Partnerzy serwisu:

Żuchowski: Unieważnione przetargi wkrótce ruszą ponownie. Na nowych zasadach

Elżbieta Pałys 27.05.2019

Żuchowski: Unieważnione przetargi wkrótce ruszą ponownie. Na nowych zasadach
fot. GDDKiA
– Te przetargi, które zostały unieważnione zostaną wkrótce ponownie ogłoszone – mówi Tomasz Żuchowski, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad. Zapowiada, że zasady, na których będą prowadzone nowe postępowania, zostaną zmodyfikowane. – Biorę pełną odpowiedzialność za te decyzje – mówi szef GDDKiA. Zapowiada też odchodzenie od kryteriów pozacenowych.
Dokonywane w pierwszych miesiącach tego roku otwarcia ofert w przetargach GDDKiA nie były pomyślne z punktu widzenia inwestora. Ceny proponowane przez rynek często istotnie odbiegały od planowanego budżetu. Skutek tego był niepomyślny również dla wykonawców, gdyż wiele postępowań zakończyła się unieważnieniem.

Unieważniono m.in. przetargi na obwodnicę Ostrowca świętokrzyskiego, obwodnicę Zatora, obwodnicę Chełmca, DK-94 na odcinku przejścia przez Olkusz, S16 Borki Wielkie – Mrągowo czy przetarg na obwodnicę Poręby i Zawiercia. W każdym z tych przypadków do najtańszej oferty brakowało przynajmniej kilkudziesięciu milionów złotych, choć na S16 było to prawie 100 mln zł, a w przypadku obwodnicy Poręby i Zawiercia (dla dwóch odcinków) aż 200 mln zł – tu decyzja o unieważnieniu, choć podjęta trzy miesiące od otwarcia ofert, nie była raczej zaskoczeniem. Dziwić może natomiast brak rozstrzygnięcia przetargu dotyczącego przebudowy jednego z odcinków A18 między Olszyną a Golnicami. Droga jest w katastrofalnym stanie technicznym, a najtańsza oferta na jej przebudowę (chodzi o jedną jezdnię, gdyż druga została wybudowana w 2006 roku) przekroczyła budżet zaledwie o 1,5 proc., tj. ok. 5 mln zł.

„Nie chodzi o brak pieniędzy”

– Biorę za te wszystkie decyzje pełną odpowiedzialność – mówił podczas jubileuszu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Tomasz Żuchowski. – Nie jest to wynik braku pieniędzy, ani nacisków. To moja decyzja będąca wynikiem przekonań co do kryteriów cenowych, co do uspójnienia pewnych zapisów w PFU, czy SIWZ-ach oraz minimalizowania ryzyk – stwierdził odnosząc się do unieważnionych przetargów szef GDDKiA.

Jak zapowiedział, na początku czerwca ruszą nowe przetargi dotyczące tych zadań. Przed tym jednak GDDKiA dokona ponownego przeglądu dokumentów przetargowych – chodzi o weryfikację i optymalizację zakresu przedmiotu zamówienia, programu funkcjonalno-użytkowego, a także kryteriów udziału w postępowaniu. Dyrekcja liczy, że to obniży wyceny wykonawców. Weryfikacja dokumentów ma się także przełożyć na ograniczenie ryzyk ponoszonych przez wykonawców. – Te ryzyka zostają odpowiednio wycenione przez drugą stronę, chciałbym byśmy je minimalizowali – mówi Tomasz Żuchowski.

Jedno kryterium: cena

Zapowiada też odejście od kryteriów pozacenowych. Jak powiedział w rozmowie z portalem RynekInfrastruktury.pl, w kolejnym przetargu na A18 będzie tylko jedno kryterium – cena. – Kryteria pozacenowe się nie sprawdzają – ocenił. Wykonawcy w aspektach pozacenowych oferują maksymalne parametry i ostatecznie i tak konkurują ceną. Z drugiej strony oferowane parametry jakościowe – które jednak są wyceniane w ofertach – po latach będą bardzo trudne, a wręcz niemożliwe do wyegzekwowania.
W zamian Żuchowski zapowiada standaryzowanie wymagań jakościowych. W GDDKiA właśnie opracowane zostały warunki wykonania i odbioru robót budowlanych. – Teraz będziemy je wdrażali – mówi. – Będą obowiązywały w całej GDDKiA. Nie może być tak, że każdy oddział postępuje inaczej – stwierdza.

To, zdaniem szefa GDDKiA, pierwszy krok do ujednolicenia i sprecyzowaniu wymagań jakościowych. Potem, jak powiedział naszemu portalowi Tomasz Żuchowski, można myśleć o pozostawieniu wykonawcy decyzji dotyczącej wyboru technologii wykonania nawierzchni.

„Rozwody” na kontraktach – porażka, ale nie do uniknięcia  

Szef Drogowej dyrekcji odniósł się też do zerwanych umów na realizację ważnych dróg. W ostatnim czasie rozwiązane zostały umowy dotyczące A1 koło Częstochowy, , S3 na dolnym Śląsku, a także S61 na granicy Mazowsza i Podlasia oraz S7 pod Warszawą. – To ostateczność, porażka kontraktowa, ale rozwody na kontraktach są niezbędne, by móc pójść dalej – mówił do firm członkowskich OIGD przedstawiciel największego publicznego inwestora. – Nie możemy pozwolić na to by się „rozgrywać” w długim okresie, my jesteśmy rozliczani z tego, by skutecznie realizować inwestycje. Co więcej, zależy nam, by ci którzy realizują je rzetelnie, byli przekonani, że działamy spójnie wobec wszystkich podmiotów – tłumaczył.

Według niego, na takie sytuacje jak zrywanie umów nie mamy odpowiednio elastycznych zapisów w Prawie zamówień publicznych. – Tu będziemy musieli w przyszłym prawie poszukać lepszych rozwiązań – stwierdza Żuchowski. Chodzi o możliwość sprawnego wyboru kolejnego wykonawcy – np. w trybie z wolnej ręki czy też zawarcia umowy z wykonawca realizującym już dla GDDKiA inne prace. – Dzisiaj te decyzje będę musiał podjąć, ale one nie są [w świetle prawa zamówień publ. – dop. red.]one oczywiste. Mimo wszystko zaryzykuję, oczywiście z dochowaniem należytej staranności, żeby tam, gdzie jest to możliwe, na te drogi możliwie szybko weszły firmy i mogły je dokończyć – powiedział. – Na przyszłość musimy wyciągnąć wnioski z tych rozwiązań, które dziś nie funkcjonują, również jeśli chodzi o zapisy kontraktowe.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony