Partnerzy serwisu:

Bittel: Astaldi przyjęło różne strategie. Na drogach „jakieś tam” perspektywy

Witold Urbanowicz 03.10.2018

Bittel: Astaldi przyjęło różne strategie. Na drogach „jakieś tam” perspektywy
fot. GDDKiA
Branża budowlana żyje informacjami o problemach finansowych Astaldi i wycofaniu się z kontraktów kolejowych w Polsce. Wykonawca zapewnił, że będzie kontynuować projekty o wysokim stopniu złożoności, jak metro i tunele drogowe. – Krótko mówiąc: jest „jakaś tam” perspektywa na kontraktach drogowych. Nie chcę brać odpowiedzialności za to, co wykonawca oświadczał do tej pory. Życie zweryfikuje te deklaracje – komentuje Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury.
W zeszłym tygodniu Astaldi jednostronnie zerwało umowy na przebudowy odcinków linii kolejowych nr 7 i E59. Firma wyjaśniała ten krok drastycznym wzrostem cen materiałów i kosztów siły roboczej, a także trudnościami w zdobyciu i transporcie surowców. Pojawiły się obawy o losy innych sporych kontraktów infrastrukturalnych realizowanych przez Astaldi – w tym rozbudowy II linii metra w Warszawie, jak i budowy tuneli w ciągu Południowej Obwodnicy Warszawy i Zakopianki.

Włoska firma wystąpiła też do sądu w Rzymie o zabezpieczenie przed wierzycielami w ramach procedury restrukturyzacyjnej. Zgodnie z tą procedurą zaległe płatności mogą być regulowane z opóźnieniem. Do sytuacji tej odnieśli się przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury. – Chciałem zwrócić uwagę, że GDDKiA dostała 28 września z Rzymu pismo o rozpoczęciu procedury włoskich. PKP PLK takiego pisma nie dostało. Widać więc, że firmie przyświecały inne intencje wobec podmiotów ze sfery Skarbu Państwa. Krótko mówiąc: jest „jakaś tam” perspektywa na kontraktach drogowych – wskazuje Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury.

Astaldi poinformowało wczoraj, że zmienia charakter działalności, ale wspomniane projekty drogowe i metra będą realizowane. – Od jakiegoś czasu zadecydowaliśmy, że będziemy angażować się w przetargi skomplikowane technicznie, o dużym stopniu trudności, które wymagają angażowania wysoko wyspecjalizowanego personelu z Włoch. Nie ma co ukrywać, że zdawanie się na potencjał, jakim dysponuje Polska, jeżeli chodzi o pracowników i sprzęt, jest w tym momencie trudne. Mamy szczyt inwestycyjny. Nie ma sensu ściągania z Włoch robotników do zwykłych prac, bo ich angażowanie będzie kosztować dziesięć razy tyle, co pracowników z Polski. Nie zamierzamy też ściągać robotników z Bangladeszu i Indii. Sens mają tylko roboty wysoko wyspecjalizowane – wyjaśniał Francesco Scaglione, przedstawiciel Astaldi.

Do takich projektów – o dużym stopniu złożoności – zaliczają się właśnie warszawskie metro, POW, jak i tunel na Zakopiance. – Sytuacja na liniach kolejowych nie ma nic wspólnego z innymi naszymi inwestycjami w Polsce. Jeżeli chodzi o POW, roboty są prowadzone bez żadnych przeszkód i zakłóceń. Będą nadal prowadzone i zakończone w terminie. Odbyliśmy spotkanie z dyrektorem generalnym GDDKiA. Wyjaśniliśmy całą sytuację. Instytucja ta jest poinformowana o sytuacji i o tym, że nie ma żadnych zagrożeń – wyjaśniał Francesco Scaglione, który zapewniał też – wspólnie z władzami Warszawy i Metra Warszawskiego – że rozbudowa metra nie jest zagrożona.

Ministerstwo Infrastruktury zachowuje w tej sprawie zauważalną ostrożność. – Nie chcę brać odpowiedzialności za to, co wykonawca oświadczał do tej pory. Życie zweryfikuje tę deklarację o tym, że wysoko wyspecjalizowane kontrakty będą realizowane. Chciałbym, żeby tak było – komentuje Andrzej Bittel.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony