Partner serwisu

Tomasz Latawiec: Trzeba obalić mity związane z kontraktami drogowymi

Rynek Infrastruktury 29.06.2013

Tomasz Latawiec: Trzeba obalić mity związane z kontraktami drogowymi
Tomasz Latawiec, prezes SIDiR /fot. biktl.com.pl
Mówiąc o stosowaniu w polskich kontraktach warunków kontraktowych FIDIC, należy zacząć od obalenia mitów dotyczących realizacji inwestycji budowlanych w Polsce – tak uważa Tomasz Latawiec, prezes Stowarzyszenia Inżynierów, Doradców i Rzeczoznawców.

– Pierwszym mitem jest to, że wybieramy wykonawców tylko i wyłącznie za pomocą jednego kryterium, którym jest niska cena. Tak nie jest, chociaż oczywiście wiele przetargów w GDDKiA jest tak rozstrzyganych – zastrzega prezes SIDiR.

Tomasz Latawiec wyjaśnił podczas debaty Instytutu Jagiellońskiego o wpływie systemu zamówień publicznych na budowę dróg w Polsce, że sytuacja wygląda inaczej w przetargach na usługi intelektualne. – Ostatni przetarg GDDKiA na doradztwo prawne, gdzie cena stanowiła 30 procent kryterium rozstrzygnięcia, pokazuje, że tam się nauczono, że mogą być stosowane inne kryteria wyboru – oznajmia prezes stowarzyszenia.

Drugi mit dotyczy stosowania warunków kontraktowych FIDIC. – W Polsce patrzymy na warunki kontraktowe FIDIC z perspektywy dwóch głównych wzorców, czyli umowy na roboty budowlane w systemie „zaprojektuj i zbuduj”, to jest tak zwana żółta księga lub druga czerwona księga, czyli budowa według projektu zamawiającego. Te standardowe warunki są stosowane na całym świecie poza Europą. Dlaczego? Są one dopasowywane do tych miejsc, gdzie się realizuje inwestycje – tłumaczy Tomasz Latawiec.

– Bank Światowy przyjął do wszystkich kontraktów z niego finansowanych tzw. zharmonizowane warunki FIDIC i one są dołączane do postępowań przetargowych w różnych częściach świata, gdzie Bank Światowy przeznacza swoje środki na te inwestycje – kontynuuje.

– W Polsce nie stosujemy FIDIC-a. To, co stosujemy nie ma nic wspólnego z warunkami pierwotnymi. Mieszamy te książki, zamieniamy w dowolny sposób idee, które przyświecają temu. Jeżeli inwestor dysponuje projektem budowlanym, to stosujemy wzór czerwonej książki, gdzie ryzyko związane z dostarczeniem dokumentacji projektowej obciąża inwestora. U nas robi się odwrotnie – zauważa ekspert.

Jeżeli inwestor posiada projekt budowlany i pozwolenie na budowę, wówczas stosuje się żółty FIDIC. Jednak w Polsce mamy do czynienia z systemem zwanym „dopasuj i wybuduj”. – To jest totalny absurd. Żaden kontrakt nie może być zrealizowany. Jeżeli mieszamy pojęcia, mieszamy odpowiedzialność stron, jeżeli my ryzyka, które w tych wzorcach są przypisane jednej stronie przerzucamy na inną stronę, to nie wróży nam nic dobrego – alarmuje Tomasz Latawiec.

PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony