Partnerzy serwisu:

 

Drogi | Biznes - Polska

Mota-Engil: Marża jest ważniejsza niż wzrost przychodów

| Elżbieta Pałys źródło: RynekInfrastruktury.pl 13.09.2018

PARTNER DZIAŁU


 

Mota-Engil: Marża jest ważniejsza niż wzrost przychodów
fot. MECE

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Zawsze byliśmy znani z tego, że ostrożnie szacujemy ryzyka – mówi Piotr Bienias, Członek Zarządu firmy Mota-Engil Central Europe. Dodaje, że w obecnym, pełnym wyzwań czasie na rynku budowlanym, taka ostrożność w połączeniu z racjonalnym celem przychodowym daje firmie poczucie bezpieczeństwa realizowania inwestycji.
Elżbieta Pałys, RynekInfrastruktury.pl: Jak Pan ocenia to, co się dzieje obecnie na rynku budowlanym? Czy biorąc pod uwagę, że koniunktura w budowlance ma charakter cykliczny, można powiedzieć, że to sytuacja normalna, czy po prostu jest źle?

Piotr Bienias, Członek Zarządu Mota Engil Central Europe: To prawda, że rynek usług budowlanych charakteryzuje się określonymi cyklami. Specyfiką polskiego rynku jest to, że gdy zleceń jest mniej, firmy budowlane notują lepsze wyniki, a podczas bumu budowlanego i wysypu inwestycji, muszą bardziej niż zwykle szacować koszty i kalkulować ryzyka. Paradoksem jest zatem to, że choć mamy wielki tort do podziału, i tak chodzimy głodni.

Grupa Mota-Engil weszła na polski rynek ponad 20 lata temu, więc kilka takich cykli mamy już za sobą i to, co obecnie obserwujemy na polskim rynku nie jest dla nas zaskoczeniem. Szykowaliśmy się na obecne wyzwania między innymi wzmacniając własną wyspecjalizowaną kadrę i budując bazę sprzętową, inwestując we własne kopalnie kruszyw. Nie zmienia to faktu, że rynek oceniamy, jako bardzo wymagający.  

Mamy świadomość tego, że po raz kolejny, na Polskę zwrócone są oczy, co najmniej Europy, jeśli nie Świata. Tutaj są obecni wszyscy najwięksi gracze, zarówno po stronie wykonawców jak i np. inwestorów prywatnych, rynek jest bardzo konkurencyjny, a zamawiający prywatni i publicznie dość mocno wymagający. To ogromne wyzwanie i szansa dla branży budowlanej, jaka się już prawdopodobnie nie powtórzy. Powinniśmy ją maksymalnie wykorzystać przy zachowaniu zdrowego rozsądku. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy mądrze podzielimy się odpowiedzialnością za proces inwestycyjny. A to oznacza racjonalna strategię działania na rynku nie tylko wykonawców, ale także zamawiających, producentów czy dostawców.

Jak na tym rynku odnajduje się Mota-Engil Central Europe?

Mamy dobrą markę, a więc dokładamy starań, aby nasze inwestycje nadal wykonane były w harmonogramach, zgodnie z warunkami określonymi przez zamawiających, z zachowaniem staranności na wszystkich polach. Chcemy, aby tak było niezależnie od tego czy na rynku panuje szaleństwo cenowe czy spokój. Wymaga to od nas, tak jak i od innych firm dużej mobilizacji. Obecnie kończymy kilka inwestycji takich jak budowa kolejnych odcinków S3 czy S5, powoli przenosimy siły na kolejne projekty na S17, S19, S61, S7, w których kończy się faza „projektuj” i wkrótce rozpoczniemy prace budowlane. To jest nasz priorytet na dzisiaj. W międzyczasie będziemy przyglądali się nowym przetargom i oceniali je pod kątem planów na następne lata. Mam na myśl zarówno projekty infrastrukturalne drogowe i kolejowe jak i kubaturowe.

Czy to oznacza, że firmę omijają problemy, których doświadcza rynek budowlany, jak choćby brak pracowników?

Nie jesteśmy oczywiście samotną wyspą na rynku. Problemy całej branży w jakimś stopniu też nas dotyczą, choć akurat brak nowych pracowników odczuwamy mniej dotkliwie niż inne firmy. Za to tak samo jak wszyscy musimy szukać rzetelnych podwykonawców, którzy są obecnie zajęci i drożsi. Przewidywaliśmy, że bum budowlany przyniesie wzrost kosztów realizowanych projektów. Wiele takich ryzyk wzięliśmy pod uwagę z odpowiednim wyprzedzeniem. Nie wszystko mogliśmy przewidzieć podobnie jak nasi konkurenci.

Nie widzimy np. postępu w opracowaniu nowych zasad waloryzacji. Biorąc pod uwagę dynamikę cen usług podwykonawczych i materiałów oraz opieszałość strony publicznej w szukaniu rozwiązania tego palącego dla nas problemu możemy być zaniepokojeni. Dla zapewnienia stabilności zrównoważonego rozwoju rynku budowlanego w kolejnych oraz spokojnej realizacji będących dla nas wszystkich wyzwaniem, projektów budowlanych które dzisiaj są sporym wyzwaniem potrzebujemy współpracy i rozumienia tego, że razem ze stroną rządową jesteśmy odpowiedzialni za realizację tych projektów.

Brak rozwiązań w obszarze waloryzacji może spowodować perturbacje na rynku i co najmniej opóźnienia w realizacji kluczowych inwestycji drogowych i kolejowych. Jeżeli strona publiczna uważa, że narzekamy i straszymy, to najwyższy czas zmienić tę perspektywę. Jako Mota-Engil oczywiście zgodnie z naszą strategią koncentrujemy się na zrównoważonym wzroście i nie planujemy pozyskiwać projektów ponad miarę i nasze możliwości, dlatego odczuwamy mniejszą presję związaną z realizacjami rynkowymi. Ale problemy branży dotyczą nas taka samo jak innych.

Zatrudniamy ok. 1300 osób i jednym z naszych zadań jest zapewnić im stabilną pracę i rozwój. Jesteśmy firmą z kapitałem portugalskim, ale zgodnie z naszą filozofią jednocześnie działamy jak lokalny polski pracodawca. To powoduje, że pracownicy, niezależnie od koniunktury, mają pewność i stabilność zatrudnienia. Myślę, że o tym pamiętają i to doceniają, stąd nie czujemy tak dużej presji związanej z rotacją pracowników.

Czyli mają Państwo swój cel, który nie zmieni się tylko, dlatego, że na rynku jest większa podaż zleceń?

Na pewno obecnie i w przyszłości nadal będziemy bardzo selektywnie podchodzić do wyboru kolejnych projektów, kierując się przede wszystkim marżą i ograniczeniem ryzyk, niekoniecznie walcząc o każdy kawałek tortu dostępny na rynku.

Celem strategicznym jest dla nas poziom przychodów między 1 a 1,4 miliarda zł. Mamy zasoby i kadrę niezbędną do wykonania takiego planu, w takim wolumenie dobrze się czujemy. W tych warunkach jesteśmy w stanie kontrolować przebieg procesu inwestycyjnego i zrealizować go w zakładanym czasie i o zakładanej jakości.

Biorąc pod uwagę nasz portfel, który wynosi ok. 2,5 mld zł, jak i cel przychodowy na kolejne lata, mogę powiedzieć, że z umiarkowanym, ale ze spokojem myślimy o naszej przyszłości.

Czy nie boją się Państwo, że ceny, które firma oferowała jeszcze niedawno, nie będą przystawały do obecnych realiów? Sytuacja na rynku jest dynamiczna – firmy coraz częściej wycofują się z realizacji kontraktów jeszcze przed podpisaniem umowy. To zjawisko, którego nie obserwowaliśmy w poprzednich kryzysach.

W mojej ocenie generalni wykonawcy odrobili lekcję podczas poprzedniej hossy budowlanej na rynku. Większość z nas ma świadomość tego, że znacznie ważniejsze od wielkość przychodów są zyskowność projektów i właściwe szacowanie ryzyk już od momentu ofertowania. Nasz rynek jest na tyle interesujący, że pojawiają się na nim nowe firmy gotowe odważnie kształtować swoją politykę cenową. Coraz więcej przedsiębiorców jednak, uwzględniając obecne realia rynkowe dokonuje ponownej analizy swoich ofert i w niektórych przypadkach rezygnują z kontynuowania swojej strategii przetargowej.

Mamy w naszym portfelu kilka dużych projektów, które dostaliśmy nie z pierwszego, a z dalszych miejsc. Musimy uwzględnić występującą obecnie huśtawkę cenową usług i materiałów. Do oceny ryzyka podchodzimy bardzo ostrożnie, więc pomimo tego, że potencjalnie na horyzoncie rysuje się szansa wzięcia udziału w kolejnym postępowaniu, czy też patrząc jak zmieniają się pozycje firm w przetargach, które już zostały otwarte, nie zawsze, jako wykonawcy decydujemy się na podpisywanie umów. Dynamika cen jest na tyle duża, że chcemy maksymalnie ograniczać ryzyka.

Ceny materiałów czy tych komponentów kosztotwórczych, które jesteśmy w stanie zabezpieczyć, oczywiście zabezpieczamy i podobnie jak cała branża decydujemy się na rozsądne wzmacnianie sił własnych, bo tutaj, w obecnym cyklu koniunkturalnym, widzimy klucz do sukcesu.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS