Partnerzy serwisu:

 

Drogi | Biznes - Polska

Rynek pracy jako wąskie gardło w realizacji inwestycji infrastrukturalnych

| Leonard Dolecki źródło: RynekInfrastruktury.pl 19.06.2019

 

Rynek pracy jako wąskie gardło w realizacji inwestycji infrastrukturalnych
fot. UM Warszawa

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Obecnie, poza problemem ze wzrostem cen materiałów, branża budowlana boryka się z kłopotami braku personelu oraz zwiększeniem kosztów zatrudnienia. Brak odpowiedniego działania w tej sprawie może doprowadzić do kryzysu firm. Na ten temat rozmawiali podczas panelu w ramach tegorocznego Kongresu Infrastruktury Polskiej przedstawiciele branży budowlanej i eksperci w kwestiach HR.
Co do tego, że w budownictwie widać zdecydowane braki kadrowe, osoby biorące udział w dyskusji nie miały wątpliwości. – Wcześniej, w czasach wyżu demograficznego, nie trzeba było aż tak martwić się o to, czy szkoły wykształcą odpowiednią ilość specjalistów bo brak dopasowania edukacji do rynku pracy można było nadrobić na poziomie ilościowym. Teraz musimy działać bo bez tego nie poradzi sobie nie tylko branża budowlana, ale cała nasza gospodarka – mówił Andrzej Kubisiak, ekspert ds. rynku pracy w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Jak podawał ekspert ds. rynku pracy w Polskim Instytucie Ekonomicznym, tylko w I kwartale 2019 roku w Polsce powstało 260 tys. nowych miejsc pracy, z czego 35 tys. w budownictwie, przy czym, 5 tys. z tych 35 tys. nie udało się obsadzić.

Doświadczenie ponad wykształcenie

Po pierwsze należy zauważyć, że budownictwo wymaga bardzo zróżnicowanych pracowników i nie zawsze to wykształcenie jest najważniejsze, często bardziej liczy się doświadczenie. – Znam bardzo wielu ludzi którzy pracowali pracują dalej na rynku budowlanym na niższych nawet stanowiskach technicznych, które są którzy zdobywali wykształcenie jeszcze w starym systemie jeszcze na początku lat 90-tych. Są to naprawdę wybitni fachowcy, którzy nie są inżynierami, oni skończyli zawodówki lub technika, ale bardzo wiele firm opiera się na ich wiedzy i doświadczeniu. Często są bardzo mobilni i posiadają dużą odporność fizyczną – mówi Konrad Paniec, z RBHR Rekrutacje Budowlane.

Młodzi pracownicy

Doświadczenie wiąże się jednak z dużym stażem, a osoby te są zazwyczaj starsze. – Niestety po reformie i spadku prestiżu edukacji zawodowej i technicznej w latach 90-tych, każdy z nas, który ma styczność z branżą budowlaną widzi braki kadrowe. Jest ta pustaka pomiędzy ludźmi, którzy mają 50-60 lat, a później brakuje tych ludzi. Teraz jest to ogromny problem. Moim zdaniem przyczyną jest ta reforma, która nie była udana – mówi Paniec.

Więc aby pozyskać większą ilość osób młodych należy inaczej podejść do szkolenia technicznego. Obecnie, w szczególności szkoły zawodowe, ale także często technika, nie są postrzegane pozytywnie. Przez 30 lat przylgnęła do nich pewna łatka. – Oczywiści nie da się tej sytuacji zmienić z dnia na dzień, ale należy wdrożyć odpowiednie procedury, które poprawią opinie społeczną o tego typu miejscach – mówił Andrzej Kubisiak.

Czy ratunek przyjdzie z zewnątrz?

W chwili obecnej firmy ratują się czasami pracownikami z zagranicy. Czy jednak może być to ratunek w bardziej długofalowej perspektywie? – Chciałam zaznaczyć, że cudzoziemcy nie są jakimiś złotym środkiem i remedium szczególnie w branży budowlanej. W przygotowanym przez nas raporcie, przeprowadziliśmy badanie na grupie ponad tysiąca pracowników z Ukrainy. Sprawdzaliśmy ich opinię na temat polskiego rynku pracy. Na bazie tego reportu powstał profil takiego pracownika. To wykazuje, że ponad połowa to młodzi mężczyźni z wykształceniem w 1/3 zawodowym. Wiec wydaje się, że jest to grupa, w której znalazłoby się dużo osób pasujących do branży budowlanej. Jednak szereg czynników uniemożliwia transfer tych zasobów ludzkich na polski rynek budowlany. Jest to spowodowane m.in. tym, że obsługa tego rynku jest w dużej mierze prowadzona przez wyspecjalizowane podmioty, czyli np. agencje pracy, na które ustawa o pracownikach tymczasowych nakłada zakaz dostarczania pracowników do prac niebezpiecznych, czy do prac na wysokości. To już częściowo wyklucza współpracę z podmiotami z branży budowalnej. Dodatkowo czasami pojawiają się problemy związana z legalizacją pobytu. To sprawia, że pracodawca nie może być pewien, że za jakiś czas nadal będzie miał pracowników – Paweł Kułaga, przewodniczący komitetu ds. migracji i zatrudnienia w Polsko-Ukraińskiej Izbie Gospodarczej.

Praca u podstaw

Działać trzeba więc jeszcze głębiej. Na wielu polach prace w kierunku polepszenia sytuacji na rynku pracy przeprowadza Budimex. – Od ubiegłego roku zdecydowaliśmy się postawić na projekty społeczne. Jednym z nich było otwarcie szkoły Leśnej, w której dzieci uczą się całkiem inaczej niż w normalnych szkołach. Podstawą jest to, że spędzają znacznie więcej czasu na świeżym powietrzy, a placówka ma specjalną bazę terenową. Dodatkowo, oczywiście współpracujemy także z Politechnikami. Głównie wspieramy kierunki kolejowe i nawet występowaliśmy do części uczelni aby takie kierunki otworzyć. Współpracujemy także z technikami. Oferujemy również staże i stypendia. Jednak wszystkie te działania są raczej długofalowe. Przygotowujemy się nimi m.in. do zasypania luk podczas trzeciej perspektywy finansowej – informował Cezary Mączka, członek zarządu firmy Budimex, dyrektor pionu zarządzania zasobami ludzkimi.

– To co wynika z naszych obserwacji to przede wszystkim to, że nie tyle świadomość co w ogóle postrzeganie zawodu budowlańca przez młodych ludzi jest taka, że jest to zawód mało atrakcyjny. Moim zdaniem, zadaniem, nie tylko dla szkolnictwa, ale także dla firm budowlanych jest zastosowanie odpowiedniego marketingu i odbudowanie etosu pracy w budownictwie. Młodzież musi wiedzieć, że inżynier to nie jest osoba, która tylko siedzi w zadymionym kontenerze. Należy pokazać, że są to ludzie pracujący z najnowszymi technologiami i w nowoczesnych warunkach – komentowała Dorota Trojanowska, partner w Zespole Doradztwa Personalnego TPA HR, szefowa Klubu HR przy Polskim Związku Pracodawców Budownictwa.

Spojrzenie w przyszłość

Innym aspektem jest to, że z każdym rokiem można zauważyć, że coraz większą rolę, również w budownictwie, odgrywa automatyzacja. Można by wiec stwierdzić, że inwestowanie w szkoły nie jest potrzebne. Jak jednak uspokaja ekspertka. Ludzie na budowie nadal będą potrzebni, a maszyny nigdy do końca ich nie wyprą. – Prawda jest taka, że dzisiaj bez optymalizacji procesów z wykorzystaniem narzędzi technologicznych typu robotyzacja nie ma możliwości zwiększenia efektywności. Obserwujemy więc rosnące zainteresowanie po stronie naszych klientów w związku właśnie z robotyzacją. Oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że roboty nie zastąpią człowieka. Mogą przejąć część obowiązków, ale zawsze pozostanie aspekt kreatywny oraz decyzyjność, a za to musi odpowiadać człowiek – mówiła Dorota Trojanowska.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5