Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Krajowe - Polska

ZMPD: e-Toll jest daleki od gotowości do profesjonalnego użytku

| ep. źródło: RI 24.06.2021

PARTNERZY DZIAŁU


 

ZMPD: e-Toll jest daleki od gotowości do profesjonalnego użytku
fot. viatoll.pl

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Rozumiemy, że za korzystanie z dróg należy płacić i chcemy to robić, ale oczekujemy uczciwego systemu, w którym będziemy traktowani po partnersku, a nie jak potencjalni złodzieje – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. – Nadal nie mamy odpowiedzi na wiele pytań dotyczących nowego systemu poboru opłat. Nie akceptujemy przedmiotowego traktowania naszej branży i działania na zasadzie „może się uda” – dodaje, odnosząc się do systemu e-Toll.
Trwa ostatnie odliczanie przed uruchomieniem nowego systemu poboru opłat drogowych e-Toll. Na razie, najpewniej do końca września, będzie trwał okres przejściowy, w którym równolegle będą działały dwa systemy – nowy i dotychczasowy. Przewoźnicy skarżą się jednak, że system jest daleki od gotowości do profesjonalnego użytku.

– Myślę, że nadal poruszamy się w sferze daleko idących planów – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, który podkreśla, że przewoźnicy cały czas nie znają odpowiedzi na ważne dla nich pytania związane z nowym systemem. To sprawia, że wywołuje on w branży wiele emocji.

Rewolucja zamiast rozwoju

– Nasz rząd postanowił przejąć dobrze funkcjonujący viaToll i zamiast go rozwijać dokładając kolejne elementy, nawet w oparciu o nową technologię lokalizacji satelitarnej, postanowił zrezygnować z systemu, który ledwo się zamortyzował. W jego miejsce, po nieznanych nam kosztach, zdecydował stworzyć nowy system, który jeżeli ma na świecie jakiekolwiek naśladownictwo, to tylko na Węgrzech – mówi przedstawiciel przewoźników drogowych.

Lista zarzutów w stosunku do nowych rozwiązań jest długa, a zaczyna się od urządzenia (a raczej jego braku) do naliczania opłaty. – Na całym świecie stosowane są urządzenia, które wykorzystują zamontowane w pojeździe, niezależne od kierowcy OBU, które komunikują pojazd w konkretnej lokalizacji z systemem. Wszystko odbywa się automatycznie – wskazuje Jan Buczek. – U nas system e-Toll zakłada funkcjonowanie w oparciu o smartfon, czyli urządzenie przeznaczone przede wszystkim do prywatnego użytku – dodaje.

Zauważa, że wgrana do urządzenia aplikacja wymaga włączania jej przy wjeździe na odcinek płatny. – To jest pierwsze poważne zastrzeżenie, bo zabraniamy kierowcy korzystać ze smartfonu w czasie jazdy. W dodatku gdy kierowca stwierdzi, że smartfon nie zapewnia komunikacji z centralą, ma obowiązek się zatrzymać, w przeciwnym wypadku zapłaci karę. To wywołuje w nas kolejne oburzenie, bo nie wyobrażamy sobie, jak można kierowcy autokaru pełnego pasażerów czy wiozącemu ogromne ładunki nakazać zatrzymanie się na poboczu drogi, na obwodnicy czy autostradzie po to, żeby mógł się telefonicznie kontaktować z operatorem – podkreśla prezes Jan Buczek.

Nasz system, według przedstawiciela branży, nie spełnia wymogów unijnej dyrektywy z 1999 roku, która zakłada, że każdy operator w przypadku elektronicznego poboru opłat musi zapewnić użytkownikowi urządzenie. W dotychczasowym systemie przewoźnicy otrzymywali urządzenie OBU po wpłacie kaucji zwrotnej w momencie oddania sprzętu. W nowym trzeba to urządzenie zakupić od producenta. Można też używać wykorzystywanych obecnie na inne potrzeby urządzeń ZSL.

Co z transferem danych?

– Już dziś wiemy, że zostały certyfikowane urządzenia, których twórcy nie do końca przewidują możliwość ich użycia do poboru opłat, gdyż nie mają one takich możliwości przesyłu danych, jak zakłada system eToll – mówi Jan Buczek. Jak tłumaczy, ZSL wysyła dane do systemu co kilkanaście minut, natomiast system poboru opłat wymaga, by odbywało się to co kilkanaście sekund. – To nie tylko spowoduje zapychanie tego kanału przesyłowego, lecz także podniesie koszty związane z transferem – wyraża obawę przedstawiciel ZMPD. – A przecież to ma być system nieobciążający użytkownika dodatkowymi kosztami – konstatuje.

Inna sprawa to VAT związany z kosztami przesyłu danych. Opłata drogowa, jako danina publiczna, powinna być zwolniona z tego podatku. – Twórcy systemu nie odpowiedzieli nam jeszcze, czy mają podpisane porozumienie z operatorami telefonii komórkowej o zwolnieniu z VAT tej części opłat, którą będziemy musieli wnosić w związku z przesyłaniem ogromnych ilości danych – stwierdza Jan Buczek. Zwraca też uwagę na problem zagranicznych uczestników ruchu w Polsce, zwłaszcza spoza Unii Europejskiej, którzy będą zmuszeni ponosić ogromne koszty roamingu.

– Ponieważ nie mamy odpowiedzi na wiele pytań, nie można się dziwić, że nie akceptujemy takiego przedmiotowego traktowania naszej branży. Nie akceptujemy też „zabawy” na zasadzie „może się uda”. Dzisiaj już można się rejestrować w systemie, a sam system jest jeszcze niesprawdzony, nie ma certyfikatów niezależnych firm audytorskich, które mogłyby ocenić, czy zapewnia choćby bezpieczeństwo danych. Rozumiemy, że za korzystanie z dróg należy płacić i chcemy to robić, ale oczekujemy uczciwego systemu, w którym będziemy traktowani po partnersku, a nie jak potencjalni złodzieje – komentuje reprezentant zrzeszenia przewoźników.

System nie wybacza błędów


Zdaniem szefa ZMPD, system jest nieprzyjazny dla użytkowników, gdyż za każdą nieprawidłowość przewiduje karę. – Jeżeli ktoś rejestruje się w systemie to nie po to, by oszukiwać. Jeżeli okaże się, że zarejestrowany pojazd przejechał płatny odcinek z niewłączonym urządzeniem, to należy założyć, że doszło do błędu, a nie do celowego działania i umożliwić uregulowanie należności, zamiast surowo karać – mówi Jan Buczek.

Przewoźnicy obawiają się, że to na nich spadnie odpowiedzialność za wszelkie nietrafione pomysły i „niedoróbki” systemu. Prezes ZMPD krytykuje też przedłużanie wejścia w życie systemu drobnymi krokami, na zasadzie kolejnych prób w drodze do pełnej gotowości. – W Niemczech po stwierdzeniu nieprawidłowości od razu przesunięto wdrożenie systemu o dwa lata – po to, żeby wyeliminować wszelkie błędy. Dzięki temu od chwili jego wdrożenia nie słyszałem o jakichkolwiek nieprawidłowościach – mówi prezes ZMPD.

– Zamknijmy system, jeśli uznajemy, że jest on archaiczny, chociaż w wielu państwach takie rozwiązania są eksploatowane już czwartą dekadę. Nasz viaTOLL nie jest staruszkiem, tylko dojrzałym młodzieńcem. Za granicą nowe systemy wdrażane są równolegle do tych funkcjonujących, ale na tych odcinkach, gdzie jest już infrastruktura. Dopóki system się nie zdekapitalizuje, czerpie się z tego korzyści. Teraz, gdy nasz system jest już zamortyzowany, zostają nam czyste przychody. Żaden przedsiębiorca, który zajmuje się biznesem, z czegoś takiego by nie zrezygnował, bo zostałby wyśmiany przez konkurentów, ale urzędnicy nie muszą konkurować na rynku i za nic nie odpowiadają – stwierdza w ostrym tonie nasz rozmówca.

Dopóki nie uda się stworzyć systemu, który byłby gotowy w stu procentach, należałoby, jego zdaniem, zawiesić pobieranie jakichkolwiek opłat, albo uruchomić nowy system, ale nie pobierać opłat do chwili, gdy system uzyska wszystkie certyfikaty. – Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją, w której wdraża się rozwiązania nieprzemyślane, nieprzygotowane i niesprawdzone, a jednocześnie straszy się użytkowników ogromnymi karami za uchybienia, co do których już wiemy, że na pewno wystąpią. Jeździmy po Europie i świecie, mamy duże doświadczenie i wiemy, gdzie są te najsłabsze punkty – podsumowuje Jan Buczek.

Zapowiada jednocześnie, że branża nadal będzie się domagać dostarczenia, zgodnie z dyrektywą unijną, urządzenia pokładowego. – Tylko takie urządzenia, dedykowane do tego typu systemów, zapewniają pełne bezpieczeństwo nie tylko kierowców zawodowych, lecz także innych uczestników dróg. A jest ono zagrożone, gdy uwaga prowadzącego ciężarówkę lub autobus będzie rozpraszana.


Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5