Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Ekspresówki - Polska

Konsorcjum IDS-Bud też odstąpiło od S7. Oto argumenty wykonawcy

| Redakcja źródło: IDS-Bud/RI 21.07.2020

PARTNERZY DZIAŁU


 

Konsorcjum IDS-Bud też odstąpiło od S7. Oto argumenty wykonawcy
fot. GDDKiA

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

W piątek GDDKiA poinformowała o odstąpieniu od umowy z wykonawcą S7 między Lubniem a Naprawą. O odstąpieniu od umowy – z tą samą datą – poinformował również wykonawca. Według konsorcjum IDS-Bud i Altis Holding przyczyną wypowiedzenia kontraktu było zerwanie współpracy przez GDDKiA „przy poszukiwaniu rozwiązań inżynieryjnych koniecznych dla kontynuowania inwestycji” Wykonawca wskazuje także na odmowę wydania przez GDDKiA gwarancji zapłaty za roboty objęte kontraktem. Przytaczamy stanowisko firmy.
Jak poinformowało w oficjalnym oświadczeniu konsorcjum, wypowiedzenie kontraktu ze strony wykonawcy nastąpiło tego samego dnia, którego zrobił to inwestor, tj. 17 lipca. Wraz z wypowiedzeniem wykonawca naliczył GDDKiA karę umowną w wysokości 78 mln zł. Zamierza dochodzić tych należności na drodze prawnej. W tle konfliktu – jak wskazuje konsorcjum – jest zabezpieczenie osuwiska przy Zakopiance.

Jak przypomina wykonawca, realizacja kontraktu rozpoczęła się 29 czerwca 2016 r. Pierwotny termin ukończenia budowy został przesunięty aneksem do umowy o ponad rok, na 12 grudnia 2019 r. – z powodu wykrycia zagrożenia osuwiskiem w bezpośrednim sąsiedztwie jednej z podpór prawej nitki najdłuższego obiektu w ciągu drogi ekspresowej. Wykonawca tłumaczy: „Badania geotechniczne, wizje lokalne, a także opinie renomowanych ośrodków naukowych (Państwowy Instytut Geologiczny, Politechnika Krakowska) potwierdziły konieczność dokonania zabezpieczeń w tym rejonie. W przeciwnym razie nagłe uaktywnienie się osuwiska groziłoby katastrofą budowlaną w trakcie realizacji robót lub podczas przyszłego użytkowania jednej z kluczowych dróg ekspresowych – co byłoby scenariuszem nawet czarniejszym, potencjalnie niosącym za sobą dziesiątki ofiar w ludziach”.

Zmiana technologii

Chcąc zminimalizować skutki wystąpienia osuwiska i konieczności przesunięcia terminu ukończenia odcinka S7, jeszcze w 2018 r. wykonawca zaproponował zmianę technologii realizacji tak, aby możliwe było ukończenie chociaż lewej, niezagrożonej nitki obiektu. „Dokumenty przetargowe GDDKiA, które były podstawą naszej pierwotnej oferty, wskazywały na realizację obu nitek równolegle. W takiej sytuacji zablokowanie prawej nitki oznaczałoby wstrzymanie realizacji całego obiektu. Tymczasem nasza propozycja pozwalała na osiągnięcie przejezdności jedną jezdnią drogi ekspresowej pomimo osuwiska. Rozwiązanie to zostało zaakceptowane, a prace nad nim zlecone przez GDDKiA” – informuje wykonawca.

„Z początku GDDKiA wydawała się akceptować konieczność wykonania zabezpieczeń osuwiska, zlecając naszej firmie opracowanie odpowiedniej dokumentacji projektowej (o wartości przekraczającej pół miliona złotych) i uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Pomimo tego, w styczniu 2020 r. GDDKiA – wbrew wszelkim ekspertyzom – stwierdziła, że nie ma potrzeby wykonania zabezpieczania osuwiska. Równocześnie jednak zawarto z nami kolejny aneks, wydłużając termin dokończenia obiektu do 30 października 2020 r. Mając świadomość ogromnego ryzyka, wielokrotnie wzywaliśmy GDDKiA do zabezpieczenia osuwiska, na licznych spotkaniach przedstawiając zagrożenia wynikające z takiej sytuacji. 1 lipca 2020 r. GDDKiA nieoczekiwanie radykalnie zmieniła stanowisko. Przedstawiła alternatywny projekt zabezpieczenia osuwiska, inny od wcześniej zleconego przez siebie, tym samym ponownie potwierdzając zasadność zabezpieczenia osuwiska” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez konsorcjum.

Roszczenia wykonawcy

Według wykonawcy, dodatkowy koszt zmiany technologii wykonania wiaduktu, która pozwala niezależnie realizować nitki drogi ekspresowej S7, to ponad 21 mln zł, które konsorcjum musiało ponieść z własnych środków. „GDDKiA odmawia płatności tej kwoty, choć zamawiający zaakceptował zmianę technologii, uzyskując wraz z wszystkimi użytkownikami tej trasy komunikacyjnej bezsporną korzyść nieobjętą ofertą IDS-BUD” – skarży się wykonawca. „Nie jest to jedyny przykład przerzucania przez GDDKiA na naszą firmę ciężaru finansowania inwestycji oraz kredytowania jej realizacji kosztem IDS-BUD SA i podwykonawców. Wskutek rażąco nierzetelnego prowadzenia inwestycji przez GDDKiA i odcinania się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za niezależne od Generalnego Wykonawcy zmiany w realizacji, roszczenia IDS-BUD SA wobec GDDKiA wynoszą przeszło 100 milionów złotych” - dodaje.

Dalej wskazuje, że pomimo niezaspokojonych roszczeń wobec zamawiającego na kwotę przekraczającą 10 proc. wartości kontraktu, wykonawca zapewnia, że starał się chronić podwykonawców, zapewniając bezpośrednie płatności na ich rzecz. Dal firmy niezrozumiałe jest nakładanie przez GDDKiA kar umownych za brak płatności na rzecz podwykonawców, „skoro było to wynikiem zaniechań samej GDDKiA”. IDS-BUD wystąpił też o wydanie przez GDDKiA gwarancji zapłaty za roboty objęte kontraktem. „Szacowana przez inżyniera kontraktu wartość końcowa kontraktu to 115% i o gwarancję zapłaty do wysokości takiej kwoty IDS-BUD SA wystąpił. Wydania tej gwarancji zapłaty GDDKiA również odmówiła, nie mając do tego żadnych podstaw prawnych” – wskazuje wykonawca.

Zmiana technologii zaproponowana przez wykonawcę pozwoliła na użytkowanie odcinka od 20 grudnia 2019 r. – przypomina wykonawca. „Pomimo tego, dopiero 17 lipca 2020 r. wydano nam świadectwo przejęcia, które inżynier kontraktu dostarczył do biura budowy wykonawcy dopiero po tym, jak wcześniej GDDKiA złożyła do siedziby IDS-BUD odstąpienie od umowy. W związku z tym przez ponad pół roku ponosiliśmy niczym nieuzasadnione koszty podwyższonej wartości zabezpieczeń należytego wykonania umowy. Co więcej, jeszcze w maju 2020 r. pomimo braku świadectwa przejęcia GDDKiA naliczyła nam ponad 25 milionów złotych kar za niedotrzymanie terminu, nie potrafiąc wyjaśnić metodyki ich wyliczenia: bez świadectwa przejęcia nie da się wszak określić stopnia przekroczenia terminu” – pisze wykonawca.

Brak woli współpracy?

Według wykonawcy, sposób działania GDDKiA świadczy o tym, że zamawiający nie miał zamiaru współpracować przy rozwiązywaniu problemów budowy, by umożliwić dalszą realizację kontraktu. „Pomimo wystąpienia z winy GDDKiA wielu podstaw do odstąpienia przez nas od kontraktu, podejmowaliśmy starania na rzecz kompromisu i mediacji. Wobec przedstawienia przez GDDKiA 1 lipca 2020 r. projektu alternatywnego zabezpieczenia osuwiska, porozumienie wydawało się realne. Pomimo bardzo trudnej sytuacji finansowej kontraktu, bylibyśmy gotowi kontynuować roboty, a roszczeń dochodzić od GDDKiA przed niezawisłym sądem. Inwestycja byłaby wówczas skończona w najkrótszym możliwym czasie, podwykonawcy mogliby wykonać w pełni swoje zlecenia, a społeczeństwo korzystałoby z bezpiecznie zrealizowanej inwestycji. GDDKiA wypłaciłaby IDS-BUD SA należne wynagrodzenie wykonując wyrok sądu. Nieodpowiedzialna postawa zamawiającego zmusza nas do odstąpienia od kontraktu. Jest to sytuacja bezprecedensowa w przeszło dziesięcioletniej historii funkcjonowania naszej firmy, która zrealizowała ponad trzysta projektów o wartości przekraczającej 5 miliardów złotych, z powodzeniem konkurując z największymi zagranicznymi podmiotami” – oświadcza konsorcjum wykonawcze.

Jednocześnie wykonawca zapewnia, że przewidział trudną sytuację inwestycji. „Zorganizowaliśmy odpowiednie bufory finansowe zapewniające bezpieczeństwo trwałego i niezakłóconego kontynuowania pozostałych realizowanych przez spółkę inwestycji. Działania podejmowane przez nas w ciągu ostatnich miesięcy w związku z kontraktem na odcinek drogi S7 pozwalają zapewnić, że zaprzestanie realizacji tej inwestycji oraz spór z GDDKiA nie będą miały negatywnego wpływu na inne kontrakty realizowane przez IDS-BUD SA” – stwierdza IDS-Bud.

O odstąpieniu od umowy przez GDDKiA pisaliśmy TUTAJ

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5