Partnerzy serwisu:
#Koronawirus w Polsce. Transport i infrastruktura - zobacz serwis specjalny!

 

Energetyka | Biznes - Polska

Energetyka wymaga zdecydowanych zmian. Grozi nam niedostatek energii

| Agnieszka Serbeńska źródło: RynekInfrastruktury.pl 11.04.2016

 

Energetyka wymaga zdecydowanych zmian. Grozi nam niedostatek energii
fot. GE

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Podobnie jak mówimy o doktrynie obronnej, tak też powinniśmy mówić o budowaniu doktryny bezpieczeństwa energetycznego – zaznacza w rozmowie z portalem RynekInfrastruktury.pl Herbert Leopold Gabryś, przewodniczący Komitetu ds. energii i polityki klimatycznej Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), były wiceminister przemysłu i handlu.
– Cztery, a w zasadzie trzy duże polskie spółki energetyczne, mają bardzo poważny problem z tym, jak generować zysk, jak generować środki na rozwój i jak kreować strategię inwestycyjną, nie tylko w generację węgla. Jak wobec tego, w niespotykanej skali ryzyk inwestycyjnych, pozyskać kapitał? Do tego jest realizowana wspólnotowa, konsekwentnie restrykcyjna polityka dekarbonizacji gospodarki. I z tym też trzeba się zmierzyć – zaznacza ekspert KIG.

Metoda na spełnienie wymagań

Herbert Leopold Gabryś przypomina, że premier rządu na konferencji klimatycznej w grudniu ubiegłego roku przedstawiła stanowisko, że Polska nie ma obowiązku przyjmowania rozstrzygnięć, które miałby szkodzić naszej gospodarce. Rada Ministrów przyjęła decyzję o zablokowaniu dalszych kosztownych ograniczeń emisji dwutlenku węgla do 2030 roku. – To wyraźny sygnał, że rząd będzie próbował nas chronić bardziej niż do tej pory przed kosztownymi ambicjami polityki klimatycznej UE. I oby się to okazało skuteczne – mówi ekspert.

Polska ma możliwość bronienia się przed zarzutem szkodzenia środowisku w skali nie dopuszczonej unijną polityką klimatyczną. – Ten zarzut wywodzi się po części z populizmu „kapłanów” filozofii klimatycznej i lobbingu określonych grup interesów. Polska dla ochrony środowiska, a w tym klimatu, zrobiła więcej niż niejeden kraj wspólnoty. Jak do tej pory spełniamy przyjęte w tej materii zobowiązania. Jesteśmy także w stanie sprostać wymaganiom tzw. drugiego pakietu klimatycznego tyle, że nieco inaczej niż wymusza to brukselska administracja. Nie metodą dokładania kosztów do generacji energii na węglu kamiennym i brunatnym, chociażby z obciążeń za uprawnienia do emisji, ale wymianą bloków energetycznych elektrowni konwencjonalnych na nowoczesne, wysokosprawne oraz dopełnieniem mixu energetycznego energią odnawialną, co zresztą skutecznie robimy – zaznacza H. L. Gabryś.

Stare bloki się kończą, przede wszystkim z powodu zużycia. Ekspert KIG podkreśla, że pomiędzy rokiem 2020 a 2030 będą wypadały kolejne tysiące megawatów z sytemu. Szacuje, że ubędzie około 9 000 MW (dziś w systemie jest 30,1 tys. MW w energetyce cieplnej zawodowej). Ponadto funkcjonujące bloki – jak na dzisiejsze standardy i wymagania – mają stosunkowo niską sprawność wytwarzania energii elektrycznej brutto. – Zatem podwyższając sprawność w nowobudowanych blokach, takich jak w Opolu, Jaworznie i Kozienicach czy w zapowiadanych kolejnych, możemy bardzo istotnie ograniczyć emisję dwutlenku węgla – tłumaczy H. L. Gabryś. – Przy tym należy pamiętać o konieczności ubezpieczenia niestabilnej energetyki odnawialnej generacją ze źródeł konwencjonalnych – dodaje.

Ekspert ponadto zwraca uwagę na jeszcze jeden dodatkowy element. Otóż kolejne polskie rządy w końcu przyjęły ważącą dla ograniczenia emisji i zużycia zasobów energetycznych koncepcję promowania podwyższenia efektywności energetycznej. Rozumianą najprościej jako racjonalizowanie konsumpcji energii zarówno przez indywidualnych odbiorców, jak też przemysł i samą energetykę.

Argument za polską energetyką węglową

– Osiemdziesiąt kilka procent energii produkowanej z paliw kopalnych stanowi o naszym bezpieczeństwie energetycznym – zaznacza Herbert Leopold Gabryś, przypominając równocześnie, że świat w skali globalnej jest rozchwiany w stopniu w jak dawno się to nie zdarzyło. – Zasoby naturalne energetyczne dzisiaj stanowią zarzewie różnego rodzaju konfliktów, w tym walki o wpływy gospodarcze, które widoczne są w konfrontacjach, często o podłożu religijnym. To stawia Unię Europejską w szczególnie trudnej sytuacji, ponieważ w ponad 60 proc. zależna jest od dostaw zewnętrznych energii. Polska dzisiaj, a mówię o końcu 2015 roku, ten poziom zależności ma nie większy jak 24 procent. To dobre odniesienie do utrzymania znacznego uniezależnienia od dostaw zewnętrznych – ocenia ekspert.

Nasze zasoby węgla brunatnego i kamiennego determinują krajową energetykę. Te zasoby są znaczne, a ich dostępność znana, co – zadaniem eksperta – stwarza szansę na traktowanie ich w kategoriach doktrynalny bezpieczeństwa energetycznego kraju na dziesiątki lat.

– Horyzonty czasu, jakie wyznacza polityka wspólnotowa, tj. dla drugiego pakietu klimatycznego 2030 rok i potem 2050 rok w zamierzeniach długookresowych, zapewniają Polsce unikatowe warunki zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego w oparciu o własne zasoby. To bardzo istotny element budowania strategicznego bezpieczeństwa Polski. Podobnie jak mówimy o doktrynie obronnej, tak też powinniśmy mówić o budowaniu doktryny bezpieczeństwa energetycznego, w której określone zostanie na ile i w jakim horyzoncie czasowym oraz w jakich mechanizmach działalności państwa należy zagwarantować stabilność dostaw energii bez nadmiernego uzależnienia oraz politycznych konsekwencji dostaw zewnętrznych – podkreśla H. L. Gabryś.

Inwestor czeka na dobry sygnał

Doktryna bezpieczeństwa energetycznego – zdaniem eksperta – jest tym co może zapewnić kapitałowi warunki do inwestowania w naszą energetykę konwencjonalną. – Rzecz nie w tym jak ją będziemy nazywać, ale jak potrafimy ją określić, a potem konsekwentnie respektować. Dzisiaj nie ma warunków, aby znaczący inwestor w nią inwestował – zaznacza ekspert.

Teraz rentowność na jednej megawatogodzinie na węglu brunatnym jest niska, a na węglu kamiennym generuje straty. Po wprowadzeniu zaostrzonych norm środowiskowych po 2016 roku nasza energetyka przestanie być opłacalna. – A jeśli przyjdzie nam dopłacić więcej, a tak pewnie się stanie, za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla, to ten wynik będzie znacznie gorszy. Stąd mówię, że sytuacja energetyki w Polsce jest bardzo niebezpieczna – podkreśla H. L. Gabryś. – Ta sytuacja oddala inwestorów i z „impotencji” decyzyjnej państwa w rozstrzygnięciach strategicznych energetyki, gdyby tak miało trwać, otwiera pole do wrzawy lobbingowej wielu interesów niekoniecznie nam korzystnych – podsumowuje.

Bez efektu „ciurka” czas na doktrynalne decyzje

– Sygnały dla zarządów energetycznych grup kapitałowych są jednoznaczne: poczekajmy, zobaczymy co się stanie; poczekajmy na jednoznaczną strategiczną konstrukcję optymalnych rozstrzygnięć, które szykuje minister energetyki. Musi on dziś połączyć dwa trudne wyzwania: górnictwa (tu także polityki społecznej) oraz energetyki, która jakby nie było jest dla górnictwa najistotniejszym odbiorcą węgla. To bardzo trudny moment – zaznacza ekspert. – Jeśli dzisiaj operator nie daje wyraźnego sygnału ile, jakich i gdzie będzie mu potrzeba nowych mocy i nie płaci należycie za jej rezerwowanie, to nie spełnia w tej części swoich powinności strategicznych. Jednym słowem: nie powoduje niezbędnych reakcji zarządów podmiotów gospodarczych elektroenergetyki w Polsce. Nie zmierza ku temu by, odpowiadając za równowagę w systemie, powodować wycofanie starych i budowanie nowych wysokosprawnych bloków w zgodzie z potrzebami KSE. Jeśli nie płaci należycie za towar, którym jest rezerwa mocy oraz za utrzymywanie tej rezerwy, to tej energii będzie ubywało – podkreśla H. L. Gabryś.

Ekspert KIG ponownie zwraca uwagę na konieczność inwestowania w nowoczesne bloki. Te obecne nie tylko nie odpowiadają współczesnym standardom, ale też są technicznie niekorzystnie eksploatowane, co powoduje ich szybsze zużycie. – Rok 2015 wyraźnie pokazał, że są one prowadzone często w charakterze źródeł szczytowych. Co to znaczy? Prowadzone są na minimach technologicznych, a więc przy obciążeniach gwałtownie skaczących w krótkich okresach czasu, które powodują szybsze zużycie przede wszystkim części kotłowej. Na dobrą sprawę w ubiegłym roku 74 procent wszystkich awarii w wytwarzaniu energii dotyczyło właśnie części kotłowej. To ogromny zbór wyzwań, przed którymi stanął przede wszystkim minister energii K. Tchórzewski. Życzę, aby temu sprostał i to szybko, bo czas na doktrynalne rozstrzygnięcia dotyczące polskiej energetyki „przeciurczał” jak dotąd mało efektywnie – zaznacza ekspert.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5