- Podobno mają nam rozryć ładną drogę. A nie prościej byłoby puścić kable poboczem? Bez asfaltu sytuacja naprawdę była tragiczna: wody pełno, jedno wielkie bagno. Wreszcie doczekaliśmy się jezdni, a teraz chcą nam ją zerwać. Po co psuć to, co jest dobre? - powiedział "Gazecie Lubuskiej" mieszkaniec ulicy Sadowej, Jan Jabłoński.
Władze gminy twierdzą, że Sadowa jest jedyną trasą, wzdłuż której może biec światłowód. - Nie było innej możliwości. Na początku pojawiła się propozycja aby światłowód przeciągnąć przez las, jednak przy obecnym stanie przepisów jest to praktycznie nie wykonalne - wyjaśnia Ryszard Huczka, z urzędu gminy Zielona Góra. - Światłowód będzie przeciągnięty wzdłuż ulicy Sadowej, ale prace będą wykonywane komorowo, tak więc nie będziemy zrywać całej nawierzchni jednocześnie - dodaje Huczka.