Partner serwisu

W Twoim kontrakcie nie ma klauzuli waloryzacyjnej? Prawnicy radzą, co zrobić

Grzegorz Rekiel 02.05.2022

W Twoim kontrakcie nie ma klauzuli waloryzacyjnej? Prawnicy radzą, co zrobić
fot. Pixabay
Klauzulę Rebus sic stantibus, czyli wyjątek od naczelnej zasady dotrzymywania umów, omówili w nawiązaniu do obecnej sytuacji na rynku budowlanym, prawnicy z DWF Poland. Była to część konferencji zorganizowanej wspólnie z Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa.
Z raportu opublikowanego niedawno przez ekspertów z PZPB oraz OIGD wynika, że jednym z większych problemów jest dla branży wzrost cen materiałów budowlanych. W lutym 2022 r. aż 65,7% ankietowanych firm wskazywało, że rosnące koszty stanowią barierę dla ich działalności wobec ponad 30% w styczniu 2020 r.

Wraz z wybuchem wojny na Ukrainie sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Firmy głowią się, co zrobić, aby nie stracić na realizowanych kontraktach. Możliwe do zastosowania rozwiązania w oparciu o obowiązujące przepisy przeanalizowali dr Piotr Kunicki oraz Łukasz Gembiś, prawnicy związani z DWF Poland, czyli firmy która w 2021 r. zawarła dla swoich klientów prawie 40 ugód o wartości prawie 5 miliardów złotych, z czego spora część dotyczyła rynku infrastrukturalnego.

Kunicki ocenił, że strategia w dużej mierze zależy od rodzaju kontraktu. – W przypadku inwestorów prywatnych mamy zwykle dużo większą elastyczność, ale brakuje klauzuli waloryzacyjnej – przypomniał.

W przypadku kontraktów z klauzulą waloryzacyjną pierwszym krokiem powinna być ich weryfikacja. – Szkopuł w tym, że klauzule wskazują zwykle, że waloryzacji dokonuje się dopiero po pewnym okresie obowiązywania umowy. Niekiedy po analizie w różnych strategii najkorzystniejszym rozwiązaniem może być odstąpienie od kontraktu – powiedział prawnik, zaznaczając że każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie.

Co jeśli w kontrakcie nie ma w ogóle klauzuli waloryzacyjnej, a kontrahent nie chce się porozumieć? Na pomoc może przyjść uregulowana w kodeksie cywilnym klauzula Rebus sic stantibus (wyjątek od naczelnej zasady dotrzymywania umów). Na jej podstawie sąd może „ingerować w treść umowy”, np. poprzez podwyższenie wynagrodzenia, a w skrajnych wypadkach rozwiązać kontrakt. – W przypadku umów długoterminowych nie wszystko oda się przewidzieć: zmiany społeczne, gospodarcze albo polityczne mogą sprawiać, że wykonanie umowy będzie się wiązało z poniesieniem rażącej straty – zauważył Gembiś, wyjaśniając że do zastosowania tej klauzuli muszą być spełnione cztery przesłanki.

Pierwszą jest „nadzwyczajna zmiana stosunków”, czyli sytuacja, która „wykracza poza granice zwykłego ryzyka kontraktowego”. – Wydarzenie musi mieć charakter nieprzewidywalny, zawierać element niezwykłości. np. wzrost cen analizuje się na bazie wskaźników historycznych – tłumaczy prawnik.

„Nadzwyczajna zmiana stosunków” musi z kolei „powodować nadmierną trudność w spełnieniu świadczenia lub groźbę rażącej straty dla jednej ze stron”. – Musi też występować związek przyczynowo-skutkowy między nadzwyczajną stosunków, a utrudnieniami w wykonywaniu obowiązków lub groźbą straty. Na końcu trzeba wykazać, że nadzwyczajna zmiana stosunków nie była nie do przewidzenia dla obydwu stron – wyjaśnia formalne zawiłości Gembiś.

Z kolei Kunicki zaznaczył jednak, że spór sądowy prowadzony w oparciu o taką klauzulę, ze względu na skomplikowany charakter, trwa zwykle wiele lat.

PARTNERZY DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony