Partnerzy serwisu:

Wiadomo kto dokończy linię nr 7 po Astaldi. Możliwe, że prace ruszą w kwietniu

Elżbieta Pałys 20.03.2019

Wiadomo kto dokończy linię nr 7 po Astaldi. Możliwe, że prace ruszą w kwietniu
fot. PKP PLK
W sumie 1,23 mld zł będzie kosztowało dokończenie prac modernizacyjnych na linii kolejowej nr 7 Dęblin – Lublin. Chodzi o inwestycję, z której jesienią zeszła firma Astaldi.
PKP PLK wybrały najkorzystniejsze oferty na modernizację dwóch odcinków linii nr 7. Fragment Dęblin – Nałęczów ma dokończyć Budimex, a Nałęczów – Lublin wraz ze stacją Lublin Trac Tec Construction.
Oferta Budimeksu jest warta 616,417 mln zł/. Natomiast Trac Tec Construction  wycenił prace na 627,696 mln zł.

Roboty w kwietniu?

Teraz oferty są na etapie oceny Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. PLK liczy, że w przypadku pozytywnego wyniku kontroli oraz braku odwołań jeszcze w marcu uda się podpisać umowę z wykonawcami. Wówczas w kwietniu mogłyby ruszyć prace na tej ważnej linii.

Wykonawcy będą zobowiązani do zrealizowania wszystkich prac, które były planowane, a nie zostały wykonane przez Astaldi. Chodzi o roboty torowe, sieciowe i okołotorowe.

PKP PLK podkreślają, że modernizacja linii kolejowej nr 7 Warszawa – Lublin stanowi duże wyzwanie. – Firma Astaldi realizująca prace na odcinku Dęblin – Lublin zawiodła na ważnym społecznie kontrakcie – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK. Dodaje, że mimo deklaracji o pełnym zaangażowaniu wykonawcy, inwestor oraz podwykonawcy zostali postawieni w niełatwej sytuacji. – PLK tak szybko jak to było możliwe, podjęły działania, by kontynuować roboty – mówi Mirosław Siemieniec.

Wykonawcy z negocjacji

Nowi wykonawcy zostali wybrani w trybie negocjacji bez ogłoszenia. Pierwotnie PLK planowały, że prace będą dokończone przez spółkę własną inwestora, jednak na początku roku przystąpiono do negocjacji w wykonawcami. Jak wcześniej informowały PLK, ruch po jednym torze na odcinku Dęblin – Lublin ma być wznowiony jesienią.

Astaldi odstąpiła od realizacji dwóch kontraktów kolejowych pod koniec września. Jako przyczynę wskazała gwałtowny, znaczny i powszechny wzrost cen materiałów oraz siły roboczej, przy jednoczesnym spadku podaży tych materiałów i usług, np. związanych z transportem.

Trudny sezon

Obecnie trudna sytuacja, tłumaczona m.in. jako następstwo gwałtownego wzrostu cen jest także na inwestycjach drogowych. Ważą się dalsze losy m.in. fragmentu autostrady A1 koło Częstochowy realizowanego przez Salini oraz odcinków S5, za które odpowiada Impresa Pizzarotti. Wykonawcy żądają od inwestora dopłaty do kontraktów i nie podejmują aktywności na placach budów, GDDKiA natomiast wzywa do mobilizacji grożąc rozwiązaniem umowy w przypadku braku mobilizacji.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony