Partner serwisu
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Pozostałe - Polska

Polacy nie chcą płacić za rezygnację z rosyjskich paliw. Jaka alternatywa?

| Elżbieta Pałys źródło: RI 25.11.2022

PARTNERZY DZIAŁU


 

Polacy nie chcą płacić za rezygnację z rosyjskich paliw. Jaka alternatywa?
fot. Pixabay

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Jedna trzecia Polaków chciałaby powrotu do importu surowców z Rosji z uwagi na wysokie ceny paliw. Ten głos równoważy niemal tak samo liczna grupa, która zgodziłaby się płacić za litr paliwa nawet 10 zł, jeśli stawką byłoby energetyczne uniezależnienie się od agresora. Tak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Multiconsult Polska. Badanie zostało przeprowadzone na potrzeby raportu wskazującego szanse i wyzwania związane z rezygnacją z rosyjskich surowców.
Ceny paliw są już zbyt wysokie, w związku z czym powinniśmy wrócić do importu surowca ze Wschodu – tak uznało 34 proc. ankietowanych przez Sopocką Pracownię Badawczą PBS na zlecenie Multiconsult Polska. Jednocześnie 32 proc. badanych uznała, że byłaby gotowa płacić za litr paliwa nawet 10 zł, byleby odciąć się od importu z Rosji. 6 proc. respondentów zgodziłoby się płacić jeszcze więcej, natomiast 27 proc. nie ma konkretnego stanowiska w tej sprawie.

Niezależnie od opinii, konieczność transformacji energetycznej – także w zakresie energii cieplnej – w obliczu wojny wywołanej przez Rosję jest bezdyskusyjna. Firma Multiconsult Polska opracowała raport, w którym przeanalizowała związane z tym szanse i zagrożenia.

Nie tylko węgiel

– W niektórych obszarach, jak alternatywne kierunki dostaw węgla czy gazu ziemnego, poczyniliśmy już pewne postępy, w innych jeszcze sporo prac przed nami – mówi Jarosław Wielopolski, prezes Multiconsult. Szef firmy doradczej wskazuje m.in. na niedoceniony potencjał geotermii czy techniczne wyzwania związane z rozwijaniem wodoru jako paliwa alternatywnego. Jednym z wyzwań, na które wskazano w raporcie, jest także konieczność odejścia od węgla, który stanowi 80 proc. w polskim miksie energetycznym oraz zastąpienie rosyjskiego gazu surowcem z innych źródeł.

W przypadku gazu na zmiany byliśmy przygotowani już wcześniej z uwagi na kończący się z kontrakt jamalski (wygasa z końcem roku). Dysponujemy infrastrukturą przesyłową o wydajności zdolnej pokryć krajowe zapotrzebowanie z innych źródeł – mowa choćby o terminalu LNG w Świnoujściu, czy Baltic Pipe. Wąskim gardłem są jednak zdolności regazyfikacji LNG. Możliwości w tym zakresie muszą być zwiększone. Zdaniem Szymona Grabowskiego, współautora raportu, kluczowe jest także przyśpieszenie prac nad uruchomieniem terminalu FSRU w Zatoce Gdańskiej, a także zakontraktowanie dostaw gazu rurociągiem Baltic Pipe, tak by wykorzystywać jego pełną przepustowość.

Spory potencjał eksperci widzą także w rozwoju morskich farm wiatrowych. W tym zakresie mamy dobre warunki – Bałtyk charakteryzuje się wysokim potencjałem energii wiatru, a przy tym ma niski poziom zasolenia (możliwość stosowania tańszych materiałów) oraz stosunkowo niewielką głębokość, co korzystanie wpływa na koszty tego typu inwestycji.

Istotną barierą w budowie morskich farm wiatrowych jest obecnie dostępność floty montażowej. Popyt na statki do montażu wiatraków gwałtownie rośnie. Jak wskazano w raporcie, w 2021 r. było zapotrzebowanie na 21 sztuk, w 2030 według szacunków zapotrzebowanie wzrośnie do 79 jednostek. Poza dużą konkurencją w zabieganiu o sprzęt montażowy problemem jest także deficyt jednostek, które odpowiadałyby współczesnym potrzebom w zakresie udźwigu i wysokości podnoszenia z uwzględnieniem turbin o dużej mocy.

Turbiny instalowane na morzu mają z założenia większą moc niż te na lądzie, tym samym mają większe wysokości i średnice łopat wirników. Mają one też inne parametry niż jeszcze dekadę temu, co dotyczy również farm instalowanych na lądzie.

– Jeszcze w 2010 roku montowane były turbiny o mocy 3 MW, obecnie to 10 – 14 MW – zauważa Gabriel Ligęska, pełnomocnik zarządu ds. rozwoju biznesu w Multiconsult. W przypadku farm lądowych ma to jeszcze inny aspekt. Od 2016 r. obowiązuje w Polsce tzw. ustawa odległościowa ("10 H"). Zgodnie z nią, odległość między nową farmą wiatrową a budynkiem mieszkalnym nie może być mniejsza niż dziesięciokrotność wysokości wiatraka. Przepisy (obecnie są w trakcie nowelizacji), praktycznie zablokowały rozwój farm wiatrowych, gdyż warunek odległościowy okazał się w praktyce niemal niemożliwy do spełnienia. Przy tym, jak zauważa przedstawiciel Multiconsult, jeszcze klika lat temu, biorąc pod uwagę mniejszą moc turbin, wysokość wiatraka pomnożona przez 10 to i tak mniejsza odległość niż ta wyliczona dla montowanych współcześnie wyższych turbin o większej mocy.

Nowelizacja ustawy jest nadal w pracach parlamentarnych. Na razie nie zanosi się na przełomowe zmiany. Odrębnym i ważnym zagadnieniem jest tu także brak infrastruktury przesyłowej.  

Potencjał geotermii większy niż myślimy

Spory potencjał autorzy raportu dostrzegają także w rozwoju geotermii na ternie kraju geotermii. Najlepsze warunki do jej rozwoju występują w okolicach Łodzi, Szczecina oraz na Podhalu, ale według dr. Bogdana Nogi nawet ¼ powierzchni Polski umożliwia wykorzystania wód termalnych w ciepłownictwie. – Wydaje się, że w obecnej sytuacji geopolitycznej, energia geotermalna stanowi doskonałe uzupełnienie miksu energetycznego, pozwalając zastąpić gwałtownie drożejące paliwa kopalne – mówi Bogdan Noga. W Polsce są już dobre przykłady korzystania z wód geotermalnych w celu dostarczania ciepła – na potrzeby kilkunastu tysięcy mieszkańców robi to np. Geotermia Pyrzyce w woj. zachodniopomorskim uruchomiona jeszcze w 1997 roku.

O wodorze sceptycznie

Raport wskazuje także na wyzwania jakie wiążą się z ewentualnym wykorzystywaniem wodoru jako paliwa na potrzeby transportu. Tych o charakterze technicznym jest niemało.

Wodór ma niską gęstość, co ogranicza możliwości transportu przy wykorzystaniu rurociągu (taki transport staje się mało efektywny i drogi), do tego łatwo przenika przez różne materiały, co powoduje, że zbiornik napełniony wodorem z czasem samoistnie pustoszeje. Dodatkowym aspektem, z którym trzeba się zmierzyć, jest niska energia zapłonu, co niesie ze sobą duże ryzyko wybuchu.

Autorzy raportu podkreślają też, że wodór występuje jedynie w związkach, co oznacza, że do jego wytworzenia potrzebna jest energia… z innych źródeł. Obecnie większość wyprodukowanego wodoru zużywana jest w miejscu jego wytworzenia i służy przede wszystkim produkcji nawozów. Jeśli wzrośnie popyt na wodór dla transportu, będzie go jednocześnie mniej na potrzeby przemysłu chemicznego. Wynikający stąd ewentualny wzrost cen żywności to kolejny aspekt, który należy brać pod uwagę.

– Wodór zdecydowanie przegrywa w kosztach napędu samochodów osobowych w stosunku do energii elektrycznej – czytamy w raporcie. Żeby myśleć o wodorze jako paliwie przyszłości, trzeba najpierw uporać się z wyzwaniami natury technicznej dotyczącymi produkcji, magazynowania i wykorzystania na skalę masową.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5