawdziwość tych deklaracji – zaznacza rzeczniczka oddziału Drogowej Dyrekcji zwracając uwagę, że konieczne jest podjęcie także wszystkich innych prac na budowie.

Szerokie skutki ewentualnego zerwania kontraktu

– Mobilizujemy wykonawcę i na bieżąco oceniamy ryzyko oraz postęp prac – mówi Alina Cieślak. GDDKiA nie wyklucza, że w przypadku niepodejmowania zobowiązań kontraktowych, odstąpi od umowy z włoskim konsorcjum.

To ostateczne rozwiązanie wiąże się jednak z koniecznością przeprowadzenia inwentaryzacji, a następnie przygotowaniem kolejnego przetargu. Nie przyspieszy to oddania trasy kierowcom, a biorąc pod uwagę sytuację na rynku, dla inwestora może oznaczać dodatkowy wzrost kosztów inwestycji.

Zerwanie kontraktu to także większa niż kary umowne stawka dla wykonawcy, a także skutki (można dyskutować czy docelowo pozytywne, czy negatywne) dla innych kontraktów.

Wczoraj GDDKiA w Białymstoku wskazała najkorzystniejszą ofertę w przetargu na S61 Łomża – Kolno – złożyła ją firma Toto. Zerwanie kontraktu na S5 jeszcze przed podpisaniem umowy na Podlasiu oznaczałoby możliwość odrzucenia tej oferty. Następne w kolejności byłyby wówczas oferty Moty Engil (541 mln zł), a dalej Budimeksu (blisko 550 mln zł). Do ofert wykonawców, z którymi nie ma problemów dopłacić trzeba niewiele, a oferty i tak są wycenione poniżej planowanego budżetu (963,5 mln zł). Jest tylko jeden warunek – kolejne firmy muszą podtrzymać ważność swoich ofert, a to nie jest takie pewne.

Ewentualne zerwanie umowy pod Poznaniem mogłoby też mieć wpływ na rozstrzygniecie innego kontraktu – S1 obejście Węgierskiej Górki. W tym przypadku toto złożyła najtańszą ofertę, problem jednak w tym, ze jest jedyną mieszczącą się w kosztorysie (1,181 mld zł przy budżecie 1,313 mld zł).

Odcinek S5, o którym mowa rozpoczyna się od węzła na przecięciu z autostradą A2 (Głuchowo), a kończy na węźle Mosina. Droga będzie miała dwie jezdnie po dwa pasy ruchu, z rezerwą na trzeci pas. Długość odcinka to blisko 16 km.





Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony