Partnerzy serwisu:

Wykonawca odpowiada w sprawie rozwiązanego kontraktu na S7

Elżbieta Pałys 02.10.2020

Wykonawca odpowiada w sprawie rozwiązanego kontraktu na S7
fot. GDDKiA
– Decyzja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o odstąpieniu od umowy na wykonanie odcinka drogi ekspresowej S7 pomiędzy węzłami Lesznowola i Tarczyn jest dla IDS-Bud całkowicie niezrozumiała i krzywdząca – stwierdza wykonawca w stanowisku przesłanym naszej redakcji.
Dziś GDDKiA poinformowała, że rozwiązała umowę z wykonawcą jednego z trzech odcinków budowanej drogi ekspresowej S7 między Warszawą i Grójcem – chodzi o środkowy odcinek między Lesznowolą a Tarczynem, za którego realizację odpowiadała firma IDS-Bud.

Inwestor stwierdził, że wykorzystał wszelkie dostępne narzędzia mobilizujące wykonawcę, mimo to firma nie realizowała prac objętych kontraktem, a mobilizacja sprzętu i kadry nie rokowała, by inwestycja została skutecznie zakończona.

GDDKiA powołała się też m.in. na niezgodne z zapisem kontraktu, zawarcie bez zgody inwestora, umowy cesji wierzytelności z bankiem.

Do tych zarzutów odniósł się IDS-Bud, którego zdaniem decyzja o rozwiązaniu umowy jest „niezrozumiała i krzywdząca”.

„Decyzja ta nastąpiła 20 miesięcy przed terminem zakończenia kontraktu, bez jakichkolwiek przesłanek faktycznych w postaci przekroczenia terminów umownych lub braku realizacji objętych kontraktem prac. Nie sposób za takie uznać bowiem trwające zaledwie od 4 września br. analizy postępu robót oraz harmonogramu, w ramach których Wykonawca przedstawił merytoryczne i wyczerpujące argumenty uzasadniające bieżący stan budowy. Trudno także przyjąć, iż jedno wezwanie skierowane do Wykonawcy z początkiem września stanowi czynność wielokrotną, a krótkookresowa analiza zasobów Wykonawcy na tak wczesnym etapie realizacji robót – wobec odległych umownych terminów zakończenia kontraktu – mogłaby wyczerpywać wszelkie dostępne działania mające mobilizować Wykonawcę i prowadzić do wniosków o rzekomym braku możliwości dochowania tych terminów” – stwierdza wykonawca.

W przesłanym nam stanowisku przyznaje, że na tempo zaawansowania robót (jak podała GDDKiA to 6,3 proc. przy zaawansowaniu czasowym wynoszącym 30 proc.) miały wpływ przeszkody niezależne od wykonawcy, a ich obiektywny charakter potwierdzał także inwestor.

Według wykonawcy przeszkody te nie zagrażały odległemu terminowi zakończenia prac, który, jak podkreślono, z przyczyn niezależnych od wykonawcy, został wydłużony do maja 2022 roku.

IDS stwierdza też, że mobilizacja kadry i sprzętu na budowie była adekwatna do potrzeb i możliwości wynikających z dostępności frontów robót, a wykonawca był w gotowości do zwiększenia zasobów wraz z „ustępowaniem przeszkód realizacyjnych”, co dawało pełną możliwość zakończenia robót budowlanych w określonym umową terminie.

Wykonawca zaprzecza tez innym zarzutom. „Nie jest prawdą, jakoby IDS-Bud zawarł bez zgody inwestora umowę cesji wierzytelności. Z całą mocą podkreślamy, że taka cesja wierzytelności nie nastąpiła, co można potwierdzić w związku z licznymi wyjaśnieniami kierowanymi do GDDKiA. Zaznaczamy, iż we wszystkich przypadkach, w których pojawiła się taka informacja, ostatecznie potwierdzono, iż wierzycielem należności z tytułu realizowanych umów pozostaje IDS-Bud, co jednoznacznie i ostatecznie przeczy tezie o zawarciu cesji” – stwierdza wykonawca. „Wzywamy zatem GDDKiA do zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych i godzących w dobre imię IDS-Bud informacji” – dodaje firma w swoim stanowisku.

„Jako polska firma budowlana o wieloletnim doświadczeniu, z ogromnym niepokojem obserwujemy sytuację, w której GDDKiA odstępuje od umowy na podstawie błędnej oceny sytuacji i pochopnie formułowanych wniosków. Raz jeszcze podkreślamy, że decyzja ta nie miała żadnej podstawy formalnej ani merytorycznej. Jest ona niebezpiecznym precedensem uderzającym we wszystkie podmioty działające na krajowym rynku infrastruktury” – czytamy w oświadczeniu firmy, która dodaje, że analizuje możliwe kroki prawne do podjęcia w celu ochrony własnych interesów, wizerunku i dobrego imienia.

To druga umowa między GDDKiA oraz IDS-Bud, która został rozwiązana. Do pierwszego zerwania kontraktu doszło w lipcu tego roku, kiedy to obustronnym wypowiedzeniem zakończył się kontrakt na realizację S7 między Lubniem i Naprawą, czyli fragmentu Zakopianki. Wówczas wypowiedzenie umowy złożyła każda ze stron – tak GDDKiA, jak i inwestor – wskazując na winę swego kontrahenta.
PARTNERZY DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony