Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Autostrady - Mazowieckie

Czy będą wnioski z wypadków z udziałem zwierząt na obwodnicy Mińska Mazowieckiego?

| Łukasz Pastor źródło: RynekInfrastruktury.pl 10.11.2014

PARTNERZY DZIAŁU


 

Czy będą wnioski z wypadków z udziałem zwierząt na obwodnicy Mińska Mazowieckiego?
Obwodnica Mińska Mazowieckiegofot. GDDKiA

Więcej z regionu:

Mazowieckie

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Od czasu otwarcia fragmentu autostrady A2, stanowiącej obwodnicę Mińska Mazowieckiego, doszło na niej już do dwóch wypadków z udziałem zwierząt, które nie powinny były znaleźć się na jezdni. W pierwszym przypadku kierowca wyszedł ze zderzenia z łosiem obronną ręką, a w drugim nie obyło się niestety bez ofiar śmiertelnych. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ma sobie jednak nic do zarzucenia, mimo że tuż po otwarciu drogi niezależne organizacje apelowały m. in. o należyte wygrodzenie jezdni, chroniące kierowców przed wtargnięciem zwierząt na trasę szybkiego ruchu. Czy będą zmiany? Na razie nie wiadomo.
– Obwodnica Mińska Mazowieckiego została oddana do użytkowania na podstawie decyzji administracyjnej podpisanej przez pełniącego obowiązki mazowieckiego inspektora nadzoru budowlanego. Już wtedy ta decyzja została wydana według mnie z rażącym naruszeniem prawa – wyjaśnia Tomasz Latawiec, prezes Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców. – Jak się okazuje, część elementów, które są niezbędne do tego, by móc oddać autostradę do ruchu, nie była wówczas wykonana na czas, a mimo to decyzja została wydana. Występowałem w tej sprawie zarówno do dyrektora generalnego GDDKiA, jak i również do pełniącego obowiązki mazowieckiego inspektora nadzoru budowlanego, ale bezskutecznie – wyjaśnia.

Brakowało zabezpieczeń przez zwierzętami

Jak tłumaczy prezes Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców, na obwodnicy Mińska Mazowieckiego były problemy z niektórymi obiektami. Część z nich nie była oddana na czas, a dodatkowo był problem z zabezpieczeniem tej autostrady. tzn. siatki zabezpieczające, które były wybudowane, były zbyt niskie, czyli niezgodne z przepisami. – Potwierdza to fakt, że GDDKiA oddział w Warszawie zlecił w trybie przetargu publicznego wybudowanie wyższych ogrodzeń już po zakończeniu kontraktu na budowę drogi nowemu wykonawcy - zaraz po pierwszym wypadku z łosiem – wyjaśnia Tomasz Latawiec. Problem w tym, że wybudowane wyższe siatki mają co prawda odpowiednią wysokość, ale tylko na krótkim odcinku drogi, a siatki o wysokości 1,5 metra, którymi z reguły jest wygrodzona trasa, dla łosia nie stanowią żadnej przeszkody.

Łosie są, ale autostradą nie chodzą?

W raporcie środowiskowym dla inwestycji znalazła się informacja, że w rejonie obwodnicy znajdują się łosie. A w przypadku zwierząt dużych siatka o wysokości 150 cm jest za niska. Według przedstawicieli SISKOM-u, który również problemy obwodnicy śledzi od samego początku i również je sygnalizowali, ogrodzenie powinno być o blisko metr wyższe. Po pierwszym zderzeniu z łosiem, do którego doszło dwa lata temu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podwyższyła ogrodzenie autostrady, ale tylko na odcinku nieco ponad 7 km drogi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie odpowiedziała do tej pory na pytania zadane w tej sprawie przez portal „RynekInfrastruktury.pl”. Jak jednak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej rzecznik GDDKiA Jan Kryński, podwyższenie ogrodzenia na całej drodze było po prostu bezzasadne. – Wystąpiliśmy do stowarzyszeń, kół łowieckich oraz do nadleśnictwa. Szukaliśmy informacji na temat szlaków migracyjnych łosi. We wspomnianych instytucjach nie znaleźliśmy potwierdzenia takich informacji, by szlaki migracyjne występowały na takim terenie, bądź żebyśmy mieli zdiagnozowane, gdzie dokładnie występują łosie w pobliżu autostrady. Co za tym idzie, nie mieliśmy podstaw prawnych do tego, by na całym odcinku podnieść ogrodzenie – powiedział Polskiemu Radiu Kryński.

Urzędnicy wyznaczają trasy łosi?

Rzecznik GDDKiA w rozmowie z IAR zaznaczył, że na całej autostradowej obwodnicy Mińska Mazowieckiego przeprowadzony zostanie audyt bezpieczeństwa. Jednak według Tomasza Latawca taki audyt był już przeprowadzany i nie przyniósł poważnych zmian. – Nie wolno ryzykować życiem kierowców tylko dlatego, że wyobrażamy sobie, że łoś pójdzie tylko tam, gdzie zostaną postawione wysokie siatki. Temu tragicznemu wypadkowi można by zapobiec właśnie poprzez to, że posłuchano by fachowców. Można było oddać tę drogę zgodnie z wymogami przepisów prawa. Te decyzje narażały kierowców na utratę zdrowia lub życia, co niestety potwierdziło się kilka dni temu – zaznaczył. Niestety, wypadek, do którego doszło przez tygodniem, miał miejsce w rejonie, gdzie znajdowało się ogrodzenie autostradowej obwodnicy Mińska o wysokości nie 240, a 150 cm.

Walczą również przyrodnicy

Warto dodać, że jest więcej zastrzeżeń co do jakości wykonania autostrady. Jeszcze w 2012 roku stowarzyszenie "Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot" zwróciło się do regionalnego dyrektora ochrony środowiska o naprawienie błędów przy budowie urządzeń służących do migracji zwierząt. Tych błędów miała dopuścić się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na etapie budowie drogi. W maju 2014 r. regionalny dyrektor ochrony środowiska w Warszawie nakazał GDDKiA podjęcie działań zapobiegawczych i naprawczych. Inwestor miesiąc później odwołał się jednak od decyzji RDOŚ. – Gdyby zastosowano się do naszych uwag i poprawiono wygrodzenia oraz przejścia dla zwierząt, można było uniknąć tej tragedii. Apelujemy zatem do Ministra Infrastruktury o uwzględnianie stanowisk organizacji społecznych w toku projektowania i budowy infrastruktury transportowej oraz o wyciągnięcie konsekwencji od osób, które zadecydowały o zaniechaniu wprowadzenia poprawek na obwodnicy Mińska Mazowieckiego – zaapelował Radosław Ślusarczyk, prezes stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Najprawdopodobniej winien łoś

W Prokuraturze Rejonowej w Mińsku Mazowieckim toczy się postępowanie mające wyjaśnić, jak doszło do zdarzenia. – Celem będzie ustalenie okoliczności tego zdarzenia, ale wstępnie można przyjąć, że przyczyną zdarzenia było wejście na jezdnię zwierzęcia. Nie ma jednocześnie podstaw do przyjęcia, że to kierujący pojazdem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym - wyjaśnia rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek. – W tej sprawie nie będziemy mieli raczej dowodów w sprawie tego, w jaki sposób zwierzę dostało się na jezdnię. Na pewno jednak ten wypadek, podobnie jak i wypadek, który miał miejsce dwa lata temu, powinny skłonić zarządcę drogi do tego, by sprawdzić, czy zabezpieczenie jezdni jest wystarczające – dodaje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5