Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Drogi | Pozostałe - Polska

ZOPI: Rola inżyniera i projektanta jest marginalizowana. Chcemy to zmienić

| Elżbieta Pałys źródło: RI 08.09.2020

PARTNERZY DZIAŁU


 

ZOPI: Rola inżyniera i projektanta jest marginalizowana. Chcemy to zmienić
fot. pixabay.com/pl/pashminu

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

W obowiązującym modelu realizacji inwestycji nie docenia się roli inżyniera i projektanta. Proces przygotowania oraz nadzoru robót jest marginalizowany już na etapie planowania budżetów. Na dalszych etapach sytuacji nie poprawiają warunki umów, które naruszają równowagę kontraktową stron. – Chcemy doprowadzić do konstruktywnych dialogów pomiędzy wszystkimi stronami realizacji inwestycji. Są ku temu chęci i możliwości – mówi w rozmowie z portalem RynekInfrastruktury.pl Anna Oleksiewicz, prezes Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów.
RynekInfrastruktury.pl: Mija pół roku od kiedy Związek Ogólnopolski Projektantów i Inżynierów rozpoczął swoją działalność. Jakie są cele jego działalności?

Anna Oleksiewicz, prezes Związku Ogólnopolskiego Projektantów i Inżynierów:
 
Fot. Górajka Foto Studio
Zadaniem związku jest ochrona interesów podmiotów skupiających swoją działalność na projektowaniu, usługach inżynieryjnych oraz usługach powiązanych. Moja aktywność zawodowa od lat koncentruje się na problemach tej branży. Aktualnie obowiązujący model realizacji inwestycji stawia zarówno inżyniera, jak i projektanta w najmniej korzystnej pozycji. Nawet podczas planowania budżetów zamawiający marginalizują proces przygotowania oraz nadzoru robót. Nieadekwatność budżetów oraz umniejszanie wagi tych elementów inwestycji jest jednym z powodów niezadowolenia branży.

Jako ZOPI chcemy doprowadzić do konstruktywnych dialogów pomiędzy wszystkimi stronami realizacji inwestycji. W tym krótkim okresie swojej działalności zauważyliśmy, że są ku temu chęci i możliwości. Z niektórymi zamawiającymi już prowadzimy rozmowy dotyczące wypracowania wzorców dokumentacji przetargowych. Dzięki takim dialogom będziemy mogli uprościć i przyspieszyć realizację inwestycji, a jednocześnie podnieść jakość świadczonych usług.

Oczywiście spotykamy też w środowisku postawy sceptyczne. Ja jednak jestem przekonana, że jesteśmy w stanie wypracować rozwiązania satysfakcjonujące wszystkie strony.

Jeśli mówimy o przetargach – czego najczęściej dotyczą zapisy, które z punktu widzenia ZOPI wymagają modyfikacji, dostosowania do realiów realizacji zamówień?

A.O.: Na ten temat moglibyśmy prowadzić wielogodzinne dyskusje. Składane przez nas odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej zawsze mają po kilkadziesiąt stron. Pierwsze z nich miało 38 zarzutów, drugie 50, chociaż oba dotyczyły nadzorów dla tego samego zamawiającego.

Głównym problemem powtarzającym się w naszych odwołaniach jest to, że zamawiający nie opisują przedmiotu zamówienia w sposób jednoznaczny, zrozumiały i wyczerpujący, zaś postanowienia umów w sposób istotny naruszają równowagę kontraktową stron. SIWZ często nie uwzględnia wszystkich okoliczności, które pozwoliłyby na złożenie porównywalnych ofert, z zachowaniem zasad uczciwej konkurencji.

Zamawiający obligują wykonawców do uwzględniania szeregu ryzyk, których w istocie nie można rzetelnie oszacować na etapie składania oferty. Co więcej, możliwości zwiększenia wynagrodzenia w przypadku zaistnienia okoliczności objętych ryzykiem „przerzuconym” na wykonawcę są zazwyczaj bardzo ograniczone.

Podobnie, w takich przypadkach ograniczone są możliwości wydłużenia terminu realizacji zamówienia. Doprowadza więc to do sytuacji, kiedy od wykonawców oczekuje się, że nie tylko sfinansują realizację zamówienia w zakresie niedookreślonym przez zamawiających, ale jeszcze będą płacić kary umowne za przekroczenie przewidzianego terminu.

Nasze postulaty skupiają się zatem na wprowadzeniu do umów mechanizmów dodatkowego wynagradzania w przypadku przedłużających się – nie z winy wykonawców – terminów realizacji umów oraz w przypadku konieczności uwzględniania w toku realizacji prac okoliczności, których nie można było przewidzieć na etapie zawierania umów.

Dążymy również do zapewnienia wykonawcom jednoznacznych zapisów dotyczących płatności częściowych czy płatności zaliczkowych, a także waloryzowania wynagrodzenia.

Takie rozwiązania są już wykorzystywane przy realizacji inwestycjach publicznych.

A.O.: Tak, są one z powodzeniem stosowane w umowach o roboty budowlane.

Trzeba mieć na uwadze, że opracowania dokumentacji projektowej trwają zazwyczaj kilka lat, a praktyka pokazuje, że często realizowane są dłużej niż zakładano. Zazwyczaj powód tego przedłużenia nie leży po stronie projektantów czy inżynierów. Obarczanie zatem branży dodatkowymi kosztami z tego tytułu jest praktyką, na którą się nie godzimy.

Poruszamy też kwestię zmiany personelu. Procedura ta nierzadko jest bardzo ograniczona, np. niezależnie od przyczyn dopuszczalna jest tylko jednokrotna zmiana projektanta w okresie kilku lat realizacji zamówienia.

Proponujemy też modyfikacje w zakresie odstąpienia od umowy i związanego z tym rozliczania nieodebranych jeszcze prac. Dążymy bowiem do tego, aby zamawiający byli zobligowani do odbioru tych prac i zapłaty za nie, jeśli nie zawierają wad istotnych. Niestety często, zamawiający wskazują, iż nie mają obowiązku odebrać prac w przypadku odstąpienia od umowy. Wykonawca może zatem wykonać nawet 90% prac składających się na dany etap i nie otrzyma za to żadnego wynagrodzenia, gdyż taka będzie arbitralna decyzja zamawiającego.

Staramy się także zmienić podejście zamawiających do kar umownych, które są nadużywane. Obszerne katalogi kar umownych są stosowane właśnie wtedy, kiedy zamawiający nie dokonał należytego opisu przedmiotu zamówienia. Spotkaliśmy się również z tym, że kryteria oceny ofert są nieproporcjonalne i nieadekwatne do przedmiotu zamówienia.

Ogólnie, uważam, że kryteria oceny ofert należy zmodyfikować, gdyż ich obecna formuła często sprowadza się w ostateczności do tego, że decydująca jest cena, a nie jakość oferowanych usług.

Zapraszam do lektury złożonych przez nas odwołań (na naszej stronie internetowej www.zopi.org), gdyż postulatów jest naprawdę bardzo dużo.

Czy odwołania składane do KIO przez ZOPI są skuteczne? Jak często KIO przyznaje rację ZOPI?

A.O.: W ciągu pierwszego półrocza działalności złożyliśmy cztery odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej. Dwa z nich dotyczyły przetargów na nadzór inwestycji realizowanych przez GDDKiA, a dwa dokumentacji projektowych dla GDDKiA oraz PKP PLK.

Myślę, że możemy mówić o skuteczności odwołań jako środka inicjującego negocjacje z zamawiającymi. Pierwsze doprowadziło do tego, że zamawiający wprowadził do dokumentacji zmiany uwzględniające 20 naszych postulatów.

W drugim przypadku zamawiający wprowadził 38 zmian w dokumentacji, z czego większość wynikała właśnie z naszych wielogodzinnych rozmów. Ostatnie odwołanie złożone dla przetargu GDDKiA na wykonanie dokumentacji STEŚ-R również zakończyło się negocjacjami. Spośród 17 zarzutów dotyczących postanowień umowy, zamawiający dokonał zmian, w mniejszym lub większym stopniu, w przypadku 15 zarzutów.

Niedawno łożyliśmy kolejne odwołanie tym razem na wykonanie dokumentacji projektowej i nadzór do przetargu PKP PLK, gdzie zgłosiliśmy 28 uwag do opisu przedmiotu zamówienia i projektu umowy oraz 9 do instrukcji dla wykonawców. Ta kwestia nadal jest otwarta.

Naszym celem nie jest spotykanie się na rozprawach przed KIO i licytowanie się, kto ma rację. Uważamy, że najbardziej skuteczny jest konstruktywny dialog, który – jak pokazują nasze dotychczasowe doświadczenia – jest możliwy. Widzimy również, że spotkania z zamawiającym pozwalają na przedstawienie argumentów przez każdą ze stron. Okazuje się, że porozumienie w wielu przypadkach jest możliwe, o ile jesteśmy otwarci na zrozumienie wzajemnych potrzeb i oczekiwań. To bardzo budujące dla mnie i dla członków naszego Związku.

Czy po odwołaniu na warunki przetargowe do KIO inwestorzy w kolejnych postępowaniach powtarzają te same, kwestionowane przez ZOPI zapisy? Czy można powiedzieć, że odwołania procentują iw kolejnych postępowaniach tego samego inwestora pojawiają się nowe zapisy?

A.O.: Na chwilę obecną trudno mi to ocenić. Do tej pory pracowaliśmy przy dwóch odwołaniach na nadzór w przetargu organizowanym przez GDDKiA i tu faktycznie część zarzutów się powtarzała. Odległość czasowa obu postępowań nie była jednak duża.

Efekty na pewno widać w ilości modyfikacji dokumentacji przetargowych, a także w kontekście prowadzonych przez nas jako Związek działań. W wyniku prowadzonych negocjacji zostaliśmy np. zaproszeni do wspólnego dialogu z Radą Ekspertów powołaną przez Ministra Infrastruktury, gdzie aktualnie negocjujemy wzorzec umowy na nadzór w zakresie realizacji inwestycji drogowych. Celem jest nie tylko wypracowanie ostatecznego kształtu umowy, ale też otwarta dyskusja o modelu prowadzenia tego rodzaju postępowań.

Działania te oceniam bardzo pozytywnie. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że powstanie ZOPI było słuszną inicjatywą.

Czy jest różnica między inwestorami publicznymi pod względem zrównoważonych zapisów w przetargach? Innymi słowy czy któryś z największych inwestorów – pytam zwłaszcza o PKP PLK i GDDKiA – zachowuje wyższe standardy w przetargach czy raczej jest to kwestia konkretnego postępowania, a nie inwestora? Czy takie różnice widać pomiędzy oddziałami GDDKiA?

A.O.: Do tej pory składaliśmy odwołania właśnie w postępowaniach wszczętych przez GDDKiA i PKP PLK, zatem nie mogę powiedzieć, aby warunki te były dobre, mając na uwadze sumaryczną liczbę postawionych przez nas zarzutów w ramach czterech odwołań. W przypadku oddziałów GDDKiA, umowy różnią się, jednak nie są to duże różnice. Niestety, przedstawione przeze mnie wcześniej zarzuty dotyczące opisywania przedmiotu zamówienia, stosowania postanowień kontraktowych uprzywilejowujących zamawiających mają miejsce właśnie w przetargach ww. dużych inwestorów.

Tak jak już jednak mówiłam, GDDKiA okazała się otwarta na negocjacje i wprowadziła istotne zmiany, które, mam nadzieję, będą uwzględniane w kolejnych przetargach. Liczę na to, iż PKP PLK także wyrazi wolę podjęcia konstruktywnych rozmów.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5