Partner serwisu
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Biznes - Polska

19 zerwanych kontraktów w ciągu 5 lat. Czy to się już nie powtórzy?

| Elżbieta Pałys źródło: RI 11.07.2022

PARTNERZY DZIAŁU


 

19 zerwanych kontraktów w ciągu 5 lat. Czy to się już nie powtórzy?
fot. Budimex

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

W latach 2017 – 2021 zerwanych zostało 19 dużych kontraktów drogowych. Największy ich odsetek, bo aż 13 wielomilionowych umów na budowę dróg, rozwiązano w samym 2019 roku. – GDDKiA wyciągnęła wnioski, zmodyfikowała swoje działanie i taki scenariusz nie powinien się już powtórzyć – mówi Artur Popko, prezes firmy Budimex. Podobnego przekonania przedstawiciel największej firmy budowlanej w Polsce nie ma jednak w odniesieniu do kontraktów samorządowych. – Te kontrakty mogą pozostać niezakończone – mówi w rozmowie z Rynkiem Infrastruktury.
Obecnie trudna sytuacja na rynku budowlanym, rodzi pytania o przyszłość realizowanych inwestycji i przypomina niedawne lata, kiedy wiele dużych kontraktów na drogach szybkiego ruchu straciło wykonawców, którzy albo sami schodzili z budowy, albo nie byli w stanie kontynuować prac i umowę zrywał inwestor. Tylko w roku 2019 miało miejsce 13 takich przypadków. Czy taki scenariusz może się powtórzyć?

Artur Popko, prezes Budimex SA: Generalna Dyrekcja nauczona doświadczeniem zweryfikowała swoje podejście. Widzimy, że głos branży został usłyszany i zdecydowano o podniesieniu limitu waloryzacji z 5 do 10 procent. To nie jest rozwiązanie w pełni satysfakcjonujące wykonawców, ale na pewno pomoże przy realizacji obecnych kontraktów. Dlatego myślę, że nie dojdzie do sytuacji, jaka miała miejsce kilka lat temu.

Na razie mamy przede wszystkim zapewnienie, że 10-procentowa waloryzacja będzie. Czy taka gwarancja ze strony rządu jest wystarczająca, żeby firmy przetrwały najgorszy czas i nie schodziły z budowy?

Jeżeli chodzi o kontrakty Generalnej Dyrekcji, uważam, że gwarancja ze strony publicznego inwestora jest wystarczająca. Trzeba jednak podkreślić, że inwestycje zlecane przez GDDKiA to zadania o sporej wartości, realizowane z reguły przez duże firmy. Te przedsiębiorstwa, mając zapewnienie, że w pewnym momencie pojawiają się środki i pokryją straty na kontrakcie, są w stanie przez jakiś czas kredytować inwestycję.

Duży znak zapytania postawiłbym przy inwestycjach samorządowych. Realizowane są najczęściej przez firmy lokalne, o dużo mniejszej skali przerobu i podobnego zapewnienia ze strony inwestorów nie mają. Tutaj niestety mam przekonanie, że jeśli wykonawca nie otrzyma rekompensaty na pokrycie zwiększonych kosztów realizacji kontraktu, będą one rozwiązywane. Znacząco wydłuży się czas na rozwój infrastruktury polskich miast, a tym samym odwlecze się poprawa jakości życia mieszkańców czy rozwój turystyczny poszczególnych regionów.

Czyli to co parę lat temu obserwowaliśmy na dużych kontraktach może się teraz przenieść na mniejsze inwestycje?

Uważam, że tak.

Jak można temu zapobiec? Co powinni zrobić inwestorzy samorządowi?

Samorządy powinny iść w podobnym kierunku w jakim poszła GDDKiA, czyli waloryzować kontrakty. Obecnie jest tak, że kontrakty samorządowe albo w ogóle nie zawierają wzorów waloryzacyjnych, albo jeśli już one są, to bardzo iluzoryczne. Uważam, że tutaj może dojść do wielu sporów. Ze względu na ogromny wzrost kosztów, firmy będą opuszczać place budów, nie mając środków na ukończenie inwestycji.

Mamy ponad 2,5 tys. samorządów i tyle samo różnych umów z wykonawcami. Każdy kontrakt musi być przeanalizowany indywidualnie i to samorząd musi zdecydować co dalej – czy rozmawiać z wykonawcą i dojść do porozumienia, czy na jakimś etapie rozwiązać polubownie kontrakt.

Oczywiście jest też pytanie czy samorządy dysponują odpowiednimi środkami, by urealnić ceny. Składamy oferty w postępowaniach, ale wiele z nich jest unieważniana z uwagi na to, że oferty wykonawców przekraczają budżety samorządów, a te nie dysponują wystarczającym budżetem.

Jeżeli jednak samorządy nie pójdą drogą Generalnej Dyrekcji, będą miały bardzo trudną sytuację. Proces schodzenia firm z budów będzie ostatecznie kosztować dużo więcej niż waloryzacja.

Czyli lepiej dla inwestora zrealizować mniej zadań niż liczyć, że uda się domknąć bez urealniania ceny, a potem ponosić wysokie koszty niedokończonych przedsięwzięć?

Jeżeli mamy do czynienia z projektuj i buduj, a kontrakt jest we wstępnej fazie projektowania, to nakłaniamy zamawiających by usiąść do rozmów jeszcze przed rozpoczęciem prac na placu budowy które powodują utrudnienia dla użytkowników drogi i mieszkańców.. Czasem lepiej rozwiązać umowę na etapie fazy projektowania niż kontynuować ją, a potem wejść w spór sądowy, wiedząc z góry, że do tego sporu na pewno dojdzie.

Czy samorządy są skłonne iść w tym kierunku?

Jeżeli chodzi o naszą spółkę, mieliśmy takie przypadki, ale to są bardzo trudne rozmowy.

Nasza sytuacja jest o tyle komfortowa, że w skali naszej działalności ilość kontraktów samorządowych jest nieznaczna. Mówię tu bardziej w imieniu naszych podwykonawców i partnerów, z którymi współpracujemy niż własnym. W ostatnich latach branża odżyła, powstało wiele średnich i mniejszych firm budowlanych. Te podmioty zaczęły samodzielnie składać oferty, ale teraz znalazły się w bardzo trudnym położeniu. Współpracujemy z nimi na dużych kontraktach i słyszymy te głosy, widzimy co się dzieje.

Nam zależy, żeby te firmy funkcjonowały, a jeśli samorządy nie zwaloryzują umów, tym bardziej, że prawo zamówień publicznych to dopuszcza, sytuacja będzie bardzo zła. Jeśli zamawiający dysponuje środkami, lepiej szukać konstruktywnych rozwiązań, zadowalających obydwie strony.

Budimex po wybuchu wojny w Ukrainie zrezygnował z podpisania kontraktów wartych 3 miliarda złotych. Czy firma ma jeszcze takie przypadki, gdzie oferty są złożone, przetargi są w toku i być trzeba będzie z nich się wycofać?

Wspomniane 3 mld zł, to nie były tylko oferty składane dla GDDKiA czy PKP PLK, lecz wielu różnych zamawiających: prywatnych, samorządowych, mieszkaniowych, przemysłowych.

Jesteśmy spółką, która jest bardzo mocno zdywersyfikowana i działa w każdym sektorze budowlanym. Do zadań podchodzimy bardzo odpowiedzialnie. Po 24 lutego przeliczyliśmy wspomniane oferty i mimo, iż braliśmy już pod uwagę prawdopodobieństwo waloryzacji na poziomie 10 procent to i tak nasza analiza wskazywała, że straty na kontraktach będą na dużo wyższym poziomie. Branża budowlana jest nisko marżowa i żadnej z firm nie stać na ponoszenie tak dużych strat. Nie chcieliśmy też doprowadzać do sporów pomiędzy nami a zamawiającymi, a z tym wiązałoby się podpisanie tych umów – od pierwszego dnia po ich zawarciu musielibyśmy albo usiąść do negocjacji, albo wchodzić na drogę sporu z zamawiającym, a tego robić nie chcemy.

Wydaje się, że inwestor drogowy rozumie takie podejście – podczas jednego ze spotkań z wykonawcami szef GDDKiA podkreślał, że firmy, które składały wcześniej oferty muszą się zastanowić czy są w stanie zrealizować te zadania za zaoferowaną cenę.


Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jest instytucją profesjonalną w zakresie organizacji postępowań przetargowych. Są natomiast zamawiający, w tym samorządowi, którzy ogłaszają tylko pojedyncze zamówienia. Oni nie analizują tak szeroko sytuacji na rynku. Dlatego też czasem nie rozumieli dlaczego nie chcemy podpisać kontraktu. Zdarzały się też takie sytuacje, że z powodu niepodpisania umowy świadomie traciliśmy wadium, ale uważaliśmy, że to jest z naszej strony lepsza decyzja niż podpisanie kontraktu z góry skazanego na porażkę. Dla mnie najważniejsze wartości w prowadzeniu biznesu to odpowiedzialność, rzetelność i autentyczność. Tego samego oczekujemy i od naszych partnerów.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5