Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Biznes - Polska

Strabag: Budowlanka w niepewnych czasach

| Łukasz Malinowski źródło: RI 06.12.2021

PARTNERZY DZIAŁU


 

Strabag: Budowlanka w niepewnych czasach
fot. Strabag

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– W niepewnych czasach, wobec luki inwestycyjnej na kolei, presji inflacyjnej oraz ryzyka ograniczenia inwestycji samorządowych, należałoby też zrezygnować z aukcji elektronicznych, aby nie destabilizować rynku jeszcze bardziej – mówią Rynkowi Kolejowemu Wojciech Trojanowski i Waldemar Wójcik, członkowie zarządu firmy STRABAG.
Łukasz Malinowski, Rynek Kolejowy: Jaka jest obecna sytuacja firmy?

Wojciech Trojanowski, członek zarządu STRABAG
: Mamy rekordowy portfel zleceń – 7,2 mld zł. Przez 10 miesięcy tego roku podpisaliśmy znacznie więcej umów, niż w tym samym okresie 2020 r. – różnica ta wynosi ponad 2 mld zł. Podpisaliśmy duże kontakty „zaprojektuj i wybuduj” z GDDKiA. Są to trzy odcinki S19, obwodnicę Pułtuska w ramach DK61 i Chełma w ciągu drogi S12 oraz na autostradę A2 w pobliżu Siedlec.

Niedawno podpisaliśmy umowę na odcinek S1 w Bieruniu na Śląsku, czekamy na podpisanie umowy kolejny fragment S19. Łączna wartość tych kontraktów to ok. 2,5 mld zł. Realizujemy też więcej inwestycji samorządowych, niż w ubiegłym roku – i to we wszystkich regionach. Co do budownictwa kubaturowego, nasz portfel zleceń jest największy w historii. Obserwujemy natomiast przerwę w ogłaszaniu dużych przetargów na inwestycje kolejowe. Biorąc pod uwagę wszystkie segmenty naszej działalności – jesteśmy zadowoleni.

Co do kontraktów drogowych – dyrektor GDDKiA mówił ostatnio o problemach z potencjałem wykonawców...

Waldemar Wójcik: Należy rozróżniać firmy, które mają własny potencjał, oraz takie, które opierają się w znacznym procencie na podwykonawcach. W drugim przypadku może to być niezwykle ryzykowne zarówno dla tych firm, jak i dla klientów. Co do wykorzystania potencjału – zarządzający firmą podejmuje decyzje na podstawie posiadanego portfela zamówień. Menedżer wie, jak należy zarządzać finansami i jakimi środkami dysponuje. Wiele podmiotów wchodzących na rynek opiera się głównie na podwykonawcach – a tych niebawem, gdy pojawią się środki z unijnego Funduszu Odbudowy i Polskiego Ładu, może w wielu regionach zabraknąć.

Można odnosić to zjawisko do problemów z potencjałem branży, natomiast inwestycyjne „górki” i „dołki” będą zawsze – ale aby problemów było mniej, zamawiający muszą mieć świadomość, że konieczność konkurowania o podwykonawców oraz pracowników w danej dziedzinie czy obszarze podniesie koszty budów. Jak wiadomo, praca w budownictwie jest o wiele cięższa, niż np. w przemyśle, mniej przewidywalna, wykonywana w trudnych warunkach atmosferycznych, wymaga też większej mobilności. Jeśli mamy przyciągać do branży młodych ludzi z Polski oraz pracowników z zagranicy – musimy być w stanie zapłacić więcej. Warunkiem tego są zaś wiarygodne wyceny i kontrakty realizowane w zgodzie z nimi. Strona publiczna ma tu zdecydowanie więcej do powiedzenia, niż prywatna. Potencjał branży zależy więc również od warunków kontraktowych i regulacyjnych – w zakresie chociażby prawa pracy oraz waloryzacji. Pracownicy muszą wiedzieć, że warto u nas pracować.

Co stanowi obecnie większe wyzwanie : Czy problem płacowy jest w tej chwili poważniejszy, niż inflacja w Polsce i rosnące na świecie ceny materiałów?

Waldemar Wójcik: Ceny materiałów rosną nieustannie. W tym roku także podwyższaliśmy pensje naszym pracownikom. Dane GUS pokazują wzrost wynagrodzeń w budownictwie – przewidujemy kontynuację tego trendu w kolejnych latach. Trzeba pamiętać, że nasi pracownicy bardzo często pracują w delegacji – rosną więc koszty związane choćby z noclegami czy dojazdami do pracy i relokacją w kraju. W kolejnych kwartałach wzrost płac będzie z pewnością jednym z najważniejszych tematów. Wydaje się jednak, że największym zagrożeniem będzie brak równowagi na rynku materiałów. Udział płac w cenie kontraktowej stanowi zwykle ok 13 %. W przypadku materiałów ich wpływ na wartość kontraktu jest dużo większa. Wzrostowi cen towarzyszą obecnie także problemy z dostępnością materiałów. Do tego dochodzi silna presja inflacyjna.

W przypadku których materiałów zmiany są największe?

Waldemar Wójcik: Osłabienie złotego i braki w dostawach maja wpływ na ceny wielu kluczowych materiałów sprowadzanych z zagranicy. Przykładem jest asfalt oraz stal, a także tworzywa sztuczne. Podaż cementu, biorąc pod uwagę zapotrzebowanie całej branży, jest niewystarczająca. Obserwujemy też dawno niespotykane problemy z zakupem styropianu albo zwykłych cegieł.

Czy są jeszcze inne czynniki, które wpływają na rynek hamująco?

Wojciech Trojanowski
: Realizację kontraktów, o które ubiegamy się teraz, będziemy kończyć np. w 2025 r. Nasza zdolność przewidywania kosztów w tak długiej perspektywie jest ograniczona. Kalkulujemy je w oparciu o bieżący poziom cen oraz prognozy inflacyjne. Na pewno nie przewidujemy spadków cen. Wskaźniki waloryzacyjne w kontraktach z GDDKiA – również tych, w których nie wbiliśmy jeszcze przysłowiowej pierwszej łopaty – osiągnęły swoje maksimum i przed rozpoczęciem budowy wzrosły już o ponad 5%. Jesteśmy świadomi, że niektóre elementy kosztowe – takie jak wynagrodzenia – będą stale rosły. Mamy takie kontrakty na których wskaźniki waloryzacyjne wzrosły o 10%, co jednak nie pokryło wzrostu kosztów.

Część branży zgłasza GDDKiA pomysł zniesienia ograniczeń dotyczących wskaźników waloryzacyjnych. Jedyne co w tej chwili możemy zrobić, to uwzględniać wzrosty cen w przyszłych postępowaniach przetargowych. Branża po raz kolejny przekonuje się, że określony przed laty wzór w obecnych warunkach się nie sprawdza. To nie zdecydowanie nie wystarczy by pokryć wzrosty kosztów na cały okres realizacji, który jest dopiero przed nami. Realna klauzula waloryzacyjna powinna chronić przedsiębiorcę przed wzrostem kosztów powyżej poziomu ryzyka, który jest w stanie założyć. Pożądane byłoby więc odwrócenie obecnej zasady, tak by wzrost cen był wyrównywany nie do przekroczenia pewnego progu, ale bez limitu już po jego przekroczeniu.

Duże firmy są w stanie poradzić sobie z 5-procentowego wzrostem kosztów, ale wzrost 20-procentowy może być już poważnym problemem. Obecna klauzula jest łatwa do wyliczenia i bezpieczna dla zamawiającego ale nie spełnia najważniejszego zadania – ochrony przed ponadnormatywnym wzrostem kosztów. Wbrew pozorom najbardziej skuteczną klauzulą waloryzacyjną jest ta oparta o wskaźnik drogowo-mostowy i pozbawiona ograniczeń.

W którym momencie sytuacja zacznie być groźna dla całego rynku? Przy jakim wzroście cen kontynuowanie prac przestaje mieć dla firmy sens?

Wojciech Trojanowski: Każda firma musi odpowiedzieć na to pytanie we własnym zakresie. Tam, gdzie wskaźniki wzrostu cen przekroczyły 5% w stosunku do poziomów ubiegłorocznych, jeszcze przed rozpoczęciem budowy, nie ma już rezerw na cały okres realizacji. Wzrost kosztów o 3-5% jest do zaakceptowania. W najgorszym wypadku tracimy zysk.

Cała branża boryka się z innym problemem, dotyczącym waloryzacji kontraktów z lat 2017-2018, który był ograniczony do 1 punktu procentowego. Firmy już je ukończyły lub kończą w tym roku. Takie przedsięwzięcia były raczej obciążeniem, niż źródłem zysku. Teraz wchodzimy w kolejną fazę realizacji kontraktów, dla których cała waloryzacja została już skonsumowana w ubiegłym roku. Zazwyczaj staramy się przewidzieć ceny na 4 lata do przodu. Dziś jest to jednak znacząco trudne.

GDDKiA twierdzi, że ceny ofertowe są ostatnio niższe od spodziewanych. Z czego wynika ta różnica w perspektywie inwestora i wykonawców?

Waldemar Wójcik: Branża drogowa jest bardzo konkurencyjna. Każda firma ma określoną liczbę kontraktów w trakcie budowy lub projektowania – i z tego, że czasem w portfelu brakuje jakiegoś zlecenia, a potencjał i kadra generują koszty stałe, wynika pewna nerwowość. Każda firma ma własny system wyliczania kosztów. Jeśli jednak chodzi o ceny materiałów, problem jest wspólny dla wszystkich. Nie ma możliwości kupna wszystkich potrzebnych materiałów z wyprzedzeniem, staramy się jednak zarządzać ryzykiem, stosując zakupy wcześniejsze, np. magazynowanie kruszyw czy hedging materiałów. Z wyprzedzeniem zawieramy umowy z podwykonawcami. Mamy też własne technologie, know-how... To to pomaga w przeciwdziałaniu wzrostowi cen.

Czy ceny ofertowe są zbyt niskie? Jeśli inwestor tak uważa, może po prostu eliminować najtańsze oferty. Jeśli dwie strony podpisują umowę – oznacza to, że są przekonane, że uzgodniły dobrą cenę. Kosztorysy są zawsze ustalane także w pewnej mierze w oparciu o doświadczenie. Natomiast inwestor powinien być w stanie ocenić, czy dana wycena jest realna.

Czy to przede wszystkim kwestie cenowe dominują wśród kryteriów przetargów? Czy GDDKiA odchodzi od kryteriów pozacenowych?

Waldemar Wójcik: Dla wszystkich pozostałych kryteriów wszyscy oferenci deklarują z reguły wartości maksymalne – cena staje się więc najważniejsza. Moim zdaniem – dopóki nie będzie zapowiadanej przez GDDKiA od kilku lat certyfikacji podmiotowej lub realnych kryteriów podmiotowych za wspomniany wcześniej potencjał – cena zawsze będzie dominowała. Wszystkie inne kryteria, z czasem realizacji włącznie, są w momencie podpisywania umowy niesprawdzalne.

Zamawiający powinien też dokładniej weryfikować oferty. Nie wymaga to zmian w Prawie Zamówień Publicznych. Klient ma prawo o to pytać – nie zawsze jednak, w wystarczającym zakresie, korzysta z tej możliwości. Cały proces zyskałby wtedy na przejrzystości. Nie byłoby możliwe np. stosowanie przez któregoś z uczestników przetargu optymalizacji niezgodnych z prawem, które zaburzałyby uczciwą konkurencję. Jesteśmy gotowi udzielić odpowiedzi na wszelkie pytania zamawiających.

Czy STRABAG dostrzega zagrożenia związane z finansami samorządów? Czy rozwiązania proponowane m. in. w programie „Polski Ład” nie spowodują zahamowania inwestycji samorządowych?

Wojciech Trojanowski: Samorządy inwestują nie tylko w infrastrukturę transportową, ale też choćby w obiekty ochrony zdrowia, budowę szkół czy ochronę środowiska. Dziś nasz portfel kontraktów samorządowych – drogowych i kubaturowych – jest o 20% większy, niż przed rokiem. Samorządowcy wyrażają natomiast poważne obawy przed najbliższymi latami. Wiąże się to zarówno z ograniczeniem wpływów podatkowych od 1 stycznia tego roku, jak i z rosnącymi kosztami utrzymania wybudowanej już infrastruktury. Największe miasta liczą się wręcz z miliardowymi ubytkami – jedną z ofiar mogą być właśnie inwestycje. Z drugiej strony – pojawią się środki zewnętrzne: z Banku Gospodarstwa Krajowego i unijne. Przyszły rok pokaże, jak rozwinie się sytuacja.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5