Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Krajowe - Polska

Beskidzka Droga Integracyjna wraca do gry. Bez Wadowic?

| Agnieszka Serbeńska źródło: RynekInfrastruktury.pl 29.01.2016

PARTNERZY DZIAŁU


 

Beskidzka Droga Integracyjna wraca do gry. Bez Wadowic?
fot. Radosław Drożdżewski, commons.wikimedia.org, GNU FDL (15)

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Beskidzka Droga Integracyjna (BDI) to koncepcja trasy datująca się na koniec ostatniej dekady minionego stulecia. Pierwsze zielone światło dla tej inwestycji zabłysło w okresie poprzednich rządów PIS. W programach budowy dróg krajowych BDI nie znalazła jednak miejsca. Teraz zyskuje lobbujących za nią sprzymierzeńców. To może kolejne zielone światło – tym razem skuteczniej sygnalizujące, że czas zacząć inwestycję.
BDI nazwą nawiązuje do funkcji jaką ma spełnić, tj. połączyć stolice Małopolski i Podbeskidzia. Obecnie to połączenie stanowi droga krajowa nr 52. Biegnie ona w zwartej, liniowej zabudowie licznych miejscowości zlokalizowanych na jej przebiegu. Wzrastające natężenia ruchu i idący za tym paraliż komunikacyjny miejscowości oraz rosnące zagrożenia bezpieczeństwa ruchu dały impuls inicjatywie budowy ponad 60-kilometrowej trasy ekspresowej S52 od węzła Suchy Potok w Bielsku-Białej do węzła Głogoczów na Zakopiance.

Pierwsze prace studialne BDI wykonano z końcem minionego wieku. Przygotowania inwestycji uwzględnił w rządowych planach Jerzy Polaczek, minister transportu w poprzednim rządzie PIS (2005 – 2007). Potem nastąpiło zahamowanie tempa przygotowań. Niemniej udało się przeprowadzić konsultacje społeczne i wybrać wariant przebiegu drogi, ostatecznie zaakceptowany do dalszych prac projektowych przez GDDKiA w maju 2014 roku. Przygotowania inwestycji są na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowej, co może nastąpić już wkrótce.

Podbeskidzkie starania

Poseł Mirosław Suchoń (N), jako reprezentant interesów regionu bielsko-bialskiego, zgłosił do projektu budżetu państwa właśnie m.in. poprawkę w sprawie Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. – To jest taka droga, która ma łączyć południe województwa śląskiego ze stolicą województwa małopolskiego, czyli z Krakowem. Dla mieszkańców naszego regionu jest to bardzo istotna droga, która może otworzyć dla nas cały rynek małopolski, może spowodować to, że mieszkańcy naszego regionu będą mogli czerpać jak najwięcej z tego regionu. Polepszy to naszą sytuację gospodarczą – mówił poseł Suchoń 27 stycznia podczas sejmowej debaty nad sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej, zwracając się tym samym o poparcie dla tej poprawki.

Na Podbeskidziu planowana BDI może nie stanowi jej znaczącego odcinka pod względem długości. Przebieg drogi nr 52 na Śląsku mierzy zaledwie 10 km. Niemiej potwierdzeniem wagi ekspresówki oczekiwanej przez lokalne społeczności jest apel w sprawie jej budowy, jaki z końcem ubiegłego roku wystosowali radni podbeskidzkiej gminy Porąbka. O uznanie tej trasy jako strategicznej w rządowych planach zwrócili się zarówno do premier Beaty Szydło, ministrów rozwoju oraz infrastruktury i budownictwa, jak też do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a także parlamentarzystów i władz województwa.

Lobbing okazał się konieczny, bo – jak z pewnym zdziwieniem zauważył Czesław Bułka, wójt gminy Porąbka – samorządowi województwa śląskiego problem BDI okazał się nieznany. Wójt podkreśla, że brakuje świadomości tego, jak ta droga jest niezbędna tutejszej społeczności. – Chcemy, by ci którzy mogą coś zrobić dla tej drogi, wreszcie się obudzili. Inwestycja spychana jest na lata po 2020 roku, a droga nr 52 już pęka w szwach – mówi Czesław Bułka. Nawierzchnia jest rozjeżdżona i droga tak zakorkowana, że kilka kilometrów pojazdy przemierzają przez pół godziny. Cała natomiast podróż z Bielska-Białej do Krakowa (ok. 80 km) zajmuje ponad 2 godziny, podczas gdy przejazd na tym odcinku nowoczesną trasą zająłby mniej niż godzinę.

Klimat dla BDI

Jak jest więc szansa na zmianę? – Zadanie to ujęte jest w budżecie państwa na 2016 r., jest na etapie przygotowań, w tym również w zakresie zabezpieczenia finansowego, tak że tutaj nie widzimy zagrożeń – na prośbę posła z Podbeskidzia o poparcie BDI odpowiedział w Sejmie, w trakcie budżetowej debaty, Kazimierz Smoliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa.

Rzeczywiście, na korzyść zmienia się klimat dla BDI. Szczególnie znany jest jej problem obecnie rządzącym, a więc pochodzącym z Małopolski premier Beacie Szydło i Andrzejowi Adamczykowi – ministrowi infrastruktury i budownictwa. Nie obcy też jest wielu małopolskim parlamentarzystom. Ewa Filipiak (PiS) należy do grona tych, którzy wymyślili koncepcję BDI. Kiedy powstawał pomysł pełniła ona funkcje burmistrza Wadowic – miasta borykającego się z ruchem generowanym przez przecinającą je drogę 52. Zbigniew Biernat (PiS) to z kolei były burmistrz Zatora – gminy, w której powołał dobrze działającą Strefę Aktywności Gospodarczej Małopolski Zachodniej, potrzebującą sprawnego skomunikowania.

Małopolskę reprezentuje też poseł Marek Polak (PiS), który w styczniu, na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, rozpatrującej opinie o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2016, zaapelował o zabezpieczenie środków na kontynuowanie prac przygotowujących realizację BDI. Ale sprawę inwestycji BDI podniósł już wcześniej – z końcem zeszłego roku, po ukonstytuowaniu się rządu PIS. W interpelacji skierowanej do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa zapytał: czy istnieje możliwość szybkiego wpisania tej inwestycji do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023? Równocześnie zwrócił uwagę, że w przygotowania BDI już zaangażowano 2,5 mln zł, więc nie można dopuścić, aby te środki publiczne zostały zmarnotrawione.

Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, odpowiadając na interpelację zastrzegł, że resort jest w trakcie analizy PBDK i dopiero po ocenie stanu faktycznego i możliwości realizacyjnych będzie w stanie stwierdzić czy inwestycję będzie można wpisać do programu.

Pilne obwodnice

Droga krajowa nr 52 prowadzi przez takie ośrodki gospodarcze zachodniej Małopolski jak Kęty, Andrychów, Wadowice czy Kalwaria Zebrzydowska. Z tych więc miejscowości planowana BDI wyprowadzi ruch tranzytowy będąc na tych odcinkach obwodnicami.
– Bardzo jesteśmy zainteresowani, by BDI powstała i to jak najszybciej. W godzinach szczytu dochodzi do zakorkowania miasta. W mieście funkcjonuje tzw. mała obwodnica, którą poprowadzona jest droga nr 52. Jest to miejska ulica, która już nie jest w stanie podołać panującemu natężeniu ruchu i odciążyć ścisłe centrum – podkreśla Piotr Własiński, dyrektor Wydziału Infrastruktury Gminnej w Urzędzie Gminy Kęty.

Rękę na pulsie w sprawie BDI trzyma burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej – Augustyn Ormanty. Pisze, dzwoni i odwiedza instytucje władne w decyzjach. I czeka na rozstrzygnięcia. Burmistrz Augustyn Ormanty przypomina, że już w 1995 roku w Kalwarii Zebrzydowskiej zrodziła się inicjatywa budowy obwodnicy. W ówczesnym ministerstwie transportu, kierowanym przez prof. Bogusława Liberadzkiego, przygotowano nawet symulacje projektowe. Wtedy też zostały zarezerwowane grunty pod inwestycję. Niestety, odstąpiono od realizacji, nad czym dotąd ubolewa burmistrz Ormanty, który wówczas zaangażował się w jej przygotowania. W zamian pojawił się pomysł BDI. Z obliczeń wynikało, że z Kalwarii do Krakowa będzie można przejechać w 17 minut. Póki co tak szybka podróż pozostaje mrzonką. Z informacji, jakie pozyskał Augustyn Ormanty, wynika, że w realizacji BDI być może będą przyjęte rozwiązania punktowe, polegające na budowie w pierwszej kolejności obwodnic.

BDI bez Wadowic?

Po uzyskaniu decyzji środowiskowej otworzy się możliwość podjęcia przygotowań do realizacji najbardziej potrzebnych obejść miejscowości. Z tych jednak planów mogą być wyłączone Wadowice, które nie zgadzają się na przyjęty wariant trasy, wyznaczający jej przebieg po stronie południowej miasta.

Obecny burmistrz Wadowic – Mateusz Klinowski – jeszcze przed minionymi wyborami samorządowymi, po których objął funkcje włodarza miasta, zorganizował komitet protestacyjny. – Jesteśmy za budową BDI. Ale burmistrz stanowiska nie zmienił; nie jesteśmy więc za wariantem, jaki przyjęła GDDKiA – informuje Paweł Polak, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Wadowicach. Opcja preferowana przez burmistrza zakłada przebieg od strony północnej, przez sąsiednią gminę Tomice. GDDKiA wykluczyło takie rozwiązanie, ponieważ oznacza przecięcie obszaru Natura 2000.

Jesienią ubiegłego roku wadowicka Gminna Komisja Urbanistyczno-Planistyczna wydała, zatwierdzoną przez burmistrza, negatywną opinię dla wariantu rekomendowanego przez inwestora. W dokumencie napisano, że „Proponowane rozwiązania wykazują negatywny wpływ na następujące aspekty: 1. Gospodarczy: Trasa nie sprzyja rozwojowi żadnej gałęzi przedsiębiorczości w Wadowicach, a wręcz uniemożliwia rozwój na wielu płaszczyznach np. turystyka. 2. Społeczny: Spadek wartości przyległych gruntów. Likwidacja trasy głównego traktu spacerowego przechodzącego przez Zawadkę (od ronda na Zawadkę po Park Miejski). Znaczne ograniczenie dostępu do lasów i tras turystycznych, które w wariancie południowym zostaną odcięte. Brak informacji na temat rozwiązań dotyczących bezpiecznych przejść dla pieszych. 3. Przyrodniczy: Odcięcie zwierząt od swobodnego wędrowania w tym rejonie lub na teren Parku Krajobrazowego Beskidu Małego. 4. Krajobrazowy: Przebieg trasy w znaczący sposób zmieni topografie w tym rejonie Gminy. W negatywny sposób wpłynie na krajobraz, który jest bardzo charakterystyczny dla tego rejonu Małopolski. Wariant południowy definitywnie odcina miasto od podnóża Beskidu Małego, co może spowodować znaczny spadek atrakcyjności dla całego miasta.”

– W mieście panuje powszechne przekonanie, że ta droga jest potrzebna. Wadowice, z krzyżującymi się tutaj drogami nr 28 i 52, już się duszą. Przejazd przez Wadowice zajmuje pół godziny, co w porównaniu do wielkości miasta jest bardzo długim czasem. Ale w Wadowicach nie ma woli politycznej dla BDI – mówi Marcin Płaszczyca, redaktor portalu Wadowice24.pl. Zwraca jednak uwagę, że w samym samorządzie panuje jednak pewien konflikt stanowisk co do BDI. W budżecie miasta na 2016 rok, w efekcie zgłoszonych na wniosek radnych poprawek, udało się zapisać po stronie wydatków środki na uaktualnienie projektu technicznego IV etapu budowy obwodnicy miejskiej. To kilometrowy odcinek nowej drogi od ronda w okolicy mostu na Skawie do drogi krajowej nr 28 prowadzącej na Suchą Beskidzką. – Ta obwodnica jest jakby częścią projektu BDI, ponieważ doprowadza drogę miejską do węzła planowanego na tej trasie – zaznacza Marcin Płaszczyca.

Od chwili powstania pomysłu BDI ponad dwukrotnie zwiększył się czas dojazdu z Wadowic do Krakowa. Kiedyś wystarczyła godzina. Niedogodności dojazdów odczuwają liczni podróżujący do pracy w Krakowie. Sprawnego połączenia potrzebują też przedsiębiorstwa.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5