Partnerzy serwisu:

Wiadomo ile rząd chce dopłacić do zakupu elektryka. Niemało

Elżbieta Pałys 15.02.2019

Wiadomo ile rząd chce dopłacić do zakupu elektryka. Niemało
fot. Pixabay
Do konsultacji publicznych trafił projekt rozporządzenia ministra energii o wsparciu z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Chętni, by kupić elektryka mają szansę otrzymać dopłatę w kwocie 36 tys. zł. Dopłaty przewidziano także dla instalacji stacji ładowania dużej mocy oraz autobusów elektrycznych.
Projekt rozporządzenia określa zasady udzielania finansowego wsparcia ze środków Funduszu oraz zasady rozliczania przekazanych środków. W projekcie również zaproponowano katalog kosztów kwalifikowanych, intensywność wsparcia oraz maksymalne kwoty dla wszystkich działań jakie zostały wymienione w ustawie ustanawiającej Fundusz – podaje Ministerstwo Energii.

W założeniu środki z Funduszu mają pomóc w rozwoju elektromobilności w Polsce. Na wsparcie z Funduszu mogą liczyć m.in. producenci środków transportu, samorządy, wytwórcy biokomponentów, a także ci, którzy planują zakup elektryka.

Samorząd, który zainwestuje w zakup elektrycznego autobusu, ma szanse na wsparcie w wysokości do 55% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym maksymalna kwota wsparcia to 1 mln 45 tys. zł. Trolejbus może być dofinansowany kwotą do 45 proc. kosztów, nie więcej 720 tys. zł dla jednego pojazdu. Autobus zasilany gazem CNG lub LNG można byłoby kupić za dopłatą 15 proc. z ograniczeniem kwotowym na poziomie 150 tys. zł na sztukę. jeden pojazd. Przewidziano także dotację dla autobusów napędzanych wodorem – maksymalnie 55% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem i nie więcej niż 2 mln zł dla jednego autobusu.

W rozporządzeniu zaznaczono, że mowa o wsparciu publicznego transportu zbiorowego działającego w szczególności w aglomeracjach miejskich, uzdrowiskach, na obszarach, na których ustanowione zostały formy ochrony przyrody zgodnie z przepisami o ochronie przyrody.

Wspierane mają być także zakupy nowych pojazdów zasilanych energią elektryczną lub paliwami alternatywnymi. Tu przewidziano dotację do 30 proc. wartości pojazdu, przy czym maksymalna kwota dofinansowania to 36 tys. zł. Jeśli pojazd elektryczny miałby służyć do wykonywania usług komunalnych, limity to 30 proc. kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, a maksymalna kwota dotacji to 150 tys. zł na jeden pojazd.

Jeśli kupowalibyśmy nowy pojazd zasilany gazem ziemnym moglibyśmy liczyć na dofinansowania aż do 75 tys. na pojazd. Podobne rozwiązanie przewidziano dla pojazdów zasilanych wodorem. W obu przypadkach zwrot może wynieść maksymalnie 30 proc. kosztów.

Nowego samochodu zakupionego z wykorzystaniem dotacji nie można byłoby zbyć w ciągu dwóch lat od momentu kupna. Potem w cenie sprzedaży trzeba by było uwzględnić różnicę między wartością rynkową a otrzymaną dotacją.     

Projekt rozporządzenia zakłada także wsparcie finansowe dla rozbudowy infrastruktury służącej dystrybucji paliw alternatywnych oraz ładowaniu pojazdów elektrycznych. Celem jest stworzenie rozwiązań, które pozwolą tak rozwinąć infrastrukturę ładowania, by konsumenci mieli pewność, że pojazd elektryczny jest tak samo funkcjonalny, jak spalinowy. Niedostatek punktów ładowania jest uważany za jedną z barier w rozwoju elektromobilności. Jak podano w uzasadnieniu projektu, obecnie w Polsce funkcjonuje ponad 500 punktów ładowania elektryków.

Konsultacje publiczne projektu rozporządzenia prowadzone przez Ministerstwo Energii potrwają do 25 lutego.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony