Partner serwisu
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Biznes - Polska

Drogi jadą, kolej stoi

| Agnieszka Gyra źródło: RynekInfrastruktury.pl 01.10.2015

PARTNERZY DZIAŁU


 

Drogi jadą, kolej stoi
fot. Mac McMeans, sxc.hu

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– PKP PLK obsługiwało wiele zarządów i żaden nie potrafił uzdrowić tej spółki, co jest dość kuriozalne – podkreśla w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” dr Łukasz Bernatowicz, ekspert Business Centre Club. Brak naprawy zarządzania koleją uznaje za grzech rządu. Za to z perspektywy minionych ośmiu lat rządów PO oraz wydatkowania na inwestycje środków unijnych poprzedniej perspektywy, stawia plusy po stronie dróg i portów lotniczych. Choć nie bez pewnego ale…
Polska jest najczęściej kontrolowanym państwem przez Komisję Europejską w zakresie wydatkowania środków unijnych. – Wyniki tych kontroli były zawsze pozytywne. To jest naprawdę duży sukces – zaznacza w rozmowie z „RynekInfrastruktury.pl” dr Łukasz Bernatowicz. – Teraz na topie jest krytykowanie rządu, ale muszę zaznaczyć, że nie da się go krytykować za drogi. Wiadomo, że gdybyśmy się cofnęli w czasie i spojrzeli na plany, to tych dróg dzisiaj powinno być więcej. Ale też wiadomo, że plany rzadko spotykają się z praktyką. Można było więc wybudować więcej, ale większość z planów zrealizowano. W tym też czasie wydano wszystkie dostępne na te inwestycje środki unijne; wydano je prawidłowo – nic nie trzeba było zwracać – zaznacza ekspert.

Kolej w lesie

Zdaniem eksperta BCC zdecydowanie lepiej wypada budowa autostrad niż budowa i modernizacja linii kolejowych. – Kolej nie uczy się na błędach, które popełniła wcześniej. Trzeba natomiast przyznać, że GDDKiA dokonała ogromnego skoku w umiejętności wydawania środków unijnych. Według mnie najważniejsze jest wyciąganie wniosków z poprzednich lat. A to się udaje w zakresie autostrad i ekspresówek – podkreśla dr Łukasz Bernatowicz.

W poprzedniej perspektywie unijnej przyznane Polsce środki podzielono w proporcji: 60% na drogi i 40% na kolej. Mimo to kolej nie była w stanie wykorzystać swojej puli. Ówczesna minister infrastruktury Elżbieta Bieńkowska podjęła próbę negocjowania w Komisji Europejskiej przesunięcia tych środków na drogi; bez powodzenia. W nowej unijnej perspektywie proporcje są odwrócone, tj. 60% środków przeznaczone zostało na kolej, 40% na drogi.

– Jeśli więc PLK nie zacznie funkcjonować sprawniej, środki te nie zostaną wykorzystane i trzeba będzie je zwrócić. A doświadczenie uczy, że ciężko jest je przesuwać na inne cele niż pierwotnie wnioskowano. Poza tym zabraknie tej sieci kolejowej, którą zapowiedział rząd – podkreśla ekspert BCC. – W kolei istnieje jakiś wewnętrzny opór wobec wyciągania wniosków z poprzednich nie najlepszych lat i i usprawnienia wydawania funduszy unijnych. Co się zmienią jej władze, zapowiadają, że będzie lepiej i tych deklaracji nie potrafią wprowadzić w życie. Obawiam się o kolej i nie mogę pozytywnie ocenić dotychczasowych działań rządu w zakresie inwestycji kolejowych – podkreśla Łukasz Bernatowicz.

Równocześnie ekspert podkreśla, że GDDKiA wysłała już ponad 20 wniosków do Komisji Europejskiej. Natomiast kolej jeszcze dwa – trzy tygodnie temu nie mogła się poszczycić żadnym. W tej chwili może przekazała do Brukseli ze 2-3. – To pokazuje jak kolej znowu jest zapóźniona w tej kwestii. I znowu będzie problem z wydaniem pieniędzy unijnych na czas – zaznacza ekspert.

Nauka nie poszła w las

W opinii Łukasza Bernatowicza rządowa agenda drogowa otworzyła się na wiedzę i naukę na błędach. W ostatnich latach usprawniła proces zarządzania projektami inwestycyjnymi, w tym przede wszystkim dokonała zmiany w podejściu do rozstrzyganych przetargów. Istotne znaczenie w tym procesie miały wprowadzone dwa lata temu zmiany do ustawy Prawo zamówień publicznych. – Była to zmiana postulowana również przez środowisko gospodarcze, w tym przez BCC. Przede wszystkim problemem było kryterium najniższej ceny, które po prostu niszczyło polski system zamówień publicznych. Dziewięć na dziesięć przetargów rozstrzygano w oparciu o to kryterium – przypomina ekspert.

– Teraz, dzięki zmianom w tych przepisach i wyciągniętym wnioskom z wcześniej popełnionych błędów, GDDKiA rozstrzyga większość przetargów w oparciu o tzw. prekwalifikacje. Najpierw więc wyłania te firmy, które są najlepiej przygotowane do danego zadania, później z ich ofert wybiera tę najtańszą. I dobrze, bo przecież chodzi o to, by pieniądze wydawać optymalnie i nie przepłacać. To zatem, że na końcu obowiązuje kryterium najniższej ceny jest pozytywnym aspektem; negatywnym zaś było to, że wcześniej ono obowiązywało już od początku postępowania – zaznacza Łukasz Bernatowicz.

Ryzyko na horyzoncie

W ocenie eksperta dobrym też rozwiązaniem dla projektów infrastrukturalnych, a w tym więc też dla drogownictwa, było wprowadzenie waloryzacji cen zamówienia. Wcześniej w sytuacji wzrostu publicznych obciążeń finansowych wykonawca musiał realizować zamówienie w oparciu o cenę, jaką zaproponował przystępując do przetargu i podpisując kontrakt. W trakcie wykonywania zamówienia, trwającego miesiącami czy nawet latami, przestawało ono być opłacalne. Wykonawca tracił płynność finansową. Wskutek tego oszczędzał na jakości prac bądź nie płacił podwykonawcom.

– Kilka lat temu mieliśmy przykłady licznych upadłości. Od tamtej pory sytuacja uległa w dużej mierze poprawie, ale teraz znowu majaczy na horyzoncie ryzyko upadłości – zwraca uwagę Łukasz Bernatowicz. Chodzi o błąd programowania inwestycji w nowej unijnej perspektywie budżetowej. Już duża liczba przetargów została rozstrzygnięta, na kolejną pulę drogowych zadań ogłoszono zamówienia. – To może spowodować, że będziemy mieli podobną kumulację inwestycji jak w przypadku projektów na EURO 2012. Wywoła ponowny wzrost cen, ponieważ producenci surowców, materiałów i maszyn, uznają, że wykonawcy, chcąc nie chcąc, będą musieli kupić ich produkty. To nakręci spiralę cen i na koniec może się okazać, że firmy upadną nie mogąc finansowo podołać zadaniom. Warto by było więc program inwestycyjny rozłożyć w czasie – zaznacza ekspert BCC.

Warunkowe plusy transportowe

W ocenie minionych lat ekspert stawia plus dla inwestycji w porty lotnicze. Chociaż, jak zauważa, doszliśmy do tego, że powstają one w miastach ich zupełnie niepotrzebujących i których nie stać na te budowy. Gdynia jest przykładem tego, że nie wszędzie lotniska są potrzebne, ponieważ duży port lotniczy jest niedaleko, w Gdańsku. – Te jednak które powstały w dużych ośrodkach miejskich są ogromnym plusem, bo rzeczywiście zdecydowanie poprawiły komunikację. Przyczyniły się też to ożywienia turystycznego i gospodarczego. Najlepszym tego przykładem może być Rzeszów, który został połączony zarówno z siecią lotniczą, jak też autostradową – przypomina Łukasz Bernatowicz.

W jego ocenie plusa też otrzymują autostrady i drogi ekspresowe. – Ale ten plus mogłoby być większy, gdyby te drogi tworzyły pełną sieć. Nadal są miejsca, w których co kawałek zjeżdża się z drogi ekspresowej czy autostrady na zwykłą drogę krajową. Zakłóca to płynność jazdy. Przykładem jest poszatkowana S7 z Gdańska do Krakowa. Na tej trasie w dalszym ciągu nie ma żadnego dłuższego odcinka umożliwiającego płynną, bezpieczną i ekonomiczną jazdę – zaznacza ekspert.

I po wielu latach wreszcie mamy Pendolino, kursujące na niektórych połączeniach kolejowych. – To jest plusem. Natomiast minusem jest zbyt długi czas jego wprowadzania. I w ogóle na minusie jest saldo dokonań PKP PLK. To musi się zmienić, bo na koniec tej perspektywy budżetowej kolej będzie dokładnie w tym samym miejscu – podkreśla Łukasz Bernatowicz.

Zapraszamy na III Kongres Infrastruktury Polskiej, który odbędzie się 8 października 2015 roku w Łodzi. W tym roku wśród poruszanych tematów znajdzie się między innymi rola funduszy prywatnych w budownictwie infrastrukturalnym oraz kwestia relacji między członkami procesu inwestycyjnego.

Więcej informacji o Kongresie znajdziesz tutaj.

   

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5