Partnerzy serwisu:

 

Energetyka | Biznes - Polska

Kilian: Polska nie ma żadnej strategii energetycznej (cz. I)

| Emilia Derewienko źródło: RynekInfrastruktury.pl 28.06.2016

 

Kilian: Polska nie ma żadnej strategii energetycznej (cz. I)
mat. pras.

Więcej z regionu:

Polska

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

– Ratujemy coś, co w gruncie rzeczy jest trudne do uratowania, czyli polskie górnictwo. Nie bardzo wiemy na czym polega ten plan ratunkowy – bo to, że nie chcemy doprowadzić do upadku jakiejś firmy nie jest żadnym celem – to tylko środek. O celu nikt nie chce nam powiedzieć – mówi w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Krzysztof Kilian, prezes Polskiej Grupy Energetycznej w latach 2012-2013.
Emilia Derewienko, „RynekInfrastruktury.pl”: Jak Pan może ocenić kierunek, w którym zmierza polska energetyka, zważywszy na silny nacisk na węgiel i zahamowanie inwestycji OZE?

Krzysztof Kilian, prezes PGE w latach 2012-2013: Dosyć trudno to ocenić. Te wszystkie zdarzenia pokazują raczej, że mamy do czynienia z działaniami politycznymi, często doraźnymi. Nie ma strategii ani mapy drogowej, które pokazałaby jak wszyscy mają się ustawić – zarówno inwestorzy, regulator jak i odbiorcy.

Co mają na celu te działania?

Ratujemy coś, co w gruncie rzeczy jest trudne do uratowania, czyli polskie górnictwo. Nie bardzo wiemy na czym polega ten plan ratunkowy – bo to, że nie chcemy doprowadzić do upadku jakiejś firmy nie jest żadnym celem – to tylko środek. O celu nikt nie chce nam powiedzieć.

Jak według Pana powinien wyglądać miks energetyczny?

Na pewno powinien być racjonalny. Jeżeli cały świat – i nie twierdzę, że chodzi o to, by kopiować inne rozwiązania – gremialnie mówi: „idziemy w innym kierunku”, to powinniśmy się zastanowić, czy rzeczywiście należy trzymać się kurczowo starych rozwiązań. One były dobre, kiedy nie było żadnej alternatywy dla węgla. Dzisiaj ta alternatywa jest – może nie jest tania, ale zarówno ETS europejski, jak i COP 21, który odbył się w Paryżu, pokazuje że idziemy w gospodarkę niskoemisyjną, opartą głównie na technologiach niezwiązanych z paliwami kopalnymi. Nie oznacza to jednocześnie, że mamy gwałtownie zamykać kopalnie, ale to powinien być dominujący temat i wyzwanie nie tylko dla rynku, ale przede wszystkim dla polityków. Powinniśmy grać uczciwie i powiedzieć wszystkim uczestnikom rynku jak powinien wyglądać i co się na nim wydarzy.

Jak rozumiem przeciwstawia Pan energetykę konwencjonalną nowoczesnym źródłom?

Niekoniecznie, tak naprawdę mamy cały szereg możliwości. Trzeba zachowywać się rozsądnie i racjonalnie w stosunku do możliwości oraz zobowiązań. Skoro jesteśmy zobligowani zdarzeniami, wynikającymi z ETS-u, czyli polityki klimatycznej prowadzonej przez Unię Europejską, i skoro decydujemy się na wejście do pewnych struktur, musimy przestrzegać tych postanowień. Nie oznacza to jednocześnie, że nie możemy zrobić pewnych rzeczy inaczej, uwzględniając naszą specyfikę. Z drugiej strony kwestionowanie wszystkiego do niczego nie prowadzi.

Jeśli mamy inny pomysł – pokażmy go. Taktyka, by pozostawić wszystko po staremu, nie jest żadnym pomysłem. Węgiel będzie jeszcze długo obecny w naszej gospodarce, ale to wcale nie oznacza, że będzie dominujący.

Jest jeszcze jedna sprawa. Właściwa komunikacja przedstawiająca zamierzenia dla całej branży czy też regionu. Procesy zmian zachodzące w branży energetycznej to często okresy dochodzące do 20 lat. Podobne zmiany przeprowadzone w Belgii, Niemczech czy Francji zajęły ok 20 lat, przy wydatnej pomocy państwowej. Kiedy politycy mówią, że chcą zrezygnować z węgla, to z punktu widzenia komunikacyjnego i ludzi, którzy są zatrudnieni w tym przemyśle, brzmi to bardzo źle. Tymczasem jest to proces wieloletni – w energetyce najkrótszy proces to 10-20 lat i trzeba to za każdym razem podkreślać. W innym wypadku trudno będzie się porozumieć ze wszystkimi, którzy są zaangażowani w pracę w tym przemyśle, troszczą się o swój byt i miejsca pracy. Kiedy słyszą, że cos należy zlikwidować, w ich rozumieniu oznacza to, że likwidacja nastąpi jutro. Tymczasem tak nie jest. Wszystkie procesy transformacyjne trwają od 10 do kilkudziesięciu lat. Niepokój pracowników branży jest na miejscu, ale musi być w proporcji do osi czasu – akceptowalna artykulacja tego jest już rolą polityków. Trzeba zbudować pewną perspektywę, pokazać, co będzie w zamian, a więc przedstawić duży program modernizacyjny. Tak się to odbywało w Niemczech, Belgii czy we Francji.

Kolejna część rozmowy z Krzysztofem Kilianem do przeczytania wkrótce na portalu "RynekInfrastruktury.pl".

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz też

 

ŚLEDŹ NAS NA:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Transport Publiczny IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS